Rolnicza „Solidarność” żąda pełnych 500 zł/ha. „Nie obietnicy na papierze”
Presja na Ministerstwo Rolnictwa w sprawie dopłat do nawozów rośnie. NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” domaga się wypłaty pełnych 500 zł/ha, a nie traktowania tej kwoty jedynie jako maksymalnego limitu pomocy. Związek chce też rezygnacji ze współczynnika korygującego i zwiększenia budżetu programu, jeśli zabraknie pieniędzy.
„500 zł do hektara musi oznaczać realne 500 zł”
NSZZ RI „Solidarność” skierowała do ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego stanowisko w sprawie pomocy do nawozów. Związkowcy domagają się realizacji zapowiedzi dotyczących wysokości wsparcia.
– 500 zł do hektara musi oznaczać realne 500 zł do hektara, a nie jedynie maksymalny limit zapisany w przepisach – czytamy w stanowisku podpisanym przez przewodniczącego NSZZ RI „Solidarność” Tomasza Obszańskiego.
Związek argumentuje, że rolnicy ponieśli wysokie koszty zakupu nawozów i nie powinni otrzymać niższej pomocy z powodu sposobu ustalenia cen referencyjnych czy zastosowania współczynnika korygującego.
Solidarność stawia trzy żądania
Rolnicza „Solidarność” domaga się przede wszystkim wypłaty pełnych 500 zł/ha dla hektarów objętych programem. Związek chce również rezygnacji z mechanizmów, które mogą zmniejszyć wysokość wypłacanej pomocy, w tym ze współczynnika korygującego.
Trzecim postulatem jest zwiększenie puli pieniędzy na pomoc, jeśli obecnie zabezpieczone środki okażą się niewystarczające.
– Jeżeli Rząd zapowiedział pomoc w wysokości 500 zł/ha, powinien zabezpieczyć środki pozwalające na jej rzeczywistą wypłatę – podkreśla NSZZ RI „Solidarność”.
„Rolnicy nie oczekują kolejnych obietnic”
Związek zwraca uwagę, że gospodarstwa planują produkcję i ponoszą wydatki z dużym wyprzedzeniem, a wzrost cen nawozów bezpośrednio wpływa na opłacalność produkcji.
– Rolnicy nie oczekują kolejnych obietnic. Oczekują ich realizacji. 500 zł/ha ma być pomocą, a nie obietnicą na papierze - apeluje Obszański.
NSZZ RI „Solidarność” zapowiada, że będzie zabiegać o pełną realizację tak rozumianego wsparcia.
Kamila Szałaj
