Sejmowa Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi poparła projekt, który przewiduje odstąpienie od grzywien za brak ewidencji w wymaganym formacie elektronicznym do końca 2029 roku. Ministerstwo zapowiada przy tym nowe narzędzie na Portalu Rolnika oraz szkolenia.
Co z karami dla rolników?
Kwestia elektronicznej ewidencji zabiegów ochrony roślin była jednym z głównych tematów posiedzenia komisji rolnictwa 7 października. Posłowie zajęli się pierwszym czytaniem projektu ustawy o zmianie ustawy o środkach ochrony roślin, zawartego w druku nr 3040.
Projekt przedstawiła posłanka Katarzyna Królak (KO). Jak wyjaśniała, nie chodzi o kolejne przesunięcie terminu wprowadzenia elektronicznej ewidencji. Propozycja zakłada natomiast, że rolnicy przez okres przejściowy nie będą ponosić konsekwencji finansowych za brak dokumentacji w wymaganym formacie elektronicznym.
– Nie wydłużamy terminu, natomiast proponujemy, aby rolnicy nie ponosili przez okres dwóch lat, do końca 2029 roku, sankcji – mówiła Królak.
W praktyce oznacza to, że jeżeli rolnik nadal będzie prowadził wymaganą dokumentację w formie papierowej, ale nie przeniesie jej prawidłowo do systemu elektronicznego, kontrola ma zakończyć się na działaniach o charakterze edukacyjnym. W grę mają wchodzić między innymi pouczenie, upomnienie czy ostrzeżenie. Nie oznacza to jednak zwolnienia z obowiązku prowadzenia dokumentacji.
Czy rolnicy nadal potrzebują dwóch lat?
Propozycję poparł poseł Jarosław Rzepa (PSL). Jego zdaniem rolnicy potrzebują czasu, aby spokojnie nauczyć się nowych zasad, a pierwszym etapem powinno być przede wszystkim wyjaśnianie i edukowanie.
– Uważam, że jak najbardziej ten projekt jest właściwy, słuszny i rolnicy oczekują tego rozwiązania, żeby tutaj bez sankcji było to edukacja, edukacja i mam nadzieję, że to spokojnie jakoś będzie wchodziło – mówił podczas posiedzenia komisji.
Jak dodał, okres przejściowy jest dla gospodarstw potrzebny. – Te dwa lata jak najbardziej są rolnikom dzisiaj potrzebne – podkreślił Rzepa.
To właśnie czas do końca 2029 roku ma pozwolić rolnikom przyzwyczaić się do nowych obowiązków i narzędzi bez ryzyka grzywny za sam brak elektronicznego formatu ewidencji.
Rolnicy będą mieli problem z przyporządkowaniem kodów?
Podczas dyskusji przedstawiciele środowiska rolniczego zwracali uwagę, że samo odsunięcie grzywien nie rozwiąże wszystkich problemów. Krzysztof Kozak ze Stowarzyszenia Rolniczego wskazywał na brak odpowiednich, prostych narzędzi oraz trudności związane między innymi z kodami BBH i EPPO.
Jak oceniał, podstawowe informacje, takie jak nazwa środka ochrony roślin, numer zezwolenia czy dawka, nie powinny być dla rolnika szczególnie trudne do uzupełnienia. Większym problemem może być natomiast właściwe przyporządkowanie kodów, zwłaszcza w przypadku niektórych upraw.
Dlatego podczas posiedzenia pojawił się postulat stworzenia prostego programu, który prowadziłby rolnika przez cały proces i ograniczał liczbę danych wymagających ręcznego wpisywania.
Powstanie zakładka dotycząca ewidencji zabiegów ochrony roślin?
Wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka poinformowała, że resort przygotowuje rozwiązanie, które ma ułatwić prowadzenie elektronicznej ewidencji. Na Portalu Rolnika ma powstać specjalna zakładka dotycząca ewidencji zabiegów ochrony roślin. Nad rozwiązaniem ministerstwo pracuje wspólnie z ARiMR.
Założenie jest proste: system ma być możliwie intuicyjny, a część informacji ma być automatycznie uzupełniana. Rolnik powinien mieć do wykonania jak najmniej czynności.
Wiceszefowa MRiRW podkreślała, że rozwiązanie jest jeszcze technicznie dopracowywane. System ma pozwalać między innymi na uproszczony wybór upraw oraz środków dopuszczonych do stosowania. Chodzi o to, aby elektroniczna ewidencja nie stała się kolejnym skomplikowanym obowiązkiem administracyjnym.
Jednym z elementów, o który pytano podczas posiedzenia, była także faza rozwojowa rośliny. Z przedstawionych informacji wynika, że jej wskazywanie ma być fakultatywne. To również ma ograniczyć zakres informacji, które rolnik będzie musiał każdorazowo wprowadzać do systemu.
Kiedy rozpoczną się szkolenia?
Samo uruchomienie aplikacji ma jednak nie wystarczyć. Ministerstwo zapowiedziało również szkolenia dla rolników. Według informacji przedstawionych podczas posiedzenia komisji mają one rozpocząć się 1 grudnia, a prowadzić je będą Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa oraz ośrodki doradztwa rolniczego.
Ma to być szczególnie istotne dla gospodarstw, w których nowe rozwiązania cyfrowe mogą wymagać więcej czasu na wdrożenie. Gromadzka zwracała uwagę między innymi na starszych rolników, dla których przejście z papierowej dokumentacji na system elektroniczny może być większym wyzwaniem.
Nadmiar obowiązków w ogniu krytyki posłów
Debata nad elektroniczną ewidencją szybko wyszła również poza sam projekt ustawy. Poseł Jan Krzysztof Ardanowski wskazywał na szerszy problem rosnącej liczby obowiązków administracyjnych nakładanych na gospodarstwa.
Jego zdaniem potrzebny jest głębszy przegląd przepisów dotyczących rolnictwa i ograniczenie biurokracji. Mówił o rosnącej liczbie obowiązków i kar, które w praktyce coraz bardziej obciążają rolników.
Projekt dotyczący ewidencji ma być jednak przede wszystkim rozwiązaniem przejściowym. Jego przyjęcie nie likwiduje obowiązku prowadzenia dokumentacji, lecz ma dać gospodarstwom czas na dostosowanie się do elektronicznej formy jej prowadzenia.
Przepisy trzeba doprecyzować?
Podczas szczegółowego rozpatrywania projektu pojawiły się również uwagi legislacyjne. Biuro Legislacyjne Kancelarii Sejmu zwróciło uwagę, że przepisy powinny jednoznacznie wskazywać, iż odstąpienie od grzywny dotyczy sytuacji, gdy rolnik nie prowadzi ewidencji w formie elektronicznej, ale posiada wymaganą dokumentację w innej formie, na przykład papierowej.
Wątpliwości wzbudził również zapis dotyczący działań edukacyjnych. W projekcie wymieniono między innymi pouczenie, upomnienie i ostrzeżenie, jednak Biuro Legislacyjne wskazało, że przepisy dotyczące wykroczeń traktują takie środki jako fakultatywne.
Strona rządowa oceniła, że kwestie te można doprecyzować podczas dalszych prac nad projektem. Intencją jest przede wszystkim odstąpienie od nakładania grzywien w okresie przejściowym, a nie tworzenie dodatkowego obowiązku zastosowania konkretnego środka edukacyjnego.
Projekt z poparciem komisji
Po zakończeniu pierwszego czytania komisja przystąpiła do szczegółowego rozpatrzenia projektu. Ostatecznie opowiedziała się za jego przyjęciem przez Sejm.
W głosowaniu uczestniczyło 27 posłów. Za przyjęciem projektu opowiedziało się 26, przeciw był jeden poseł, a nikt nie wstrzymał się od głosu. Na sprawozdawcę komisji wybrano Katarzynę Królak.
Retransmisję posiedzenia komisji można obejrzeć tutaj.
Krzysztof Zacharuk
