Holger Peters wraz z żoną Danielą prowadzi gospodarstwo w północno-wschodniej części Szlezwiku-Holsztynu. Oprócz produkcji roślinnej zajmują się chowem loch, tuczem świń i produkcją biogazu.
Gospodarstwo dysponuje 340 ha gruntów ornych, przede wszystkim na glebach piaszczysto-gliniastych. Roczna suma opadów w tym rejonie wynosi ok. 950 mm. Od 2010 roku w gospodarstwie pracuje biogazownia o mocy 570 kW. W 2020 roku instalacja została rozbudowana, a jej możliwości znacznie zwiększono.
To nie jest dobry region dla kukurydzy
Od początku Peters nie chciał uzależniać produkcji biogazu wyłącznie od kukurydzy. Jak tłumaczy, warunki panujące w północnej części Szlezwiku-Holsztynu nie są dla niej idealne.
– Po prostu nie jesteśmy regionem uprawy kukurydzy – mówi rolnik.
Wiosną gleby nagrzewają się tam stosunkowo wolno, a jesienią kukurydza późno osiąga dojrzałość. Dlatego do biogazowni trafiają różne substraty. Oprócz kukurydzy są to m.in. rożnik przerośnięty, buraki cukrowe, trawy oraz nawóz naturalny pochodzący od świń.
Rożnik pojawił się w gospodarstwie Petersów w 2018 roku, kiedy rolnik zainteresował się nim po spot...
