Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Czy padłe sztuki z ASF będą wożone po kraju?

Hodowla Zwierząt Świnie
Data publikacji 01.05.2019r.

Środki transportu są wymieniane jako jedno z głównych zagrożeń w rozprzestrzenianiu się afrykańskiego pomoru świń, a rolnikom zwraca się uwagę, by nie wpuszczali samochodów na teren gospodarstwa, jeśli chcą ochronić się przed wirusem ASF. Przewożenie więc padłych dzików ze stref ASF do zakładów utylizacyjnych w innych częściach kraju wydaje się co najmniej ryzykownym pomysłem.

Prawie 1000 przypadków

r e k l a m a

Od początku roku potwierdzono 903 przypadki afrykańskiego pomoru świń u dzików oraz jedno ognisko choroby w stadach świń. Pierwsze w tym roku ognisko wyznaczono w styczniu w gospodarstwie, w którym utrzymywano 67 świń, położonym w gminie Gołdap w powiecie gołdapskim w województwie warmińsko-mazurskim. Gospodarstwo położone było w obszarze objętym ograniczeniami. Wirus ASF jednak najbardziej daje o sobie znać wiosną i latem. Eksperci przestrzegają, że ASF za sprawą dzików zagraża kolejnym regionom do tej pory wolnym od choroby. Osiemdziesiąt nowych przypadków stwierdzono w drugim tygodniu kwietnia, głównie w województwach mazowieckim i warmińsko-mazurskim, a także na Lubelszczyźnie. Na Warmii i Mazurach potwierdzono 34 nowe przypadki choroby. Wystąpiły głównie w pasie leżącym wzdłuż granicy z Obwodem Kaliningradzkim.

Co najgorsze, odnotowuje się przypadki ASF u padłych dzików w bliskiej odległości od granic województw pomorskiego i łódzkiego (kilkanaście kilometrów). Niektórzy obawiają się, że odstrzał dzików może spowodować ich zwiększoną migrację na tereny dotychczas wolne od ASF, co przyczyni się do rozprzestrzeniania się choroby.

Dlatego Duńczycy po zintensyfikowanym odstrzale prowadzonym w Niemczech, które uważają, że zmniejszenie populacji dzików jest elementem ochrony przed chorobą, postanowili wybudować ogrodzenie wzdłuż granicy duńsko-niemieckiej. Ogrodzenie ma długość 67 km i wysokość 1,5 m oraz jest zagłębione na 0,5 m w ziemi. Powinno to pozwolić przeskoczyć płot jeleniom, ale dziki się nie przedostaną. Przewidziano też otwory o wielkości 20 × 20 cm na każde 100 m do przejścia małych zwierząt łownych.

Ryzykowny transport

Jednak na pierwszym miejscu, według duńskich specjalistów, jest zagrożenie wywołane przemieszczaniem się transportów, które mogą być skażone wirusem. Samochody to ich zdaniem niebezpieczne źródło zakażenia i największe ryzyko rozprzestrzeniania się afrykańskiego pomoru świń na duże odległości. Dlatego też wszystkie transporty zwierząt po powrocie z Polski muszą tam przejść na granicy kwarantannę.

Również u nas w kraju powinno się kłaść duży nacisk na to, by nie ryzykować przewożenia chorych zwierząt na wolne od ASF tereny. Tymczasem minister Krzysztof Ardanowski twierdzi, że choć w obecnej sytuacji epizootycznej istnieje małe prawdopodobieństwo dostarczania dzików do zakładów utylizacyjnych znajdujących się na terenie województwa kujawsko-pomorskiego, to jednocześnie nie wyklucza takiej możliwości.

W swojej odpowiedzi na interpelację posła Zbigniewa Sosnowskiego w sprawie przewożenia do utylizacji zwierząt zakażonych ASF na Kujawy zapewnia, że wszystkie środki transportu przeznaczone do przewozu dzików przekazywanych do utylizacji spełniają najwyższe standardy technologiczne oraz bezpieczeństwa. Przechodzą specjalne testy szczelności i są kontrolowane w tym zakresie przez Inspekcję Weterynaryjną. Samochody te podlegają specjalnym procedurom dezynfekcji, mycia i czyszczenia. Zachowywane są wszelkie środki ostrożności w celu niedopuszczenia do rozprzestrzeniania wirusa ASF.

Zgodnie z zaleceniem wydanym przez Głównego Lekarza Weterynarii dziki ze stref ASF muszą być przewożone do wyznaczonych zakładów utylizacyjnych znajdujących się na terenie województw, w których występuje choroba. I tak powinno pozostać, gdyż pamiętajmy, że Belgowie przywieźli sobie do kraju wirus afrykańskiego pomoru świń wraz z dwoma dzikami, co prawda nie padłymi, ale sprowadzonymi do dalszej hodowli. Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z żywymi, czy martwymi zwierzętami, transport zakażonych sztuk na znaczne odległości zawsze jest olbrzymim ryzykiem i należy go zabronić. Również Chińczycy w ten sposób rozwieźli w ciągu kilku miesięcy epidemię po całym kraju.

Plany w sprawie szczepionki

Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego Stanów Zjednoczonych intensyfikuje w ciągu ostatnich kilku miesięcy wysiłki na rzecz szczepionki przeciwko afrykańskiemu pomorowi świń. Zebrano grupę zadaniową, która w ciągu najbliższych trzech lat ma zmierzyć się z tym zagadnieniem, co byłoby wielkim sukcesem. Swoje badania opiera ona na szczepie Georgia. Amerykańskie ministerstwo rolnictwa (USDA) udzieliło też licencji na eksperymentalną szczepionkę przeciwko afrykańskiemu pomorowi świń firmie farmaceutycznej Huvepharma z Sofii w Bułgarii, która opracowuje, produkuje i sprzedaje produkty dla zdrowia ludzi i zwierząt, w tym leki przeciwzakrzepowe, produkty weterynaryjne i lecznicze dodatki paszowe. Firma produkuje i sprzedaje enzymy do zastosowań spożywczych i paszowych.


Oświadczenie o szczepionce przedstawiono w opisie patentowym Stanów Zjednoczonych nr 9463234: „Atenuowany szczep wirusa afrykańskiego pomoru świń indukuje ochronę przed zakażeniem izolatem homologicznego wirulentnego wirusa rodzicielskiego Gruzja 2007”.


Dominika Stancelewska

 

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a