Wiceminister Wrona zwrócił uwagę na globalne zmiany w konsumpcji cukruMAP
StoryEditorburaki cukrowe

Zamiast buraków cukrowych mają siać owies i żyto? Wiceminister wskazuje rolnikom alternatywę

16.10.2026., 12:30h

Zamiast buraków cukrowych owies i żyto? Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona wskazał plantatorom alternatywne kierunki produkcji i ostrzegł przed zmianami na rynku cukru. – Nie obrażajcie się na rzeczywistość – mówił podczas spotkania w ministerstwie. Tymczasem Krajowa Grupa Spożywcza negocjuje warunki kontraktacji buraków na kolejny sezon. Czy rolnicy mają powody do obaw?

Podczas spotkania prasowego w Ministerstwie Aktywów Państwowych 14 października wiceminister Grzegorz Wrona mówił o zmianach w konsumpcji cukru, przyszłości polskiego cukrownictwa i negocjacjach kontraktacyjnych Krajowej Grupy Spożywczej (KGS).

Z jego wypowiedzi wynika wprost, że plantatorzy powinni uwzględniać zmieniające się warunki rynkowe i rozważać także inne kierunki produkcji.

Wiceminister Wrona o przyszłości uprawy buraków cukrowych

Niepewność na rynku cukru stawia plantatorów przed trudnymi decyzjami. Uprawa buraków wymaga odpowiedniego zaplecza technicznego, planowania płodozmianu i ponoszenia kosztów jeszcze przed dostarczeniem surowca do cukrowni. Dlatego warunki kontraktacji i perspektywy odbioru buraków mają bezpośredni wpływ na decyzje podejmowane w gospodarstwach.

O obawy rolników zapytała redakcja top agrar Polska, poruszając kwestię opłacalności produkcji w kontekście sytuacji na światowych rynkach cukru. Czy Polsce grozi scenariusz podobny do niemieckiego, gdzie dochodzi do zamykania kolejnych cukrowni?

W odpowiedzi Wrona zwrócił uwagę na globalne zmiany w konsumpcji cukru. Jak wskazywał, konsumenci coraz częściej wybierają inne sposoby zaspokajania potrzeby słodkiego smaku. Wiceminister podkreślał, że branża musi realistycznie oceniać sytuację. – Jestem zwolennikiem takiego stawania w prawdzie – zaznaczył.

W jego ocenie sektor musi uwzględniać zmieniające się trendy, zamiast zakładać, że dotychczasowe warunki będą trwały bez końca.

Wiceminister nie przedstawił prognoz cen skupu ani wyliczeń rentowności. Jego wypowiedź nie rozstrzyga więc, czy uprawa buraków będzie opłacalna w kolejnym sezonie, ale wskazuje, że plantatorzy powinni brać pod uwagę zmiany rynkowe przy planowaniu produkcji.

Trzeba patrzeć na realia rynku

Najmocniejszy przekaz wiceministra dotyczył konieczności realistycznej oceny sytuacji i dostosowywania się do zmian gospodarczych. – Nie obrażajcie się na rzeczywistość – powiedział Grzegorz Wrona.

Wiceminister podkreślał, że rolnicy nie mogą zakładać, iż zmiany zachodzące na świecie nie wpłyną na ich działalność. W kontekście plantatorów buraków jego słowa można odczytać jako zachętę do wcześniejszego analizowania ryzyka i szukania możliwych alternatyw.

Nie padło wezwanie do rezygnacji z uprawy buraków ani zapowiedź ograniczenia ich produkcji. Wrona zasugerował jednak, że gospodarstwa powinny brać pod uwagę inne możliwości, zamiast bezwarunkowo zakładać utrzymanie dotychczasowego modelu produkcji.

KGS ustala warunki kontraktacji buraków na kolejny rok

Dla plantatorów kluczowe znaczenie mają warunki kontraktacji. To one, obok kosztów produkcji i przewidywanych plonów, pozwalają ocenić, czy utrzymanie dotychczasowego areału będzie ekonomicznie uzasadnione.

Wrona poinformował, że KGS właśnie ustala warunki kontraktacji na kolejny rok. Rozmowy wciąż trwają, dlatego wiceminister nie chciał przesądzać ich wyników. Nie podał też szczegółów dotyczących warunków umów ani powierzchni, która miałaby zostać objęta kontraktacją.

Plantatorzy czekają na informacje, które pozwolą im porównać przewidywane przychody z kosztami produkcji. Dopiero konkretne warunki przedstawione przez odbiorców umożliwią ocenę opłacalności uprawy w poszczególnych gospodarstwach.

Czy polskie cukrownie są zagrożone zamykaniem?

Pytanie o przyszłość zakładów było jednym z ważniejszych wątków spotkania. Wrona podkreślił strategiczne znaczenie polskiego cukrownictwa i wyraził przekonanie, że Polska długo pozostanie ważnym producentem cukru w Europie.

Nie wskazał jednak, jak będzie wyglądała przyszłość poszczególnych cukrowni. Deklaracja o znaczeniu Polski na europejskim rynku nie oznacza automatycznie, że wszystkie zakłady będą działały na dotychczasowych zasadach, a powierzchnia upraw buraków pozostanie niezmieniona.

Dla plantatorów istotne będą dalsze decyzje inwestycyjne KGS, wyniki negocjacji kontraktacyjnych oraz warunki współpracy z konkretnymi cukrowniami.

KGS planuje inwestycje w biometan. Pierwsze ruszą w 2027 roku?

Wrona mówił również o możliwościach zwiększenia efektywności KGS dzięki inwestycjom w energetykę. Według informacji przedstawionych podczas spotkania strategia grupy zakłada potencjał budowy sześciu instalacji biometanowych. Wiceminister wskazał, że pierwsze dwie inwestycje mogłyby rozpocząć się w 2027 r.

Wykorzystanie produktów ubocznych przetwórstwa buraków do produkcji energii może otworzyć dodatkowe możliwości dla zakładów. Podczas spotkania nie przedstawiono jednak danych pozwalających ocenić wpływ tych inwestycji na koszty działalności cukrowni ani na sytuację finansową plantatorów.

Wiceminister wskazał alternatywę dla buraków cukrowych

W rozmowie pojawił się także temat alternatywnych kierunków produkcji. Wrona zwrócił uwagę, że plantatorzy buraków mają doświadczenie i zaplecze techniczne, które mogą wykorzystać również w innych uprawach.

Wśród możliwości wymienił zboża na cele energetyczne, w tym owies i żyto. Wskazywał, że ich uprawa nie musi wymagać zasadniczej zmiany wyposażenia gospodarstwa.

To ważny element wypowiedzi wiceministra. Nie przedstawił on gotowego programu odchodzenia od buraków, ale zasugerował, że część ziemi i możliwości produkcyjnych można w przyszłości wykorzystać w inny sposób.

Nie podał jednak danych pozwalających porównać opłacalność zbóż energetycznych z produkcją buraków. Nie przedstawił również gwarancji odbioru takich zbóż ani programu wsparcia dla rolników zmieniających strukturę zasiewów. Ewentualna zmiana kierunku produkcji wymaga więc indywidualnej analizy cen, kosztów, warunków glebowych, płodozmianu i dostępności odbiorców.

Czy warto dalej uprawiać buraki cukrowe?

Wypowiedź Grzegorza Wrony nie jest wezwaniem do rezygnacji z buraków cukrowych, ale trudno uznać ją za jednoznaczne uspokojenie plantatorów. Wiceminister zwracał uwagę na zmiany na rynku cukru i zachęca do rozważania innych kierunków produkcji.

To ważny sygnał dla rolników planujących kolejne sezony: nie należy zakładać, że dotychczasowe warunki produkcji i zbytu pozostaną niezmienne. Jednocześnie wypowiedź wiceministra nie przesądza ani o opłacalności buraków, ani o przyszłości konkretnych cukrowni.

Ostateczne decyzje będą zależały od warunków kontraktacji KGS, kosztów produkcji i oceny ryzyka w poszczególnych gospodarstwach. Wiceminister zachęca do patrzenia na zmiany z wyprzedzeniem, ale nie daje plantatorom gotowej odpowiedzi, czy warto dalej uprawiać buraki cukrowe.

Krzysztof Zacharuk

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
16. październik 2026 12:32