Zboża - giełdy i ceny w kraju w górę
Utrzymujące się zakłócenia na Morzu Czarnym, które znacznie utrudniają i podnoszą koszty importu z tego rejonu powodują, że kontrakty na pszenicę i kukurydzę na Matifie trzymają cenę, a pojedyncze zakłócenia, jak niedawny atak dronów w statek płynący ze zbożem z Ukrainy do Włoch, tylko je podbijają. W czwartek na koniec dnia grudniowe kontrakty na pszenicę wyceniono na 244,25 euro/t, a listopadowe na kukurydzę na 274 euro/t. Tym samym, jak komentuje w swoich analizach Juliusz Urban, pszenica wyceniana jest o 5 euro drożej niż przed tygodniem, a kukurydza o 7,5 euro. Ceny w Polsce podążają za tym trendem.
Do góry idą ceny wszystkich zbóż a najmocniej drożeje pszenica konsumpcyjna, która ta w tydzień zyskała 15 zł i jest obecnie skupowana od 840 do 980 zł/t. Pszenica paszowa zdrożała podobnie, skupy oferują za nią od 800 do 960 zł/t.
Drożejąca pszenica pociąga za sobą pszenżyto, które osiąga cenę na poziomie 650–800 zł/t. Podwyżkom nie oparło się także żyto, za które skupy oferują 570–690 zł/t a ceny owsa mieszczą się w przedziale od 480 do 640 zł/t. Słabiej, jak zauważa Urban jest natomiast z jęczmieniem, który zyskał niewiele i jest skupowany po 650–790 zł/t.
Kukurydza sucha się zatrzymała, mokra drożeje
A co z cenami kukurydzy? Kukurydza sucha zatrzymała się na poziomie 900–1000 zł/t. Natomiast mokra nadal drożeje, gdyż jak zauważa Urban, coraz więcej firm koryguje swoje wcześniejsze ceny równając do poziomu 650 zł/t przy wilgotności na poziomie 30%. Na razie górny pułap cenowy za mokre ziarno zamyka się na 660 zł/t a dolny sięga 590 zł/t.
W tym tygodniu rzepak na Matifie listopad zaliczył ekstremalne spadki – kursy zleciały w okolice 510 euro/t. Zdaniem Juliusza Urbana dla krajowego rynku nie ma to znaczenia, ponieważ przetwórcy właśnie przeszli na rozliczanie baz na podstawie notowań lutowych, które są zdecydowanie wyższe i zamknęły się 8 października na poziomie 557,25 euro/t.
Firmy handlowe, widząc te zmiany podniosły swoje oferty średnio o 24 zł/t i oferują za tonę rzepaku od 2200 do 2450 zł/t. Przetwórcy podnieśli ceny od 50 do 100 zł/t i oferują za tonę od 2450 do 2520 zł/t.
Cenyn świń nie chcą drgnąć
Na krajowym rynku żywca wieprzowego ceny nadal niskie i poprawy nie widać. Podczas, gdy jeszcze przed tygodniem można było za wbc uzyskać 6,2 zł/kg, teraz o taką cenę już trudniej. Ceny za żywą wagę zatrzymały się na poziomie 4,7 zł/kg. Drożej jest jedynie na południu kraju, gdzie górny próg cenowy jest na poziomie 5,1 zł/kg. Sytuacja jest dość kuriozalna – nie mamy nadpodaży świń a importowi nie sprzyjają nie tylko wysokie koszty transportu, ale także słaby złoty.
U naszych zachodnich sąsiadów z kolei podaż tuczników pozostaje duża i w niektórych regionach przewyższa popyt. Ubojnie pracują na pełnych obrotach, ale trudno jest wprowadzić na rynek dodatkowe ilości mięsa. Markety ruszyły z promocjami. Cena na dużej giełdzie utrzymuje się na poziomie 1,45 euro/kg w klasie E, tj. 6,35 zł. Podobna stabilna sytuacja cenowa jest w Belgii i w Holandii. Natomiast w Hiszpanii i we Francji utrzymuje się trend spadkowy. Hiszpanie nadal maja problem ze sprzedażą mięsa, co wynika z ograniczeń eksportowych i słabego popytu w Azji.
Duńczycy z kolei po długim okresie stagnacji podnieśli cenę tuczników, w przeliczeniu na złote, o 35 groszy do 4,35 zł/kg w klasie E. Tłumaczą, że mają ku temu podstawy choć sytuacja na rynku żywca nadal jest bardzo trudna.
Za wzrostem cen żywca w Dani nie poszły ceny warchlaków. Jeśli nowa wyższa cena żywca się utrzyma, warchlaki mogą podrożeć, ale nie wcześniej niż za trzy tygodnie. U nas za prosięta z importu trzeba zapłacić od 150 do 200 zł, a za krajowe od 215 do 250 zł za sztukę.
Żywiec wołowy może zdrożeć?
Na rynku żywca wołowego w cennikach nadal stabilnie. Drobne korekty cenowe nie wpływają na korekty dolnych i górnych progów cenowych. Podwyżki cen na unijnym rynku są w niektórych krajach pod presją zwiększonych ubojów spowodowanych kierowaniem do uboju większej ilości sztuk w regionach, gdzie wystąpiły duże niedobory opadów. Jednocześnie pojawiają się już sygnały, że te uboje się kończą. W sytuacji mniejszej podaży na unijnym rynku i blokady importu wołowiny z Brazylii jest szansa na utrzymanie lub poprawę ceny skupu żywca wołowego.
Nawozy nadal drożeją
Na rynku nawozów, podwyżek cen ciąg dalszy. Dystrybutorzy dopasowują cenniki do cen producentów, mając na uwadze zasobność stanów magazynowych. Ceny saletry przekroczyły 2200 zł za tonę, saletrzaku dochodzą albo przekroczyły już w niektórych punktach 2000 zł/t. Dystrybutorzy zachęcają rolników do wykonywania analizy gleb, co przy tak drogich nawozach pozwoli na dokonywanie wyborów zakupowych celowanych w niedobory gleby i potrzeby roślin. Na pewno też przy większych partiach zakupu są większe możliwości negocjacji ceny. Na razie nie ma oznak poprawy sytuacji na globalnym rynku nawozów.
Rolnikom zostało coraz mniej czasu na złożenie wniosków o dopłat do nawozów i paliwa. Nabór zakończy się 23 października bez względu na to, czy resort rolnictwa opublikuje do tego czasu nowe referencyjne ceny nawozów niezbędne do naliczania dopłat, czy nie.
CPN nie zatrzyma podwyżek cen paliw
Pakiet CPN chroni kierowców przed gwałtownym wzrostem cen paliw, dlatego na razie nie grozi nam powrót do historycznie wysokich stawek. Nie oznacza to jednak, że ceny pozostaną na obecnym poziomie. Sytuacja na światowych rynkach sprawia, że na polskich stacjach należy spodziewać się podwyżek cen wszystkich rodzajów paliw. Jak donosi epetrol.pl, to efekt utrzymujących się zagrożeń dla wydobycia i tranzytu ropy naftowej na Bliskim Wschodzie
Analitycy epetrol.pl prognozują, że w dniach 12–18 października kierowcy za benzynę E10 zapłacą od 6,89 do 7,02 zł/l, ON od 7,93 do 8,06 zł/l a autogaz od 3,26do 3,34 zł/l.
Magdalena Szymańska
