r e k l a m a

Partner serwisu

Zakaz uboju rytualnego może dotknąć też hodowców... świń

Wiadomości Polska
Data publikacji 20.03.2018r.

Ewentualne wprowadzenie zakazu uboju rytualnego może dotknąć nie tylko hodowców bydła mięsnego, ale i innych rolników. Także tych, którzy obecnie produkują świnie, a ze względu na zagrożenie ASF-em myślą o zmianie profilu gospodarstwa i produkcji bydła rzeźnego.

7 marca 2018 r. w Kałuszynie w powiecie mińskim odbyło się spotkanie rolników z posłem Jarosławem Sachajko, przewodniczącym Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Rolnicy poruszyli m.in. temat projektu ustawy o ochronie zwierząt, w którym jest zapis o zakazie prowadzenia uboju rytualnego oraz hodowli zwierząt futerkowych. Co prawda, jak na razie Sejm nie zajmuje się tym tematem, ale jak zauważył Jarosław Sachajko, to może się szybko zmienić.

r e k l a m a



Jednak jeżeli by to było poddane pod obrady, to moja prośba jest taka, żebyście się państwo zorganizowali i przyjechali do Warszawy na obrady komisji rolnictwa i wyrazili swój sprzeciw przeciwko próbie zniszczenia kolejnego rynku. Proszę w tej kwestii być czujnym, gdyż może się tak wydarzyć, że jeśli ustawa ta będzie procedowana, to zostanie uchwalona w bardzo szybkim czasie – powiedział szef sejmowej komisji rolnictwa.



  • Jarosław Sachajko zaprosił hodowców trzody chlewnej na posiedzenie sejmowej komisji dot. ASF, która jest zaplanowana na 21 marca


Na zakazie uboju rytualnego w Polsce skorzystają państwa Europy Zachodniej


Jak zauważył Ryszard Szopa, hodowca trzody chlewnej z powiatu mińskiego, wprowadzenie zakazu uboju rytualnego będzie dla polskich rolników bardzo niekorzystne, zwłaszcza, że bardzo spadłyby ceny żywca wołowego. Jak przekonywał, kiedy poprzednim razem został uchwalony zakaz uboju, to skorzystali na tym głównie hodowcy z Francji i innych państw Europy Zachodniej.

Ze względu na ASF słyszymy propozycje, żeby hodowcy trzody chlewnej przechodzili na hodowlę bydła opasowego. Jeśli ktoś się na to zdecydował, albo się zdecyduje, to po wprowadzeniu zakazu okaże się, że od strony ekonomicznej jest to kompletnie nieopłacalne i my jako branża znowu na tym stracimy – powiedział Ryszard Szopa.

Liczę na wielki rozsądek rządzących, że oni zrozumieją państwa oburzenie. Ale zrozumieją je wtedy, gdy państwo przyjadą, wejdą na salę kolumnową i tam je wyrażą – powiedział Jarosław Sachajko. Jednocześnie zadeklarował, że nikt z jego klubu parlamentarnego nie będzie głosował na niekorzyść rolników.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 2 stron.

Czytaj dalej

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a