KRIR interweniuje u ministra rolnictwa
Krajowa Rada Izb Rolniczych wystąpiła 11 maja br. do ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego o zmianę przepisów dotyczących pomocy dla gospodarstw poszkodowanych przez klęski żywiołowe. Chodzi o ubezpieczenia upraw rolnych i związane z nim sytuacje, w których rolnik ma wykupioną obowiązkową polisę, ale ARiMR i tak pomniejsza wypłacaną pomoc o połowę.
Dziś Agencja bierze pod uwagę nie tylko datę podpisania/zawarcia polisy, ale również moment rozpoczęcia ochrony ubezpieczeniowej. A ta przy niektórych ryzykach (przymrozkach wiosennych, powodzi, gradu, deszczu nawalnego lub huraganu) zaczyna obowiązywać dopiero po 14 dniach od zawarcia umowy.
W efekcie rolnik może mieć podpisaną i opłaconą polisę, ale jeśli szkoda wystąpi w okresie karencji, ARiMR uznaje, że uprawa nie była skutecznie ubezpieczona. Efekt? Pomoc klęskowa zostaje obniżona o 50 proc.
Rolnik miał polisę, ale stracił połowę pomocy
KRIR opisuje przykład rolnika z Mazowsza, któremu gradobicie i nawałnica zniszczyły uprawy. Rolnik podpisał umowę ubezpieczenia 27 maja 2025 roku. Natomiast kilka dni później, żywioł zdewastował mu plantacje.
Producent złożył wniosek o pomoc do ARiMR w terminie i spełnił wszystkie formalne warunki. Kierownik biura powiatowego przyznał wsparcie, ale pomniejszone o połowę do kaźdego hektara uprawy.
Powód? Grad objęty był 14-dniową karencją, więc według Agencji ochrona ubezpieczeniowa jeszcze nie działała.
Rolnik nie zgadzał się z taką interpretacją, argumentując, że w dniu wystąpienia szkody miał już podpisaną i opłaconą polisę, czyli wywiązał się z obowiązku ubezpieczenia upraw. I właśnie ten argument podnosi dziś KRIR.
KRIR: państwo nie może karać rolnika za karencję
Samorząd rolniczy uważa, że obecne podejście ARiMR jest "krzywdzące i niezrozumiałe" dla producentów. Dotyczy ono odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia upraw, które, jak przypomina izba, rozpoczyna się odpowiednio:
- w przypadku powodzi, suszy, gradu, przymrozków wiosennych - po upływie 14 dni od zawarcia polisy ubezpieczneiowej,
- w przypadku przymrozków jesiennych - od dnia zawarcia polisy (pod warunkiem jej podpisania w terminie do 1 grudnia).
Izba podkreśla, że karencja ma znaczenie w relacji między rolnikiem a ubezpieczycielem, bo określa moment rozpoczęcia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń za wypłatę odszkodowania. Nie powinna jednak decydować o tym, czy państwo uzna, że obowiązek ubezpieczenia został spełniony.
Przpisy mówią, że jeśli w dniu wystąpienia szkody co najmniej 50% upraw w gospodarstwie (bez łąk i pastwisk) nie było ubezpieczonych od przynajmniej jednego z wymaganych ryzyk, to pomoc z ARiMR jest zmniejszana o 50%.
Dlatego KRIR chce, aby przy przyznawaniu pomocy klęskowej liczyła się data zawarcia polisy, a nie data rozpoczęcia ochrony. W obecnym stanie przepisy prowadzą do absurdalnych sytuacji, w których rolnik płaci składkę, posiada polisę, ale formalnie traktowany jest tak, jakby ubezpieczenia nie miał.
źródło: KRIR
oprac. Agnieszka Sawicka
