O sytuacji na rynku nawozów ministrowie rolnictwa państw UE rozmawiali podczas roboczego lunchu na posiedzeniu Rady UE ds. Rolnictwa i Rybołówstwa w Brukseli. Polska zwróciła uwagę zarówno na bieżący problem wysokich cen nawozów, jak i na bezpieczeństwo ich dostaw w kolejnych latach.
Nawozy mogą być droższe także w 2027 roku
Ministerstwo Rolnictwa wskazuje, że ceny nawozów mineralnych wzrosły, a wiosną 2027 roku prognozowane są dalsze podwyżki. Dlatego Polska opowiedziała się za zwiększeniem środków przeznaczonych na wsparcie rolników oraz wydłużeniem okresu jego udzielania.
Polska chce, aby możliwość pomocy dla gospodarstw uwzględniała również sytuację na rynku nawozów w 2027 roku.
Polska: nawozy to kwestia bezpieczeństwa państwa
Drugi polski postulat dotyczy bezpieczeństwa dostaw. Warszawa chce wspierania rozwoju i konkurencyjności producentów nawozów działających w Unii Europejskiej oraz zapewnienia im stabilnego dostępu do surowców.
Chodzi przede wszystkim o ograniczenie uzależnienia europejskiego rolnictwa od importu nawozów i surowców z regionów narażonych na konflikty oraz inne ryzyka geopolityczne.
– Dostępność nawozów powinna być traktowana jako element bezpieczeństwa państwa, podobnie jak energia czy żywność – podkreślił sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa Jacek Czerniak.
Więcej nawozów z obornika i gnojowicy
Jednym ze sposobów zmniejszenia zapotrzebowania na nawozy mineralne ma być szersze wykorzystanie nawozów naturalnych.
Polska podczas posiedzenia AgriFish poparła większe wykorzystanie RENURE, czyli nawozów otrzymywanych z przetworzonego obornika i gnojowicy. Mogą one zastępować część nawozów mineralnych i pozwalać na ponowne wykorzystanie składników pokarmowych znajdujących się już w gospodarstwach.
Polska wskazała również na potrzebę dalszego rozwoju rolnictwa precyzyjnego i cyfryzacji. Chodzi m.in. o wykorzystanie dronów i danych satelitarnych, dzięki którym nawozy mogą być stosowane dokładniej, zgodnie z rzeczywistym zapotrzebowaniem roślin.
UE chce ograniczyć zależność od importu nawozów
Dyskusja ministrów dotyczyła nie tylko pomocy dla gospodarstw, ale również tego, jak w dłuższej perspektywie zabezpieczyć europejski rynek nawozów.
Polska chce, aby UE jednocześnie wspierała własnych producentów, zapewniała stabilne dostawy surowców, rozwijała alternatywy dla nawozów mineralnych i ograniczała zależność od dostaw pochodzących z kierunków obarczonych dużym ryzykiem geopolitycznym.
Kamila Szałaj
