”Lex Smród” trafi do komisji. Rolnik odpowiada Tracz: ”Rozmawiała Pani z rolnikami?”Zacharuk/Archiv media/Canva
StoryEditor"lex smród"

Posłanka mówi „NIE” dla „Lex Smród”. Rolnik odpowiada: „A rozmawiała Pani z nami?”

01.10.2026., 10:30h

Gorąco wokół przepisów mających chronić rolników przed konfliktami z nowymi mieszkańcami wsi. Posłanka Zielonych Małgorzata Tracz mówi o „Lex Smród” i „potężnych agroholdingach”, a rolnicy odpowiadają, że to właśnie rodzinne gospodarstwa od dawna zabiegały o takie rozwiązania. – A rozmawiała Pani z rolnikami? – pyta Damian Murawiec z OOPR. Tymczasem już 6 października dwoma projektami ustaw zajmą się sejmowe komisje.

Tracz: „Wieś to nie tylko masowa produkcja”

W Sejmie trwają prace nad dwoma projektami ustaw, które mają uregulować zasady prowadzenia działalności rolniczej w sąsiedztwie zabudowy mieszkaniowej i chronić produkcyjną funkcję wsi. W przestrzeni publicznej bywają one określane jako „Lex Smród”.

Do sprawy odniosła się Małgorzata Tracz. Posłanka poinformowała w mediach społecznościowych, że złożyła wniosek do przewodniczących dwóch sejmowych komisji o przeprowadzenie wysłuchania publicznego.

– Nie pozwolę, aby wielkie agroholdingi dyktowały warunki życia na polskiej wsi! Dlatego złożyłam wniosek do przewodniczących Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o przeprowadzenie wysłuchania publicznego – napisała Tracz.

– Wieś to nie tylko masowa produkcja. Obszary wiejskie pełnią również funkcję mieszkaniową, społeczną, środowiskową. Ochrona działalności rolniczej jest ważna, ale nowe rozwiązania muszą brać pod uwagę prawa osób mieszkających na wsi, wpływ na środowisko oraz zdrowie publiczne – dodała posłanka.

Dwa projekty, nie jedna ustawa

W Sejmie są obecnie dwa odrębne projekty dotyczące tej problematyki. Pierwszy to rządowy druk nr 3029, czyli projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ochrony rolniczych funkcji produkcyjnych wsi. Projekt wniosła do Sejmu Rada Ministrów.

Drugi to prezydencki druk nr 3032, czyli projekt ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi. Z jego oficjalnego opisu wynika, że ma służyć przywróceniu i utrwaleniu równowagi między możliwością legalnego prowadzenia produkcji rolnej a prawami mieszkańców obszarów wiejskich, w tym ochroną zdrowia, środowiska i porządku publicznego.

Pierwsze czytanie obu projektów odbyło się 15 września 2026 r.

O co chodzi w projektowanych przepisach?

Projekty dotyczą konfliktów między działalnością rolniczą a zabudową mieszkaniową na terenach wiejskich.

Rządowy projekt odnosi się m.in. do sytuacji, gdy działalność rolnicza oddziałuje na sąsiednie nieruchomości. W uzasadnieniu wskazano, że konflikty narastają, ponieważ zabudowa mieszkaniowa coraz częściej powstaje w pobliżu gospodarstw prowadzących produkcję rolną.

Projekt prezydencki również dotyczy relacji między produkcją rolną a prawami osób mieszkających na obszarach wiejskich.

Oba dokumenty są jednak na etapie prac parlamentarnych i ich treść może się jeszcze zmienić.

Komisje zajmą się projektami 6 października

Po pierwszym czytaniu oba projekty skierowano do Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Z planu prac Sejmu wynika, że 6 października 2026 r. o godz. 16.30 zaplanowano wspólne posiedzenie obu komisji. W porządku obrad znalazło się rozpatrzenie rządowego projektu z druku nr 3029 oraz prezydenckiego projektu z druku nr 3032.

Posłanka chce wysłuchania publicznego

W swoim poście na facebooku Małgorzata Tracz wskazała, że w procesie legislacyjnym powinni zostać wysłuchani mieszkańcy, organizacje społeczne, samorządy oraz eksperci.

– Mówię twarde NIE dla szkodliwych przepisów, które można nazwać krótko: LexSmród. Obecnie proponowane przepisy są zagrożeniem dla konstytucyjnych praw mieszkańców wsi, ochrony środowiska i małych, domowych gospodarstw rolnych – napisała posłanka.

Tracz uważa, że w procesie legislacyjnym powinien zostać wysłuchany także głos lokalnych rolników, a nie tylko – jak napisała – „potężnych agroholdingów”.

– W Sejmie musi zostać wysłuchany głos społeczeństwa – w tym prawdziwych, lokalnych rolników i rolniczek, a nie tylko potężnych agroholdingów, które niszczą nasze rolnictwo i jakość życia! W procesie legislacyjnym muszą zostać wysłuchani zwykli mieszkańcy, organizacje społeczne, samorządy oraz eksperci zajmujący się ochroną środowiska, klimatem i zdrowiem publicznym – dodała.

Na razie nie ma ani obowiązującej ustawy, ani decyzji o przeprowadzeniu wysłuchania publicznego. Oba projekty są po pierwszym czytaniu, a 6 października mają zostać rozpatrzone na wspólnym posiedzeniu obu komisji.

Rolnik odpowiada Tracz: „Rozmawiała Pani z rolnikami?”

Pod wpisem Małgorzaty Tracz pojawił się komentarz Damiana Murawca z Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników (OOPR).

– A rozmawiała Pani z rolnikami? O tą ustawę wnioskowaliśmy jako rolnicy indywidualni prowadzący rodzinne gospodarstwa rolne a nie jakieś holdingi o których Pani napisała – odpowiedział na jej post Murawiec.

Jego komentarz nawiązuje do wcześniejszego zaangażowania OOPR w sprawę przepisów dotyczących ochrony produkcji rolniczej. Organizacja od ponad dwóch lat zabiega o takie rozwiązania. 30 kwietnia OOPR przesłał własny projekt ustawy zarówno do resortu rolnictwa, jak i do prezydenta. Organizacja apelowała również o połączenie pomysłów zawartych w projekcie rządowym i prezydenckim. Murawiec podczas wrześniowego spotkania z ministrem ponownie przedstawił uwagi OOPR do procedowanych przepisów.

Oprac. Agnieszka Sawicka na podstawie informacji Sejmu RP, wpisu na Fb Małgorzaty Tracz, tygodnika-rolniczego.pl

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
01. październik 2026 10:33