Mercosur już działa. Import do UE wzrósł, a polscy rolnicy mogą odczuć presjęKrzysztof Zacharuk
StoryEditormercosur

Mercosur już działa. Import do UE wzrósł, a polscy rolnicy mogą odczuć presję

07.10.2026., 12:00h

Umowa handlowa UE z krajami Mercosur zaczęła przynosić pierwsze efekty w wymianie towarowej. W ciągu pierwszych trzech miesięcy obowiązywania części handlowej porozumienia import z Ameryki Południowej do Unii Europejskiej zwiększył się o 6 proc. Jednocześnie polski przemysł spożywczy pozostaje jednym z najszybciej rozwijających się w UE. Analitycy Pekao wskazują jednak, że w przypadku części produktów konkurencja na europejskim rynku może stać się dla polskich eksporterów większym wyzwaniem.

Mercosur zwiększa eksport żywności do UE

Część handlowa umowy Unii Europejskiej z państwami Mercosur zaczęła obowiązywać na początku maja 2026 roku. Porozumienie wprowadziło preferencyjne warunki wymiany handlowej między oboma blokami gospodarczymi.

Pierwsze dane obejmujące okres maj-lipiec pokazują, że import z Ameryki Południowej do UE wzrósł o 6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. W tym samym czasie eksport towarów z Unii Europejskiej do państw Mercosur zwiększył się o 1 proc.

Według analityków Pekao nie oznacza to jednak, że napływ produktów z Ameryki Południowej stanowi obecnie zagrożenie dla całego unijnego rynku żywności.

Te produkty mogą być bardziej narażone na konkurencję

Zdaniem ekspertów banku sytuacja może być bardziej odczuwalna w przypadku wybranych produktów. Chodzi przede wszystkim o mięso solone i wędzone, świeżą i schłodzoną wołowinę oraz miód.

Problemem może być nie tylko sam wzrost importu do UE. Istotne jest również to, dokąd trafiają sprowadzane towary. Część państw unijnych, w których import produktów z Ameryki Południowej wyraźnie rośnie, jest jednocześnie ważnymi rynkami dla polskich eksporterów.

W przypadku wymienionych produktów udział tych rynków w strukturze polskiego eksportu może sięgać od prawie 30 do ponad 60 proc. Oznacza to, że polskie firmy mogą odczuwać większą presję konkurencyjną właśnie na zagranicznych rynkach zbytu.

Jednocześnie analitycy Pekao oceniają, że na tym etapie umowa UE-Mercosur nie generuje ryzyka dla popytu na rynku krajowym. Co więcej, w okresie maj-lipiec Polska sprowadziła z Ameryki Południowej mniej towarów niż rok wcześniej.

Polska żywność nadal mocno rośnie

Mercosur to jednak tylko jeden z elementów sytuacji, w której znajduje się obecnie polski sektor spożywczy. W 2025 roku produkcja artykułów spożywczych w Polsce zwiększyła się o 4,9 proc. Był to czwarty wynik w całej Unii Europejskiej. Dla porównania średnia dynamika produkcji artykułów spożywczych w UE wyniosła zaledwie 0,8 proc.

Polska wyprzedziła pod tym względem m.in. Niemcy, Włochy i Hiszpanię. Wśród państw Europy Środkowo-Wschodniej szybszy wzrost odnotowała jedynie Łotwa. Pekao zalicza Polskę, Rumunię, Czechy, Litwę i Łotwę do głównych motorów rozwoju unijnego sektora produkcji żywności.

Eksport polskiej żywności nadal rośnie

Wzrost produkcji przekłada się również na wyniki eksportu. Od początku 2026 roku do końca lipca wartość sprzedaży zagranicznej polskiej żywności wyniosła 34,2 mld euro. To o 2 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku.

Sama dynamika może wydawać się niewielka, ale na tle największych unijnych eksporterów wynik Polski wygląda korzystnie. W tym samym okresie spadki eksportu odnotowały m.in. Francja, Hiszpania, Holandia i Belgia.

Polska osiągnęła jednocześnie najwyższy nominalny przyrost sprzedaży zagranicznej wśród 15 największych eksporterów żywności w UE.

Polska powinna szukać klientów poza Europą

Analitycy Pekao zwracają uwagę, że w dłuższej perspektywie największe możliwości wzrostu popytu na żywność znajdują się poza Unią Europejską.

Na rynku unijnym popyt na żywność ma się stabilizować, natomiast poza UE konsumpcja będzie rosła. Część dodatkowego zapotrzebowania zostanie zaspokojona przez import, co stwarza możliwości dla europejskich, w tym polskich producentów.

Problemem jest jednak coraz większa konkurencja o klientów na światowych rynkach.

Jednym z przykładów są Chiny. Państwo Środka, które przez lata było postrzegane jako rynek o ogromnym potencjale dla eksporterów żywności, ogranicza import niektórych produktów. W przypadku części asortymentów, m.in. drobiu, Chiny stały się nawet eksporterem netto.

To ma konsekwencje także dla innych państw. Duzi producenci z USA, Brazylii czy Australii, którzy wcześniej kierowali znaczną część towarów na rynek chiński, szukają alternatywnych odbiorców. Oznacza to większą konkurencję również dla polskich firm.

Polska eksportuje żywność na krótsze dystanse

Z raportu Pekao wynika, że polskie firmy mają jeszcze sporo przestrzeni do zwiększania obecności na odległych rynkach.

W 2025 roku średni dystans pokonywany przez eksportowaną z Polski żywność wyniósł 1573 km. Wśród 15 największych unijnych eksporterów był to wynik plasujący Polskę pod koniec pierwszej dziesiątki.

Dla liderów tego zestawienia średnia odległość eksportu wyraźnie przekraczała 2 tys. km.

Eksport powinien opierać się na przetworzonej żywności

Samo zwiększanie sprzedaży zagranicznej może jednak nie wystarczyć. Istotna jest również struktura eksportu.

Pekao wskazuje, że szczególne znaczenie powinny mieć produkty o wysokim stopniu przetworzenia. Dzięki temu większa część marży pozostaje w kraju.

W 2025 roku żywność wysokoprzetworzona stanowiła 57 proc. wartości polskiego eksportu żywności poza UE. To stosunkowo wysoki udział na tle całej Wspólnoty, ale nadal niższy niż w przypadku niektórych konkurentów.

W eksporcie poza UE żywność wysokoprzetworzona odpowiadała za 65 proc. wartości sprzedaży z Niemiec i ponad 70 proc. z Belgii. Wyższy udział niż Polska miały również Czechy i Słowacja.

Polskie firmy coraz więcej inwestują za granicą

Kolejnym sposobem na zwiększenie obecności na zagranicznych rynkach mogą być inwestycje polskich przedsiębiorstw poza krajem. Na koniec 2024 roku wartość inwestycji zagranicznych polskich firm z sektora spożywczego przekroczyła 3,8 mld zł. Od 2019 roku zwiększyła się trzykrotnie.

Mimo szybkiego wzrostu Polska nadal pozostaje jednak daleko za częścią unijnych konkurentów. Wartość zagranicznych inwestycji polskiego przemysłu spożywczego odpowiadała zaledwie 1 proc. krajowej produkcji spożywczej.

Dla porównania w Czechach i Niemczech było to 4 proc., a w Belgii i Holandii wskaźnik sięgał 70-90 proc.

Inwestycje mogą obejmować m.in. zakłady produkcyjne czy firmy dystrybucyjne. Mogą więc nie tylko wzmacniać pozycję polskich przedsiębiorstw na danym rynku, ale również ułatwiać dalszy rozwój eksportu.

Polska żywność ma potencjał, ale konkurencja rośnie

Dane Pekao pokazują z jednej strony bardzo dobrą pozycję polskiego przemysłu spożywczego w UE. Z drugiej wskazują na wyzwania, które będą coraz ważniejsze dla krajowych producentów.

Rosnący import z Ameryki Południowej po uruchomieniu części handlowej umowy UE-Mercosur może zwiększać konkurencję w wybranych segmentach. Jednocześnie ograniczanie importu przez Chiny sprawia, że światowi producenci żywności szukają nowych rynków zbytu.

Dla Polski oznacza to konieczność dalszego rozwijania eksportu, szczególnie produktów wysoko przetworzonych, oraz szukania odbiorców poza tradycyjnymi rynkami europejskimi.

Oprac. Agnieszka Sawicka na podstawie raportu Banku Pekao i informacji PAP

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
07. październik 2026 12:04