Dziś więcej o zasadach, możliwościach i znaczeniu jesiennego odchwaszczania zbóż ozimych. Ale na początek kilka ważnych uwag odnośnie bezpieczeństwa substancji czynnych herbicydów dla odchwaszczanych zbóż.
Selektywność substancji czynnych herbicydów
Przy korzystnym, a nawet w przeciętnym dla odchwaszczania przebiegu pogody nawet nie zauważymy fitotoksyczności. Problemy narastają, jeżeli po zabiegu nadejdą intensywne opady (substancja przemieszcza się w zasięg korzeni zbóż i jest przez nie intensywnie pobierana), albo wykonywaliśmy odchwaszczanie zbóż przy zbyt niskich lub zbyt wysokich temperaturach, albo w okresie chwilowych jesiennych przymrozków. Obok pogody ważny jest czynnik odmianowy oraz siew. Siew nierówny, zbyt płytki, to dodatkowy czynnik sprzyjający pojawieniu się fitotoksyczności.
Selektywność substancji czynnych herbicydów ma znaczenie przy odchwaszczaniu zbóż ozimych. Coraz rzadziej się o tym mówi, bo nowe środki, często dzięki unikatowej formulacji, są dobrze przebadane i bezpieczne dla zbóż. Niemniej to bardzo ważny czynnik wyboru herbicydów ekonomicznych do ochrony konkretnych odmian.
Chlorotoluron, to jedna z substancji czynnych zaliczana do najskuteczniej zwalczających miotłę zbożową. W ok. 60% wnika do chwastów przez korzenie, w ok. 40% przez liście. Dobrze działa w niskich temperaturach. Ale jeżeli wschody zbóż są utrudnione, substancja będzie fitotoksyczna. Wielu hodowców pszenicy informuje np. o odporności lub wrażliwości odmian na chlorotoluron. Ta skuteczna substancja do stosowania od 2–3 liści pszenicy może powodować u wrażliwych odmian żółknięcie i zasychanie blaszek liściowych, nekrotyczne plamy na blaszkach liściowych oraz zahamowanie wzrostu.
Hodowcy pszenicy zalecają, aby w warunkach niesprzyjających wschodom pszenicy rozważyć zmianę herbicydu na niezawierający substancji chlorotoluron, nawet na plantacjach odmian tolerancyjnych. Fitotoksyczność zauważymy jako przebarwienia liści. To najczęściej mija, ale negatywny wpływ na ważne jesienią krzewienie może pozostać.
Nie tylko chlorotoluron może być fitotoksyczny
Chlorotoluron nie jest jedyną substancją czynną, która może wywoływać fitotoksyczność zbóż. Z badań IUNG – PIB w Puławach wynika, że herbicydy doglebowe mogą opóźniać i ograniczać wschody zbóż, np. pendimetalina. Pendimetalina jest wymagającą substancją, bo jej aktywność i skuteczne działanie zależy od wilgotności gleby. Znana wszystkim dikamba może powodować skręcanie blaszek liściowych, a po wykłoszeniu deformację kłosów. Opóźnienie kłoszenia i słabsze wykłaszanie stwierdzano w badaniach przy stosowaniu mieszaniny aminopyralidu z florasulamem. Środki zawierające diflufenikan mogą powodować odbarwienie blaszek liściowych prowadzące do ich całkowitego bielenia.
Fitotoksyczność niektórych substancji czynnych odnosi się często do grupy odmian wrażliwych, przy czym to niekorzystne oddziaływanie zależy od terminu siewu i pogody. W temperaturach wyższych rozkład substancji czynnej w roślinie jest szybszy a ewentualna fitotoksyczność jest krótkotrwała i przemijająca. Objawy fitotoksyczności są trudne do zidentyfikowania, bo często pierwszą sugestią są niedobory składników. Są jednak opisy wskazujące, że przyczyną kilkudniowego, przemijającego bielenia liści może być diflufenikan, że liście zbóż mogą żółknąć kilka tygodni po zastosowaniu flufenacetu, czy że pożółknięcia z czasem zanikające mogą być skutkiem działania prosufolkarbu. Fitotoksyczności herbicydów w zbożach są rzadkie, ale trzeba mieć to na uwadze.
Flufenacet można wykorzystać ostatni raz
Najczęstszym modelem zachwaszczenia zbóż jest występowanie miotły zbożowej w towarzystwie różnych gatunków dwuliściennych. Do substancji czynnych zwalczających chwasty w takim właśnie zakresie należą m.in.: chlorotoluron, diflufenikan, flufenacet i pendimetalina. Jak już wielokrotnie przypominaliśmy, ta jesień jest ostatnią na wykorzystanie flufenacetu, podstawowej skutecznej substancji ograniczającej w zbożach chwasty jednoliścienne.
Przypominam, że herbicydy wprowadzone do obrotu z flufenacetem w składzie mogą być w sprzedaży jeszcze do 10 października br., natomiast termin dozwolonego ich użycia w celu odchwaszczania możliwy jest do 10 grudnia br. Warto tej jesieni wykorzystać herbicydy z flufenacetem albo sięgnąć po przebadane i demonstrowane na Dniach Pola nowe rozwiązania, wypełniające lukę po flufenacecie. Prawdopodobnie ważną rolę w jesiennej technologii herbicydowej dla zbóż po wycofaniu flufenacetu odegra prosulfokarb. Należy jednak podkreślić, że flufenacet był skuteczny nie tylko wobec miotły zbożowej, ale w wielu gospodarstwach od lat wpisywał się, jako pierwszy etap strategii ukierunkowanej na zwalczanie wyczyńca polnego.
Szkoda flufenacetu, ale herbicydów zbożowych jest jeszcze sporo i są w tej grupie specjaliści od zwalczania chwastów jednoliściennych, dwuliściennych, a także składające się z dwóch lub trzech substancji czynnych, które zwalczają bardzo szerokie spektrum chwastów. Czasami jeden dobrze trafiony zabieg jesienny wystarczy, ale najlepsze efekty odchwaszczania zbóż ozimych daje strategia wykonania dwóch zabiegów, podstawowego jesienią i korekcyjnego wiosną. To dlatego, że wiele chwastów ma formę jarą i ozimą. Formy ozime (chwasty wschodzące już jesienią) rosną silniej, rozkrzewiają się i wytwarzają więcej nasion. Są zagrożeniem nie tylko dla zboża ozimego, ale zwiększają zapas nasion w glebie, kiełkujących w uprawach następczych.
Odchwaszczanie jesienią, przed- lub powschodowo
Z wielu badań wynika, że chwasty pobierają z gleby znacznie szybciej i więcej składników pokarmowych niż roślina uprawna. Niezwalczone jesienią wykorzystają te rezerwy przeznaczone dla zbóż i wiosną będą zaawansowane w rozwoju i trudne do wyeliminowania z łanu. Wczesne zniszczenie chwastów na plantacji stwarza roślinie uprawnej korzystne warunki wzrostu i rozwoju. Sprawia to, że zboża dokrzewione i w lepszej kondycji wchodzą w okres zimowy.
Dlatego jak tylko jest możliwość i są odpowiednie dla wykonania zabiegu warunki, warto wykorzystać jesień na odchwaszczanie zbóż ozimych. Tak na zakończenie przypominam, że można to robić w dwóch terminach – przed wschodami lub po wschodach zbóż. Zabiegi przedwschodowe wykonuje się najpóźniej 3–4 dni po siewie zbóż na wilgotną, dobrze uprawianą glebę. Większość rolników odchwaszcza zboża ozime w fazie szpilkowania zbóż lub od 2–3 liści do początku krzewienia i są to optymalne decyzje z dużym wyborem produktów na te terminy oprysku. Po wschodach zbóż możemy określić, jakie gatunki chwastów i w jakim nasileniu występują. Oczywiście nie jest to łatwe, bo rozpoznawanie liścieni i małych siewek chwastów wymaga szkoleń i dużego doświadczenia.
Dobór preparatu stosowanego przed wschodami zbóż powinien opierać się na bardzo dobrej znajomości występującego zachwaszczenia pól i uwzględniać właściwości gleby. Herbicydy nalistne można stosować w niższych dawkach cieczy użytkowej, wspomagając ich skuteczność adiuwantami. Pamiętajmy, że właściwości i skuteczność działania substancji na chwasty, a z drugiej strony na jej metabolizm w roślinach zbóż, może znacząco zmienić temperatura powietrza.
Marek Kalinowski
