Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Rolnicy będą zmuszeni palić w piecach zbożem zamiast węglem?

Kamila Szałaj
Kategoria: Pieniądze i Prawo
Rolnicy będą zmuszeni palić w piecach zbożem zamiast węglem?
Pieniądze i Prawo
Data publikacji 20.06.2022r.

Ceny węgla są kosmiczne. Jeśli nie spadną, rolnicy zapowiadają, że będą palić w piecach zbożem, np. owsem, bo jest dwa razy tańszy i ma w miarę dobrą wartość energetyczną. Pojawił się też pomysł, by opalać piece nadwyżkami kukurydzy z Ukrainy.

Ceny węgla są rekordowe i przyprawiają o zawrót głowy. Jeszcze nie tak dawno tona kosztowała 1000 zł. Dziś trzeba zapłacić nawet trzy razy tyle. 

r e k l a m a

Dlatego użytkownicy węgla szukają tańszych alternatyw. Część rolników deklaruje, że jeśli ceny tego surowca nie spadną, będą palić w piecu zbożem. I chociaż nie jest to do końca etyczny pomysł, o wykorzystaniu ziarna na opał zdecyduje prosta ekonomia. 

Zboże tańsze od węgla nawet o ponad połowę

r e k l a m a

W tej chwili węgiel kosztuje 3000 zł/t. Natomiast tona owsa – 1300 zł/t. A rolnicy potrzebują naprawdę duże ilości opału, zwłaszcza ci, którzy używają go do ogrzania chlewni czy szklarni.

Jak wylicza portal Interia.pl, tona ziarna ma wartość energetyczną odpowiadającą 800 kilogramom węgla. 

Średnia kaloryczność węgla to ok. 25-27 MJ/kg, a ekogroszku – ok. 23 MJ/kg. Z badań polskich naukowców z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie wynika zaś, że zboże daje mniej energii – ok. 17 MG/kg w przypadku pszenicy i prawie 19 w przypadku owsa. 

Z tych wyliczeń wynika więc, że spalanie zboża tańszego o połowę od węgla jest opłacalne. 

Wideo - Jakie nowości wprowadza Syngenta?

Idź do wideo

- Wielu ludzi uważa, że to niemoralne, że to nie w porządku. Niemoralne to jest żądanie 3 tysięcy za tonę węgla. A zbóż mamy sporo, zawsze część idzie na zmarnowanie. Są przecież choroby zboża, statystycznie 5-10 procent produkcji nie da się sprzedać. Już dziś znam takich, którzy wysiali sobie parę hektarów owsa na opał. A są i tacy, co planują spalać pszenicę, jeśli cena węgla nie spadnie – mówi serwisowi INNPoland.pl jeden z rolników, który przeprowadził udaną próbę palenia zbożem. 

Kukurydza z Ukrainy posłuży za opał?

Ten produkt może Ciebie zainteresować

Tygodnik Poradnik Rolniczy – dwuletnia prenumerata

Tygodnik Poradnik Rolniczy – dwuletnia prenumerata

Płacisz tylko

426,00 zł SPRAWDŹ

Pojawił się też pomysł, by importowaną z Ukrainy kukurydzę przeznaczyć na opał. Jej ceny wynoszą obecnie ok. 1300 zł/t, a średnia kaloryczność to ok. 18-19 MJ/kg. 

Owsem palono na potęgę kilkanaście lat temu

Przypomnijmy, że owies był już szerzej stosowany jako opał kilkanaście lat temu (zwłaszcza w 2009 i 2010 roku). Wtedy ceny zbóż były bardzo niskie – za tonę pszenicy skupy płaciły 600 zł, za tonę owsa – 350 zł. A węgiel i ekogroszek kosztowały w granicach 700 zł/t. Dlatego rolnikom bardziej opłacało się palić ziarnem niż węglem. Już wtedy większość pieców była przystosowana do tego rodzaju opału.

Takie praktyki stosuje się zresztą na całym świecie. W USA pali się w piecach kukurydzę, a w Skandynawii ziarnem zbóż.  

Ile węgla spala się w polskich domach?

Z danych GUS za 2020 rok wynika, że liczba gospodarstw domowych ogrzewających węglem wynosiła 5,2 mln. Przeciętne zużycie w gospodarstwach domowych wyniosło ok. 3 tony.

Według wstępnych szacowań resortu środowiska w 2021 roku liczba ta była mniejsza. Gospodarstw domowych wykorzystujących węgiel kamienny było 4,3 mln.

oprac. ksz, na podst. Interia, Innpoland, GUS, fot. envato.com

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a