Nasza strona zapisuje niewielkie pliki tekstowe, nazywane ciasteczkami (ang. cookies) na Twoim urządzeniu w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień oznacza zgodę na przechowywanie cookies w Twoim urządzeniu. Więcej informacji o plikach cookies.

Zgadzam się

r e k l a m a

Partner serwisu

Walne usuwa członków PZHBiPM

Polskie mleko Wiadomości z branży
Data publikacji 09.01.2019r.

Jak już informowaliśmy na łamach TPR, podlascy hodowcy bydła mlecznego Karol Faszczewski i Tomasz Bruliński stanęli przed Sądem Koleżeńskim Podlaskiego Związku Hodowców Bydła i Producentów Mleka. Nie zgadzając się z postanowieniem sądu postanowili skorzystać z przysługującej im możliwości odwołania od tej decyzji do Walnego Zjazdu Delegatów Podlaskiego Związku Hodowców Bydła i Producentów Mleka. 17 grudnia 2018 roku Walny Zjazd Delegatów PZHBiPM przychylił się do decyzji Sądu Koleżeńskiego, który zdecydował o wykreśleniu Karola Faszczewskiego z rejestru członków Związku i wykluczeniu go ze Związku oraz do decyzji SK odnośnie Tomasza Brulińskiego.

Możliwość odwołania się od decyzji Sądu Koleżeńskiego to tylko formalność

Byłem delegatem na Walny Zjazd Delegatów Podlaskiego Związku Hodowców Bydła i Producentów Mleka, ale już z góry założono, że jestem usunięty ze Związku. Po decyzji Sądu Koleżeńskiego byłem zawieszony w prawach wyborczych. Odwołałem się od tej decyzji do Walnego, ale jako delegat już nie otrzymałem na to posiedzenie zaproszenia tylko przysłano mi zawiadomienie, że moja sprawa będzie rozpatrywana na Walnym 17 grudnia. Gdy poproszono mnie o opuszczenie posiedzenia, próbowałem dowiedzieć się dlaczego jeszcze przed podjęciem decyzji wydaje się wyrok w mojej sprawie. Uważam, że do momentu rozpatrzenia wniosku powinienem mieć prawa przysługujące delegatowi. Niestety, stwierdzono, że obowiązuje decyzja Sądu Koleżeńskiego, a odwołanie jest tylko formalnością – mówi Tomasz Bruliński.

r e k l a m a

W sprawie Tomasza Brulińskiego Walny Zjazd Delegatów Podlaskiego Związku Hodowców Bydła i Producentów Mleka poszedł jeszcze dalej niż Sąd Koleżeński.

Delegaci na Walny Zjazd Delegatów Podlaskiego Związku Hodowców Bydła i Producentów Mleka podtrzymali decyzję Sądu Koleżeńskiego i postanowili usunąć Karola Faszczewskiego z PZHBiPM. W moim przypadku Sąd Koleżeński podjął decyzję o zawieszeniu w prawach członka do jesieni 2019 roku i delegaci na Walny Zjazd początkowo podtrzymali tę decyzję. Później jeden z delegatów postawił wniosek o wyrzucenie mnie ze związku, na co przystała większość delegatów. Za wyrzuceniem mnie głosowało ponad 30 delegatów, a przeciwnych było około 10 hodowców – powiedział Tomasz Bruliński.

Brak przejrzystości w działaniu Polskiej Federacji

Tomasz Bruliński 18 grudnia 2018 roku zrezygnował z prowadzenia oceny użytkowości mlecznej w jego stadzie.

Wielu rolników ze względu na brak wyjaśnień PFHBiPM dotyczących spraw finansowych Federacji Spółki z o.o., zrezygnowało z oceny użytkowości mlecznej. Po tym jak nie pozwolono nam wypowiedzieć się i przedstawić tej sytuacji ogółowi, podobnie jak ci hodowcy stwierdziłem, że nie będę wspierał Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka dopóki nie działa ona w sposób przejrzysty i zrezygnowałem z oceny. Liczymy na to, że poprzez ograniczenie dopływu środków finansowych do Federacji ktoś zareaguje na nasze postulaty – mówi Tomasz Bruliński.

Sprawa trafi do sądu

Z 46 delegatów 35 głosowało za podtrzymaniem decyzji Sądu Koleżeńskiego w sprawie usunięcia ich ze Związku. Zarówno Tomasz Bruliński, jak i Karol Faszczewski zamierzają skorzystać jeszcze z przysługującej im możliwości wniesienia sprawy do sądu.

Jest to przykre, że tylu delegatów nie słyszy głosu rozsądku, tylko ślepo głosuje przeciwko hodowcom. Pójdziemy do sądu, żeby udowodnić, że nie było podstaw, żeby usunąć nas ze Związku. Nie można traktować członków Podlaskiego Związku według własnego widzimisię. Jest statut, którego nie złamaliśmy. Jeżeli ktoś uważa, że ja powiedziałem coś przeciwko niemu, to niech mi wytoczy sprawę cywilną – mówi Karol Faszczewski.

Decyzję o usunięciu nas ze Związku zamierzamy zaskarżyć z powództwa cywilnego. Naszym zdaniem, złamano wszelkie prawa regulowane przez statut Związku. Zarzucono mi, iż zwołałem nielegalnie, bez zgody przewodniczącego naszego Koła zebranie, na którym ujawniałem informacje rzekomo szkalujące Federację. Na tym zebraniu omawialiśmy dane opublikowane na łamach „Tygodnika Poradnika Rolniczego”. Przedstawiliśmy je na zebraniu, aby zapoznać z nimi członków naszego Koła. W żadnym punkcie nie naruszyliśmy statutu, w którym jest także zapis, iż członkowie mają prawo do swobodnego wyrażania opinii. Nie robiliśmy nic innego, jak tylko wyrażaliśmy opinię o sprawowaniu nadzoru przez Związek nad Federacją i jej Spółką – mówi Tomasz Bruliński.

Karol Faszczewski zwraca także uwagę na wynikające ze statutu PZHBiPM ograniczenie dotyczące zmiany zarządu w Kołach Powiatowych Podlaskiego Związku Hodowców Bydła i Producentów Mleka.

Już wcześniej poruszałem temat statutu Podlaskiego Związku Hodowców Bydła i Producentów Mleka. Jest w nim zapis mówiący o tym, że bez obecności połowy członków Koła nie mogą być podejmowane uchwały. Dzięki temu zapisowi raz wybrany zarząd Koła trudno odwołać, gdyż frekwencja podczas zebrań nie jest aż tak duża. Natomiast na Walnych Delegatów Wojewódzkiego Związku nie ma takiego wymogu – dodaje Karol Faszczewski.

Józef Nuckowski

r e k l a m a

r e k l a m a

Partner serwisu

r e k l a m a