Zarząd Wielkopolskiej Izby Rolniczej w komplecie: Jerzy Kostrzewa, członek zarządu, Zbigniew Stajkowski, wiceprezes, Anna Majer, członek zarządu, Bartosz Banaszak, członek zarządu i Mieczysław Łuczak, prezesPaweł Kuroczycki
StoryEditorizby rolnicze

Rolnicy mówią, ale władza nie musi ich słuchać. Po 30 latach chcą to zmienić

05.10.2026., 14:30h

Izby rolnicze obchodzą w tym roku 30-lecie ich powołania. Ten jubileusz świętuje także Wielkopolska Izba Rolnicza, która celebrację jubileuszu rozpoczęła 17 maja w Licheniu Starym uroczystą mszą świętą w Bazylice Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej, połączoną z I Pielgrzymką Rolników. Następnie odbyły się wydarzenia w subregionie: 24 maja w Wolicy, 14 czerwca w Sielinku, 27 czerwca w Słomkach i 29 sierpnia w Nowieczku.

Perłowy jubileusz w kolebce państwa: wielkopolscy gospodarze podsumowali 30 lat

Podsumowanie roku jubileuszowego nastąpiło 18 września w Gnieźnie – kolebce polskiej państwowości. Uroczystość rozpoczęła się od mszy św. w intencji wielkopolskich rolników i ich rodzin w Katedrze Gnieźnieńskiej, celebrowanej przez bp Radosława Orchowicza. Na spotkanie okolicznościowe w Prymasowskim Wyższym Seminarium Duchownym w Gnieźnie zaproszeni zostali przedstawiciele środowiska rolniczego, administracji publicznej, samorządów, instytucji współpracujących oraz partnerów gospodarczych, tworząc przestrzeń do wymiany doświadczeń i budowania dalszej współpracy.

Perłowy jubileusz 30-lecia działalności Wielkopolskiej Izby Rolniczej to okazja do podsumowania trzech dekad pracy na rzecz wielkopolskiego rolnictwa, rozwoju obszarów wiejskich oraz reprezentowania interesów rolników. To również szczególny moment, by wyrazić wdzięczność wszystkim, którzy na przestrzeni minionych 30 lat współtworzyli i umacniali rolniczy samorząd.

Mieczysław Łuczak, prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej, zabierając głos podczas jubileuszu, powitał zaproszonych gości, ale przede wszystkim zwrócił się do rolników, ogrodników, sadowników, tych, którzy pracują na rzecz wielkopolskiego rolnictwa, a poprzez swoich przedstawicieli reprezentowani są wobec władzy rządowej, samorządowej, wszystkich instytucji działających na rzecz rolnictwa.

image
Osoby zasłużone dla Wielkopolskiej Izby Rolniczej, wyróżnione i odznaczone przez Wiktora Szmulewicza, prezesa Krajowej Rady Izb Rolniczych
FOTO: Paweł Kuroczycki

– Spotykamy się w wyjątkowym momencie, rok 2026 jest to rok, gdzie w całej Polsce celebrujemy 30-lecie reaktywacji samorządu rolniczego, my w Wielkopolsce obchodzimy także 130-lecie utworzenia pierwszej Izby Rolniczej na terenie naszego kraju. To właśnie 30-lecie naszego samorządu określane jest mianem jubileuszu perłowego, a perła jest symbolem trwałości, mądrości i wartości, która powstaje przez lata. Myślę, że jest to bardzo trafne określenie dla naszej Izby – mówił M. Łuczak. – Przez trzy dekady Wielkopolska Izba Rolnicza budowała swoją pozycję, wiarygodność i autorytet, ale żadna instytucja nie tworzy się sama. Za tymi 30 latami stoją konkretni ludzie, rolnicy, delegaci, członkowie kolejnych zarządów, pracownicy biura wojewódzkiego oraz biur powiatowych, a także nasi partnerzy i przyjaciele. Za tymi 30 latami stoi praca. Dlatego dzisiejszy jubileusz jest nie tylko okazją do wspominania, jest to doskonała okazja, ażeby podziękować.

Ponad wiek tradycji izb rolniczych w Wielkopolsce

Historia samorządu rolniczego w Wielkopolsce sięga znacznie dalej niż tylko 30 lat. W 1895 roku, jeszcze na mocy prawodawstwa pruskiego, powstała Izba Rolnicza w Poznaniu. Była to pierwsza izba rolnicza na ziemiach polskich. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 r. została przejęta przez władze Polski, a po rozszerzeniu kompetencji rozpoczęła dynamiczną działalność na rzecz rolnictwa i wsi. Jej prężną działalność przerwała II wojna światowa.

– Pragnę w tym miejscu wspomnieć pierwszego prezesa Jana Chłapowskiego oraz doktora Aleksandra Szembeka, którego to imieniem Wielkopolska Izba Rolnicza ustanowiła swoje najwyższe odznaczenie. Po wojnie, w marcu roku 1945 rozpoczęła działalność Wojewódzka Izba Rolnicza w Poznaniu. Powstały wtedy wyspecjalizowane wydziały zajmujące się między innymi produkcją roślinną, zwierzęcą oraz oświatą rolniczą. W Wielkopolsce utworzono 27 powiatowych biur rolnych, a kolejne 12 na terenie ziemi lubuskiej. Izba aktywnie wspierała rozwój rolnictwa, upowszechniała wiedzę i postęp rolniczy, podnosiła rangę zawodu rolników. Niestety, działalność samorządu rolniczego okazała się niewygodna dla ówczesnej władzy komunistycznej i dekretem w czerwcu roku 1946 izby rolnicze zostały zlikwidowane, a ich majątek przekazano Związkowi Samopomocy Chłopskiej.

Odrodzenie samorządu gospodarzy

Wówczas rozpoczął się długi okres nieobecności samorządu rolniczego. Dopiero przemiany w 1989 roku stworzyły nadzieje na jego odrodzenie i ta nadzieja została spełniona. 14 grudnia 1995 roku uchwalona została Ustawa o izbach rolniczych.

– W tym miejscu wspomnę ministra Stanisława Kalembę, który w tamtym czasie pełnił funkcję przewodniczącego Sejmowej Komisji Rolnictwa i wniósł olbrzymi wkład w powstanie samorządu rolniczego – podkreślił Mieczysław Łuczak. – Panie ministrze, bardzo serdecznie dziękujemy za tamtą pracę w 1995 roku, bo mamy świadomość, że do tej ustawy trzeba było także przekonać koalicjantów. Raz jeszcze w sposób szczególny, panie ministrze, chciałbym podziękować za tę pracę na rzecz utworzenia samorządu rolniczego. W 1996 roku rolnicy otrzymali możliwość w sposób demokratyczny w wolnych wyborach powołać swoich przedstawicieli do samorządu rolniczego. I wtedy Wielkopolska pokazała, jak ważna jest dla nas idea samorządności. W pierwszych wyborach 2 czerwca 1996 roku w byłym województwie poznańskim frekwencja wyniosła ponad 44%. Był to i do dziś pozostaje najlepszy wynik w kraju. Nam się marzy, żeby w kolejnych wyborach powrócić do takiej frekwencji w wyborach do izby. To bardzo ważny symbol. Szanuję, że wielkopolscy rolnicy od początku rozumieli, że samorząd rolniczy powinien być ich wspólnym głosem.

Kolejnym etapem było powstanie Wielkopolskiej Izby Rolniczej. To 10 lutego 1999 roku po reformie administracyjnej nastąpiło symboliczne połączenie pięciu dotychczasowych izb wojewódzkich: kaliskiej, konińskiej, leszczyńskiej, pilskiej i poznańskiej.

– To był początek naszej wspólnej drogi. W tym momencie trzeba wymienić Józefa Waligórę, pierwszego prezesa Poznańskiej Izby Rolniczej, a następnie Wielkopolskiej Izby Rolniczej. Był to czas budowania struktur Wielkopolskiej Izby Rolniczej, ale wszyscy na tej sali doskonale wiemy, że Józef Waligóra pełnił funkcję także pierwszego prezesa Krajowej Rady Izb Rolniczych, a tym samym budował siłę samorządu rolniczego na szczeblu krajowym. Panie prezesie, bardzo serdecznie dziękuję za te lata pracy dobrego wizerunku Wielkopolskiej oraz Krajowej Rady Izb Rolniczej – prezes Łuczak zwrócił się bezpośrednio do Józefa Waligóry.

Ludzie polskiej wsi fundamentem izby

Przez te ostatnie trzydzieści lat przez struktury Wielkopolskiej Izby Rolniczej przewinęło się 1564 delegatów. 115 osób spośród nich odeszło już do wieczności. Jak podkreślił prezes WIR, pamięć o nich jest częścią odpowiedzialności za przyszłość. W izbie jest również dziesięciu delegatów, którzy zostali wybrani przez rolników we wszystkich dotychczasowych kadencjach i nieprzerwanie od początku pełnią swoje funkcje. To Bogdan Fleming, Jacek Hemmerling, Andrzej Kubiak, Eugeniusz Napierała, Zbigniew Perz, Jarosław Potrawiak, Zbigniew Stajkowski, Andrzej Ściślewski, Piotr Walkowski i Mieczysław Łuczak.

Prezes izby wspomniał także o kobietach w izbie: Annie Majer, wchodzącej w skład zarządu oraz Jolancie Nawrockiej, delegatce do Krajowej Rady Izb Rolniczych. Nie tylko mężczyźni w Wielkopolskiej Izby Rolniczej pracują aktywnie.

image
W piątkowe popołudnie salę Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie szczelnie wypełnili goście zaproszeni na jubileusz Wielkopolskiej Izby Rolniczej
FOTO: Paweł Kuroczycki

– Wielką siłą Wielkopolskiej Izby Rolniczej jest jej część administracyjna. Wspomnę, że też jesteśmy jedyną izbą rolniczą w kraju, gdzie w każdym powiecie funkcjonuje formalnie biuro powiatowe z merytorycznym kierownikiem. W tym miejscu chciałbym bardzo serdecznie podziękować obecnym oraz byłym pracownikom Wielkopolskiej Izby Rolniczej za pracę na rzecz samorządu rolniczego – mówił Łuczak. – Wspomnę też z imienia i nazwiska osoby, które od początku funkcjonowania pracują w naszej izbie. Są to w kolejności alfabetycznej Elżbieta Bryl, Paweł Bydałek, Marta Ceglarek, Paweł Dopierała, Maria Galas oraz dyrektor Grzegorz Wysocki. To wyjątkowe świadectwo przywiązania do naszego samorządu. Wszystkim państwu, delegatom, pracownikom, członkom kolejnych władz i organów izby składam serdeczne podziękowanie. To dzięki Wam Wielkopolska Izba Rolnicza stała się tym, czym jest dzisiaj.

Rolnicy żądają realnego wpływu: czas na większe kompetencje

Przez trzydzieści lat izba zbudowała struktury samorządu, biura powiatowe. Stworzyła programy działania. Nawiązała współpracę z administracją rządową, samorządową, rolniczymi instytucjami, organizacjami branżowymi i partnerami zagranicznymi.

– Ale musimy mieć odwagę powiedzieć również o tym, co pozostaje naszym problemem. Izby rolnicze są samorządem zawodowym rolników, ale ich kompetencje nadal są niewystarczające w stosunku do oczekiwania naszego środowiska – kontynuował Mieczysław Łuczak. – W wielu przypadkach możemy opiniować, wnioskować, przedstawiać nasze stanowiska i postulaty. Niestety, nasze opinie nie zawsze mają moc wiążącą, a nasze wnioski nie zawsze przekładają się na konkretne decyzje władz państwowych, samorządowych czy też instytucji z otoczenia rolnictwa. Tymczasem rolnicy oczekują od swojego samorządu nie tylko reprezentacji, ale przede wszystkim realnej sprawczości. Dlatego po 30. latach funkcjonowania samorządu rolniczego potrzebujemy poważnej rozmowy o jego przyszłości. Potrzebujemy zwiększenia kompetencji naszego samorządu. Potrzebujemy wykorzystania wiedzy ludzi, którzy każdego dnia pracują na roli, podejmują decyzje gospodarcze, ponoszą ryzyko i najlepiej wiedzą, jakie problemy rzeczywiście dotykają polskie rolnictwo. Nie chodzi o tworzenie kolejnej instytucji, dla samej instytucji. Chodzi o stworzenie silnego reprezentatywnego samorządu zawodowego rolników, który będzie rzeczywistym partnerem dla administracji państwowej. Samorządu, którego głos będzie nie tylko słyszany, ale również uwzględniany w procesie podejmowania decyzji. Doświadczenia innych państw europejskich, wspomnę tutaj Francję czy Niemcy, pokazują, że jest to możliwe. I ten model odniósł tam sukces.

Zdaniem prezesa WIR, jubileusz powinien stać się impulsem do rozpoczęcia prac nad nowelizacją Ustawy o izbach rolniczych, która od roku 2002 nie doczekała się żadnej zmiany.

– Spotykamy się w prastarym Gnieźnie, kolebce naszej państwowości. To miejsce ma dla naszego jubileuszu szczególne znaczenie, bo historia Wielkopolski to również historia polskiej państwowości, polskiej wsi i polskiego rolnictwa. Właśnie tutaj chcemy spojrzeć zarówno wstecz, jak i w przyszłość – mówił prezes WIR. – Dzisiejsza uroczystość nie byłaby możliwa bez naszych partnerów i przyjaźni. Szczególne podziękowania chcę skierować do Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych, naszego partnera strategicznego oraz słowa podziękowania, chcę także skierować do Banków Spółdzielczych zrzeszonych w Spółdzielczej Grupie Bankowej, a także firm z otoczenia rolnictwa, które wspierają nasze jubileuszowe przedsięwzięcia. Dziękuję państwu za zaufanie, współpracę i przekonanie, że warto inwestować w rozwój wielkopolskiego rolnictwa i wsi, 30 lat Wielkopolskiej Izby Rolniczej to powód do dumy, ale też również zobowiązanie. Zobowiązanie wobec tych, którzy stworzyli izbę przed nami, zobowiązanie wobec obecnego pokolenia rolników i zobowiązanie wobec tych, którzy przejmą od nas odpowiedzialność za polską wieś w przyszłości. Usłyszeliśmy to także w liturgii z ust księdza biskupa podczas homilii.

Mieczysław Łuczak podkreślił, że celem samorządu jest, aby Wielkopolska Izba Rolnicza nadal była miejscem, w którym rolnicy mogą mówić jednym głosem. Aby była to instytucja silna, niezależna, ale przede wszystkim skuteczna. Aby wiedza i doświadczenie rolników były rzeczywiście wykorzystywane przy tworzeniu polityki rolnej w tym wymiarze lokalnym, ale i też ogólnokrajowym. Aby zawód rolnika cieszył się szacunkiem, na jaki bez wątpienia zasługuje, bo rolnictwo to nie tylko gospodarka, ale to przede wszystkim bezpieczeństwo żywnościowe, o którym tak dużo się w ostatnim czasie mówi. To troska o ziemię, wodę i środowisko, to tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie.

Podczas uroczystości osoby związane z izbą, rolnicy, jej obecni oraz byli działacze, pracownicy oraz przyjaciele uhonorowani zostali okolicznościowymi medalami, statuetkami i dyplomami. Medalionem im. dr Aleksandra hr. Szembeka za działalność na rzecz rolnictwa i rozwoju wielkopolskiej wsi wyróżniona została także redakcja „Tygodnika Poradnika Rolniczego”.

Organizacja wydarzenia jubileuszowego w Gnieźnie nie mogłaby się odbyć bez zaangażowania i wsparcia partnerów: Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych „TUW” – partnera strategicznego oraz Banków Spółdzielczych zrzeszonych w Spółdzielczej Grupie Bankowej i firm z otoczenia rolnictwa jako partnerów wspierających.

Paweł Kuroczycki

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
05. październik 2026 14:32