Olecko. Siła wyższa na drodze krajowej
Poniedziałek (12 października) dla jednego z lokalnych gospodarzy z pewnością nie należał do nudnych, choć tempo podróży drastycznie spadło. Wszystko przez złośliwość rzeczy martwych – a dokładniej oponę, która postanowiła odmówić posłuszeństwa w najmniej odpowiednim miejscu, czyli na ruchliwej drodze krajowej nr 65. Ciągnik rolniczy z impetem wszedł w tryb przymusowego postoju, stając się chwilową atrakcją dla mijających go kierowców.
Widok samotnie stojącego na trasie kolosa szybko przykuł uwagę patrolu policji. Funkcjonariusze przystąpili do standardowych procedur, by ustalić, kto zostawił maszynę na pastwę losu i innych uczestników ruchu. Zagadka kryminalna nie trwała jednak długo. Zanim policyjne radiotelefony rozgrzały się do czerwoności, na horyzoncie pojawił się sam właściciel. Zamiast uciekać od odpowiedzialności, szybko zadeklarował pełną gotowość bojową: usterka zostanie usunięta, a ciągnik zniknie z pasa drogowego tak szybko, jak to możliwe.
Z przymrużeniem oka, ale z głową
Choć sytuacja może wywołać uśmiech, to dla każdego kierowcy przypomnienie starej prawdy: guma nie wybiera ani pory dnia, ani kategorii drogi.
Kiedy traktor postanawia zrobić sobie przerwę na trasie, najważniejsze jest zachowanie zimnej krwi i zadbanie o to, by unieruchomiony pojazd był dobrze widoczny dla innych. Droga do celu może się nieco wydłużyć, byle tylko zakończyła się bezpiecznym powrotem do gospodarstwa.
oprac. M. Czubak
fot. Policja w Olecku
