New Holland E-Bike - na tym rowerze się nie zmęczysz

New Holland E-Bike - na tym rowerze się nie zmęczysz

Tym rowerem wjazd na spory podjazd czy poruszanie się pod wiatr nie stanowi większego problemu. Bo pracę nóg wspomaga w nim układ elektryczny. New Holland E-Bike jest dedykowany dla rolników. A że rower na wsi jest równie ważny co i ciągnik, dlatego postanowiliśmy sprawdzić jak ten jednoślad spisuje się zarówno na asfalcie, jak i na wiejskich drogach.

r e k l a m a

Na dwa amortyzatory

Podczas jazdy w terenie przydaje się nie tylko wspomaganie elektryczne, ale i podwójna amortyzacja, którą zastosowano w tym rowerze. Przedni amortyzator sprężynowy XCT tajwańskiej firmy SR Suntour ma skok rzędu 10 cm, który można zablokować. Służy do tego pokrętło zamocowane na prawej goleni. Pozbawienie amortyzatora ugięcia sprawia,że możliwe jest osiąganie większych prędkości, bo energia z pedałowania nie jest wytracana na „bujanie” widelca. Blokada amortyzatora przydaje się podczas jazdy po asfalcie, ewentualnie podczas podjazdu na wzniesienia, bowiem łatwiej je pokonywać na sztywnym rowerze. Oczywiście te korzyści odnosimy kosztem utraty komfortu.



E-Bike oferuje 3 tryby wspomagania jazdy, które zwiększają lub zmniejszają moc, z jaką silnik pomaga nam w kręceniu pedałami. Tryby przełącza się z panelu umieszczonego na kierownicy. Znajdziemy na nim również włącznik wspomagania oraz czterostopniowy wskaźnik poziomu naładowania akumulatora


Tylny wózek jest połączony z ramą amortyzatorem sprężynowym CH-501. Nie powinno dziwić, że rower nie posiada przednich przerzutek, bowiem korzystając ze wspomagania elektrycznego praktycznie nie operuje się zmianą przełożeń. Przy tylnym kole znajdziemy natomiast 8 zębatek obsługiwanych przerzutką Shimano Acera. Nie jest to osprzęt z najwyższej półki, ale do amatorskiego pokonywania kilometrów po bezdrożach w zupełności wystarcza. Do zmiany przełożeń służy umieszczona z prawej strony kierownicy manetka cynglowa. Posiada ona dwie dźwignie. Górną poruszaną palcem wskazującym redukuje się przełożenia, dolną przełączaną kciukiem załącza się wyższe biegi. O tym, jakie przełożenie zostało aktualnie wybrane informuje wskaźnik z zaznaczoną skalą.



Na ramie pod gumową osłoną znajduje się włącznik zasilania, gniazdo ładowania oraz złącze USB, dzięki któremu można naładować mniejsze urządzenia jak smartfon, słuchawki bezprzewodowe, nawigację GPS czy światła rowerowe

Rama składana w pół


Niestety, rower jest ciężki. Waży ponad 23 kilogramy. W trakcie jazdy po asfalcie ze wspomaganiem elektrycznym nie jest to jednak odczuwalne, a można powiedzieć że jest to jego zaleta, bo w takich warunkach rower jest stabilniejszy. Gorzej, gdy chcemy go przenieść albo gdy padła nam bateria w trasie, a do pokonania zostało jeszcze sporo kilometrów. W takim przypadku da się oczywiście jeździć E-Bikem jak zwykłym rowerem, ale masa robi różnicę.



Niewiele rowerów można w ten sposób załadować do bagażnika małego auta osobowego. W E-Bike taką możliwości daje łamana w pół rama, która jest wykonana ze stopu metali


O ile jazda po płaskiej drodze nie nastręczy trudności, o tyle pokonywanie wzniesień siłą własnych mięśni już tak. Gdy jednak brakuje nam siły do tego, aby dojechać do celu, możemy zawsze zadzwonić do znajomego, który będzie w stanie zabrać nas i rower i to nawet do małego samochodu osobowego. Taka możliwość jest, bo w E-Biku po odblokowaniu zamka, rama roweru jest składa w pół. Czynność ta zajmuje chwilę, jak i zdjęcie przedniego koła po odkręceniu zacisku. Niestety, rower do tanich nie należy. Kosztuje blisko 8000 zł, a cenę podbija wartość układu elektrycznego, szczególnie baterii. Jednak jego zalety są niezaprzeczalne. Szczególnie docenią je osoby o gorszym zdrowiu czy kondycji, bo wspomaganie elektryczne pozwoli im pokonać odległości, o których wcześniej mogły zapomnieć. E-Bike docenią również ci, którzy jeżdżą sporo po gruntowych drogach a dodatkowa moc pozwoli im je pokonać sprawniej i szybciej. Rower poradzi sobie również w mieście stanowiąc tańszą, a czasami i szybszą alternatywę dla dojazdu do pracy samochodem.

Przemysław Staniszewski

Artykuł podzielony na strony, czytasz 2 z 2 stron.

Zainteresował Cię ten artykuł?
Pokaż komentarze

Zobacz także

więcej artykułów z tej kategorii