Podczas zbioru ziemniak może stracić swoją wartość w ciągu ułamka sekundy. Wystarczy mocniejsze uderzenie o element kombajnu, niewłaściwa prędkość pracy albo źle dobrane ustawienia. Problem jest szczególnie istotny w produkcji ziemniaków kierowanych do przetwórstwa, gdzie jakość bulw ma bezpośredni wpływ na ich przydatność i późniejsze straty. Postanowiono więc ograniczyć ten problem, wykorzystując technologię, która jeszcze niedawno bardziej kojarzyła się z przemysłem niż rolnictwem.
Cyfrowy bliźniak kombajnu ziemniaczanego
Cyfrowego bliźniaka kombajnu ziemniaczanego stworzyły PepsiCo i GRIMME. To bardzo realistyczna, wirtualna kopia maszyny, która odtwarza jej mechanikę oraz ustawienia robocze. Operator może w środowisku VR „wejść” do maszyny, obejrzeć jej poszczególne elementy, zdejmować osłony i zmieniać parametry pracy. Co istotne, może również ćwiczyć sytuacje, których testowanie na rzeczywistym kombajnie byłoby trudne, kosztowne albo po prostu niebezpieczne. Szkolenie może być prowadzone z wykorzystaniem gogli VR, smartfona lub tabletu, a platforma jest przygotowana do pracy w wielu językach.
To odpowiedź na bardzo konkretny problem. Operatorzy kombajnów często są pracownikami sezonowymi, pracują w różnych gospodarstwach, a każdego roku muszą ponownie wejść w rytm pracy z często bardzo zaawansowaną maszyną. Przy tysiącach gospodarstw i wielu rynkach przeprowadzenie tradycyjnych szkoleń jest dużym wyzwaniem.
Testy w Brazylii i Meksyku
Najciekawsze są jednak wyniki testów. Pilotaż przeprowadzony w Brazylii i Meksyku obejmował ocenę uszkodzeń bulw oraz pracy operatorów przed i po szkoleniu. Według PepsiCo wykorzystanie cyfrowego bliźniaka przyniosło średnio 87% wzrost udziału ziemniaków wolnych od obić, a liczba poważnych uszkodzeń została zmniejszona 1,7-krotnie.
Firma łączy ten efekt z poprawą umiejętności operatorów i lepszą optymalizacją ustawień maszyn.
Obicia, tak jak wspominaliśmy, pozostają jednym z najbardziej kosztownych źródeł strat w łańcuchu dostaw ziemniaka. Mogą pogarszać jakość bulw, skracać ich trwałość przechowalniczą, a w przypadku ziemniaków przeznaczonych na frytki czy chipsy wpływać również na jakość surowca dla zakładu przetwórczego. Część takich bulw może ostatecznie zostać wycofana.
Wirtualny kombajn ziemniaczany już w Polsce
Projekt nie pozostał jednak wyłącznie na etapie testów w Ameryce Południowej i Północnej. Odpowiednie zestawy oraz szkolenia zostały już wdrożone w Rumunii i Polsce. Technologię zaprezentowano także podczas tegorocznego Global Agro University PepsiCo w Niemczech. W wydarzeniu uczestniczyli rolnicy i specjaliści związani z produkcją ziemniaków z ponad 35 rynków.
Co ważne, rozwiązanie nie ma pozostać wyłącznie w obrębie gospodarstw dostarczających ziemniaki do PepsiCo. Na początku to właśnie oni będą mieli dostęp do szkolenia, jednak sama technologia została udostępniona na zasadzie niewyłącznej.
Gogle VR pomogą ograniczyć straty ziemniaków
Cyfrowy bliźniak może pozwolić operatorowi nauczyć się obsługi maszyny jeszcze przed rozpoczęciem zbiorów, bez ryzyka uszkodzenia sprzętu czy plonu. W przypadku kombajnów ziemniaczanych ma to szczególne znaczenie, ponieważ na jakość zbioru wpływa wiele czynników jednocześnie: prędkość jazdy, warunki glebowe, nachylenie pola, ustawienia maszyny oraz doświadczenie osoby siedzącej w kabinie. Wirtualne szkolenie pozwala przećwiczyć te zależności w kontrolowanym środowisku.
Co istotne, PepsiCo i GRIMME zapowiadają dalszy rozwój platformy. W planach jest dopracowanie modułów szkoleniowych, zwiększenie liczby obsługiwanych języków oraz sprawdzenie kolejnych zastosowań technologii w szkoleniu operatorów. Cel jest prosty – jak najwięcej ziemniaków ma przejechać drogę z pola do zakładu w jakości pozwalającej je wykorzystać.
A więc już nie tylko GPS, automatyzacja czy dane z maszyny. Kolejnym narzędziem szkoleniowym dla operatora kombajnu mogą być gogle VR. I, co szczególnie ciekawe dla polskich producentów ziemniaków, ta technologia jest już także u nas.
Jakub Dobrosz
