Ciepły listopad: szansa na dokończenie prac i wyzwanie dla wegetacji
Początek okresu przedzimowego może okazać się wyjątkowo łagodny, szczególnie w zachodniej i południowej Polsce (od Ziemi Lubuskiej, przez Wielkopolskę, po Podkarpacie).
Średnie temperatury powyżej normy wieloletniej oznaczają opóźnienie trwałego wejścia roślin w stan spoczynku zimowego oraz mniejsze ryzyko wczesnych, głębokich przymrozków. Dla gospodarstw to doskonała wiadomość w kontekście ewentualnych opóźnionych zbiorów kukurydzy czy późnego siewu zbóż.
Z drugiej strony, wyższe temperatury sprzyjają dłuższemu żerowaniu szkodników i rozwojowi chorób grzybowych, co wymusi dłuższą czujność i monitoring plantacji. Na zachodzie spodziewane są także nieco wyższe sumy opadów deszczu, co pomoże odbudować profil glebowy przed zimą.
Grudzień i styczeń: zima w granicach normy, ale bez gwarancji stałej okrywy
Zarówno grudzień, jak i styczeń mają według meteorologów przebiegać w ramach wieloletnich norm klimatycznych (1991–2020). W praktyce oznacza to klasyczną, zmienną polską zimę – okresy chłodu będą przeplatane odwilżami. Taki układ nie daje pewności co do utworzenia trwałej, grubej pokrywy śnieżnej na nizinach, która stanowi naturalną izolację ozimin przed wymarzaniem.
Lokalnie śnieg utrzyma się głównie w rejonach podgórskich i na północy kraju. W styczniu na południu Polski opadów może być nieco więcej, jednak kluczowe dla przezimowania zbóż i rzepaku będzie to, czy spadki temperatur zbiegną się w czasie z obecnością śniegu na polach.
Wilgotny luty: odbudowa bilansu wodnego czy ryzyko zastoisk?
Największe odchylenie od normy IMGW prognozuje na luty 2027 roku. Choć termometry w całym kraju wskażą wartości typowe dla tego miesiąca, suma opadów będzie wyraźnie wyższa od średniej wieloletniej. Z punktu widzenia bilansu wodnego w glebie przed wiosennym startem wegetacji to bardzo dobra perspektywa. Wiąże się z nią jednak ryzyko: w przypadku częstych opadów deszczu ze śniegiem na zamarzniętą glebę mogą tworzyć się zastoiska wodne, prowadzące do wymakania upraw. Dodatkowo intensywniejsze opady śniegu i zmienne temperatury mogą utrudnić logistykę w gospodarstwie i dojazdy na pola.
Umiarkowany optymizm i konieczność czujności
Długoterminowa prognoza IMGW nie wskazuje na nadejście „zimy stulecia” ani anomalnych fal mrozów, co pozwala z umiarkowanym spokojem patrzeć na zimowanie upraw. Należy jednak pamiętać o orientacyjnym charakterze prognoz sezonowych – nie wykluczają one gwałtownych, kilkudniowych załamań pogody. Rolnicy powinni przede wszystkim przygotować się na wydłużony okres wegetacji jesiennej oraz zadbać o drożność rowów melioracyjnych przed spodziewanymi obfitymi opadami w końcówce zimy.
oprac. M. Czubak
fot. AHM
