Chełmno. Ciągnik rolniczy runął z nasypu
Do wypadku doszło w czwartek, 15 października, w miejscowości Ostrów Świecki (woj. kujawsko-pomorskie). Zgłoszenie wpłynęło do służb ratunkowych o godzinie 18.24. Chłopcy poruszali się ciągnikiem po wale przeciwpowodziowym. W pewnym momencie maszyna zjechała ze stromej skarpy i koziołkowała.
Kabina pojazdu została doszczętnie zniszczona. Obaj nastolatkowie znaleźli się pod ciężarem przewróconego ciągnika bez możliwości ucieczki.
Dramatyczna walka z czasem i ciężarem
Na miejsce natychmiast wezwano zespoły ratownictwa medycznego, policję oraz sześć zastępów straży pożarnej, w tym Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Technicznego.
Sytuacja u podnóża wału okazała się skrajnie trudna. Ciągnik leżał na dachu, a jego ogromny ciężar uniemożliwiał szybkie dotarcie do poszkodowanych. Dlatego strażacy musieli połączyć użycie własnego sprzętu hydraulicznego z pomocą ciężkich maszyn budowlanych, w tym okolicznych koparek.
"Strażacy, przy użyciu trzech ładowarek teleskopowych, drewnianych podpór oraz narzędzi hydraulicznych, prowadzili działania mające na celu uwolnienie poszkodowanych. Niestety, mimo podjętych działań, życia dwóch chłopców w wieku 13 i 17 lat nie udało się uratować." - podaje w oficjalnym komunikacie Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Chełmnie.
Próby uniesienia wraku trwały ponad godzinę. Dopiero po tym czasie ratownicy zdołali wydobyć uwięzionych chłopców. Niestety, obecny na miejscu lekarz stwierdził zgon obu nastolatków.
Śledztwo pod nadzorem prokuratury
Ciągnikiem kierował siedemnastoletni chłopiec. 13-latek był pasażerem pojazdu, który nieszczęśliwie się przewrócił.
Okoliczności wypadku wciąż pozostają tajemnicą. Policjanci pod nadzorem prokuratora sprawdzają, dlaczego kierujący zjechał z nasypu. Badany jest stan techniczny pojazdu, ukształtowanie terenu oraz wszystkie czynniki, które mogły doprowadzić do utraty panowania nad maszyną.
