Mateusz Morawiecki, były premier i wicepremier, wiceprezes PiS, Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, minister obrony, prezes PSL, Piotr Witwicki, Telewizja Polsat, oraz Artur Balazs, przewodniczący Kapituły Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi PolskiejKarol Bujoczek
StoryEditorEFR Jasionka

Rolnicy przegrywają z obronnością. Mocne słowa i ostry spór w Jasionce

23.04.2026., 16:00h

Ósma edycja Europejskiego Forum Rolniczego, która odbyła się 1 i 2 kwietnia 2026 r., upłynęła pod znakiem intensywnego dialogu między przedstawicielami rządu, administracji publicznej, biznesu oraz rolnikami. Jest to wydarzenie, którego korzenie sięgają 2002 r. Inicjatywa nawiązuje do spotkań organizowanych w rocznicę śmierci Józefa Ślisza, współtwórcy rolniczej Solidarności i wicemarszałka senatu. W wydarzeniu uczestniczyli m.in. wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak‑Kamysz, były premier Mateusz Morawiecki oraz przewodniczący Rady Programowej Fundacji Europejskiego Funduszu Rozwoju Wsi Polskiej prof. Jerzy Buzek.

Rolnictwo w obliczu globalnych zmian i kryzysu klimatycznego

– Spotykamy się dzisiaj w czasach, kiedy decyzje podejmowane tysiące kilometrów stąd zmieniają opłacalność produkcji rolnej. W czasach, kiedy wielkie katastrofy klimatyczne już nie są prognozą, lecz borykamy się z nimi na co dzień. Spotykamy się w czasach, kiedy rolnictwo musi walczyć o pozycję w budżecie kraju z transportem, energetyką, a przede wszystkim z elementarnym bezpieczeństwem – mówił w Jasionce prof. Jerzy Buzek.

Profesor nawiązał do czasów powstania Solidarności, która ponad podziałami politycznymi tworzyła porozumienia prowadzące do wolnej Polski.

Fundamenty bezpieczeństwa: NATO, USA i integracja europejska

– Dzisiaj, musimy jasno to powiedzieć, jesteśmy w równie trudnej sytuacji. Przedsięwzięcia, które stoją przed nami, są dramatycznie trudne. Jesteśmy w punkcie zwrotnym, w którym liczą się tylko silni. A silnym można być wtedy, gdy połączymy wysiłki. Mamy również niezwykłą odpowiedzialność za działanie Sojuszu Północno­atlantyckiego, bo od tego sojuszu, czyli od naszej bliskości z Ameryką, jak również od integracji europejskiej zależy nasze bezpieczeństwo – przekonywał prof. Jerzy Buzek.

image
Profesor Jerzy Buzek, były premier i poseł do PE, przewodniczący Rady Programowej Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej
FOTO: Karol Bujoczek

Otwierając debatę „Bezpieczna Polska”, Artur Balazs, przewodniczący kapituły EFRWP, podkreślił, że żyjemy w świecie głęboko podzielonym, a szczególnie w Polsce niemal każda ważna kwestia staje się przedmiotem ostrego sporu politycznego.

– To poważny problem dla państwa. Mam nadzieję, że debata pozwoli choć częściowo wyłączyć najważniejsze kwestie, takie jak racja stanu, bezpieczeństwo energetyczne i militarne, spod bieżącej walki politycznej. Są to obszary, które nie powinny być przedmiotem konfliktu, lecz wspólnej troski – przekonywał Balazs.

Władysław Kosiniak-Kamysz mówił, że różnice polityczne nie powinny wykluczać dialogu i że Polska potrzebuje powrotu do normalnej, merytorycznej dyskusji.

Komentując zapowiedzi Donalda Trumpa odnoszące się do gróźb wystąpienia USA z NATO, zaznaczył, że Polska musi koncentrować się na długofalowych celach, przede wszystkim budowie silnego, suwerennego państwa zdolnego do obrony włas­nej i wiarygodnego jako partner w sojuszach.

– Nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych, ale jednocześnie siła USA również opiera się na NATO. W związku z tym Europa musi zwiększać swoje zaangażowanie w obronność, aby być równorzędnym partnerem. Współczesna polityka stała się niezwykle krótkoterminowa i reaktywna. Oświadczenia polityczne żyją zaledwie kilkanaście godzin, po czym są zastępowane nowymi narracjami. Polska nie może działać w taki sposób – potrzebuje stabilnego, długofalowego kierunku działania, szczególnie w obszarze bezpieczeństwa i budowy silnego państwa – zaznaczał wice­premier.

Wizje obronności: „Triada bezpieczeństwa” kontra partnerstwo europejskie

Mateusz Morawiecki ma nieco inną wizję zapewnienia bezpieczeństwa Polski, określaną jako „triada bezpieczeństwa”. Na pierwszym miejscu stawia siłę polskiej armii i rozwój krajowego przemysłu zbrojeniowego.

Historia wielokrotnie pokazała, iż poleganie wyłącznie na sojusznikach prowadziło do utraty suwerenności, dlatego fundamentem bezpieczeństwa musi być zdolność do samodzielnej obrony – przekonywał Morawiecki.

Były premier skrytykował obecne podejście do zakupów uzbrojenia, wskazując, że Polska zbyt często sięga po sprzęt zagraniczny, zamiast rozwijać własne zdolności produkcyjne.

Drugim filarem jego koncepcji są regionalne sojusze z państwami podobnie postrzegającymi zagrożenie ze strony Rosji, czyli Finlandią, Szwecją, Czechami, państwami bałtyckimi, Rumunią, a w przyszłości także z Ukrainą oraz potencjalnie z Turcją.

NATO i Stany Zjednoczone Morawiecki umieszcza dopiero na trzecim miejscu.

NATO zostało stworzone, by utrzymać Rosję poza Europą, Niemcy w ryzach, a Stany Zjednoczone w Europie. Tymczasem część państw Europy Zachodniej dąży dziś do odwrócenia tej logiki: osłabienia obecności USA, normalizacji relacji z Rosją oraz wzmacniania pozycji Niemiec – mówił w Jasionce Morawiecki.

Spór o dług publiczny i źródła finansowania zbrojeń

Kosiniak-Kamysz zarzucił opozycji brak konsekwencji w działaniach na rzecz wsparcia polskiego przemysłu zbrojeniowego. Wymienił głównie brak poparcia rozwiązań umożliwiających wykorzystanie środków europejskich (program SAFE), z których aż 89% mogłoby trafić do krajowego przemysłu.

Mateusz Morawiecki skrytykował plan zaciągania zagranicznych pożyczek, sugerując, że Polska ma wystarczające rezerwy finansowe – znacznie powyżej poziomów rekomendowanych przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy – które mogłyby zostać wykorzystane bez zwiększania zadłużenia państwa. Zwraca uwagę na szybki wzrost zadłużenia. Według niego w ciągu trzech lat relacja długu do PKB wzrosła z 49 do 69%, co określa jako dramatyczne tempo, niespotykane w innych krajach europejskich. W jego ocenie świadczy to o utracie kontroli nad finansami publicznymi i stanowi poważne zagrożenie dla stabilności państwa.

Kosiniak-Kamysz zwrócił natomiast uwagę na przejęcie odpowiedzialności przez obecny rząd za długi poprzedników z czasów pandemii.

image
FOTO: Paweł Kuroczycki

– Fundusz covidowy, finansowany przez Bank Gospodarstwa Krajowego, wygenerował zobowiązania rzędu ponad 230 mld zł, które będą spłacane aż do 2044 roku wraz z wysokim odsetkami, sięgającymi około 80 mld zł. To właśnie te działania przyczyniły się do obecnych problemów finansowych i wysokiego deficytu – ripostował wicepremier.

Morawiecki twierdzi jednak, że mimo licznych wydatków i funduszy specjalnych w czasie rządów jego formacji relacja długu do PKB spadła z około 51,5 do 49%, uwzględniając fundusz covidowy oraz fundusz wsparcia sił zbrojnych.

Zarówno wicepremier Kosiniak­-Kamysz, jak i były premier Mateusz Morawiecki uznają obecność Polski w UE za element racji stanu, postrzegają jednak jej obecność w UE nieco inaczej.

Strategiczne inwestycje a rola Polski w Unii Europejskiej

Mateusz Morawiecki zwraca uwagę na konieczność zapewnienia Polsce równych warunków konkurencji z bogatszymi krajami Europy Zachodniej.

Obecna polityka rządu prowadzi do likwidacji kluczowych programów rozwojowych, które wcześniej pomagały wyrównywać różnice gospodarcze – podkreślał Morawiecki.

Twierdzi, że obecny rząd blokuje dalszy rozwój, m.in. poprzez rezygnację z budowy portu kontenerowego w Świnoujściu, co, jego zdaniem, działa na korzyść zachodnich portów, takich jak Hamburg czy Rotterdam. Rozszerza krytykę na inne inwestycje, zarzucając rządowi likwidację lub ograniczanie projektów, takich jak Centralny Port Komunikacyjny, koleje dużych prędkości czy program samo­chodu elektrycznego. Wskazuje, że skutkiem tego jest m.in. napływ zagranicznych produktów (np. chińskich samochodów) bez rozwoju krajowej produkcji.

image
Odpady z produkcji rolnej

Wiceminister do rolników: możecie stracić 100% dopłat za agrowłókninę

Władysław Kosiniak-Kamysz, odpowiadając byłemu premierowi, mówił, że Polska musi zwiększać nakłady na bezpieczeństwo, a nie jest tego w stanie zrobić bez unijnych funduszy.

– Rozwój przemysłu zbrojeniowego, rozbudowa infrastruktury, zwiększenie liczebności armii, budowa rezerw, szkolenia oraz rozwój obrony cywilnej i mobilności militarnej wymagają znacznych środków finansowych. Deklaruję determinację w pozyskiwaniu funduszy zarówno z Unii Europejskiej, jak i z krajowych źródeł, w tym Narodowego Banku Polskiego – mówił wicepremier.

Kosiniak-Kamysz zwrócił także uwagę na to, że Polska zawsze rzetelnie wykorzystuje unijne pieniądze, natomiast Unia Europejska, świadoma konieczności wzmacniania obronności, nie będzie ich Polsce blokować.

Geopolityka regionu i wyzwania na wschodniej granicy

W opinii wicepremiera głównym zagrożeniem dla Polski jest Federacja Rosyjska, a nie współpraca z zachodnimi sojusznikami.

– Musimy budować regionalne osie bezpieczeństwa, szczególnie w rejonie Morza Bałtyckiego (z udziałem Szwecji i Finlandii) oraz na południu, z kluczową rolą Turcji jako drugiej największej armii NATO. Te kierunki mogą stanowić element wspólnej strategii ponad podziałami politycznymi – przekonywał w Jasionce wicepremier.

Kosiniak-Kamysz mówił także o tym, że bezpieczeństwo Polski jest ściśle powiązane z sytuacją na froncie ukraińsko-rosyjskim, który stanowi de facto linię obrony również dla Polski. Ponadto skrytykował postawę Węgier, sugerując, że ich działania mogą utrudniać wsparcie dla Ukrainy oraz modernizację polskiej armii, m.in. poprzez blokowanie funduszy europejskich. Z podejściem Węgier do konfliktu rosyjsko-ukraińskiego nie zgadza się także Morawiecki. Były premier zwrócił jednak uwagę, że w czasie jego rządów nie blokowały one pakietów sankcyjnych wobec Rosji.

Morawiecki nie zostawia jednak suchej nitki na Niemczech i Francji.

– W początkowej fazie wojny dążyły one do szybkiego powrotu do relacji gospodarczych z Rosją, zakładając upadek Ukrainy, Polska wówczas starała się bronić Ukrainy na forum europejskim – podkreślał były premier.

Wicepremier Kosiniak-Kamysz odniósł się także do złożonego w Sejmie przez PSL projektu ustawy „Bezpieczna Polska” będącej alternatywą dla programu SAFE 0% zaproponowanej przez prezydenta RP.

image
Ceny paliw

Ceny paliw lecą w dół. Rolnicy łapią oddech, ale to tylko na chwilę

– Choć sytuacja polityczna nie jest idealna i wymaga współpracy koalicyjnej, trwają rozmowy nad wprowadzeniem projektu pod obrady Sejmu. Projekt został rozszerzony o dodatkowe obszary, takie jak finansowanie policji, straży granicznej, obrony cywilnej i mobilności militarnej. Celem jest budowa kompleksowego systemu bezpieczeństwa państwa, a nie tylko wzmocnienie armii. Poparcie ze strony opozycji dla tego projektu byłoby pozytywnym sygnałem, świadczącym o możliwości współpracy ponad podziałami w kluczowych kwestiach – przekonywał Kosiniak-Kamysz.

Mateusz Morawiecki zadeklarował, że jego środowisko poprze projekt, nawet jeśli część koalicji rządzącej będzie przeciwna.

– Środki, o których mowa, należą do obywateli i powinny być wykorzystane na rzecz bezpieczeństwa państwa. Rezerwy Narodowego Banku Polskiego nie są abstrakcyjnymi pieniędzmi, lecz realnymi zasobami, które powinny służyć strategicznym celom, takim jak modernizacja armii – mówił Morawiecki.

Strategia dla wsi: Ceny paliw, nawozy i regionalizacja WPR

Odnosząc się do obecnej trudnej sytuacji w rolnictwie, wicepremier Kosiniak-Kamysz podkreślił, że rozwiązanie problemów rolnictwa wymaga uczciwego rozliczenia przeszłości i jednoczesnego działania naprzód. Wymienił tutaj owe regulacje dotyczące maksymalnych cen paliwa oraz mechanizmy obniżenia obciążeń podatkowych, takie jak redukcja VAT i akcyzy. Kosiniak zaznaczył, że z systemu wsparcia korzystają zarówno płatnicy VAT (około 300 tys.), jak i rolnicy ryczałtowi (około 900 tys.).

Rolnicy VAT-owcy nie muszą już czekać na zwrot VAT, ponieważ jego stawka została obniżona. Ponadto rząd będzie zabiegał o dalsze wsparcie, tj. o dodatkową dopłatę do paliwa w wysokości około złotówki na litr – deklarował w Jasionce wice­premier.

Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę, że kluczowym problemem rolników jest brak ceny, która pokrywa koszty produkcji, co, jego zdaniem, nie zostało rozwiązane przez poprzedni rząd.

Krytykuje także decyzje dotyczące rynku nawozów i zarządzania spółkami państwowymi. Wskazał na pogorszenie sytuacji Grupy Azoty, która, według niego, została doprowadzona do wysokiego zadłużenia (około 10 mld zł), co ogranicza możliwości zapewnienia tanich nawozów dla rolników.

– Rząd koncentruje się na utrzymaniu jej funkcjonowania i nie wyklucza interwencji państwa, jeśli ceny nawozów staną się zbyt wysokie dla rolników – zapewniał w Jasionce wicepremier.

Były premier bronił inwestycji w Grupę Azoty. Mówił, że zadłużenie wynika z realizacji strategicznych projektów w sektorze chemicznym, które mają ograniczyć ogromny deficyt handlowy Polski w tym obszarze.

– Finansowanie inwestycji za pomocą kredytu jest normalnym mechanizmem i nie musi oznaczać złej kondycji firmy, jeśli projekty są perspektywiczne – przekonywał Morawiecki.

Władysław Kosiniak-Kamysz zadeklarował szeroką współpracę ponad podziałami nad przygotowaniem nowej Wspólnej Polityki Rolnej.

image
Zwierzęta

Otwierane jarzma dla loch? Ten rolnik już się przygotował

– Kluczowe jest nie tylko zwiększenie budżetu dla Polski w kolejnej perspektywie unijnej, ale przede wszystkim jego efektywne wykorzystanie. Polska już uzyskała przesunięcia środków i walczy o kolejne miliardy euro, co mogłoby uczynić przyszły budżet jednym z największych w historii – podkreś­lał wicepremier.

Kosiniak-Kamysz zaproponował także regionalizację Wspólnej Polityki Rolnej. Jego zdaniem obecny model centralny nie odpowiada już zróżnicowaniu polskiego rolnictwa.

– Postuluję stworzenie kilku regionalnych programów, które lepiej uwzględniałyby specyfikę różnych części kraju. Zapraszam do współpracy wszystkie środowiska przy wypracowywaniu takiego rozwiązania – mówił w Jasionce wicepremier.

Magdalena Szymańska

fot. K. Bujoczek

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
23. kwiecień 2026 16:02