Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Prezes OSM Hajnówka: płacimy rolnikom godziwą cenę za mleko

Andrzej Rutkowski
Kategoria: Polskie mleko
Prezes OSM Hajnówka: płacimy rolnikom godziwą cenę za mleko
Polskie mleko
Data publikacji 16.06.2022r.

Jaka była średnia cena skupu mleka w OSM Hajnówka, jakie gospodarstwa dostarczają mleka do tej spółdzielni oraz jakie inwestycje chce przeprowadzić mleczarnia? Na te pytania odpowiada Patryk Duchna, prezes Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Hajnówce w rozmawie z Andrzejem Rutkowskim.

Z naszego redakcyjnego rozeznania w terenie wynika, że jako nieduża spółdzielnia, na warunki Podlasia, świetnie dajecie sobie radę mając po sąsiedzku gigantów mleczarskich.

r e k l a m a

Staramy się dorównać tym najlepszym, sprzedając jak najlepiej umiemy nasze produkty i płacąc godziwą cenę rolnikom, o czym świadczy chociażby średnia cena mleka w skupie, jaką wypłaciliśmy za marzec na poziomie 2,05 zł netto oraz kwiecień 2,09 zł netto. Z kolei średnia cena za rok 2021 wyniosła 1,58 zł netto i była o 2 grosze wyższa od średniej krajowej. Prowadzimy jeszcze 12 punktów skupu mleka, z których korzysta ok. 100 najmniejszych dostawców. Nikomu nie zabieramy szansy na dotrwanie do emerytury czy też dorobienie do niskich przecież świadczeń emerytalnych. Większość naszych dostawców to gospodarstwa małe i średnie. Gospodarstw produkujących rocznie powyżej 50 tys. l jest ok. 300 na 661 wszystkich dostawców. Nie mamy też bardzo dużych dostawców, bo tych nie ma zbyt wielu. Pierwsza dziesiątka dostarcza od 500 tys. do 1 mln litrów rocznie. Z przeciętnego gospodarstwa skupujemy ok. 80 tys. l mleka na rok.

Jako mleczarnia zmagacie się z ogromnym wzrostem kosztów produkcji, podobny problem dotyczy gospodarstw rolnych.

r e k l a m a

Mocno zdrożała energia elektryczna, paliwo, nawozy, woda, środki myjące, właściwie wszystko, inflacja szaleje. W naszym przypadku cena gazu wzrosła ok. 600% na przestrzeni pół roku. Płaciliśmy miesięcznie 120 tys. zł za gaz, a teraz prawie 700 tys. zł. Z kolei koszty energii elektrycznej w naszym zakładzie wzrosły o 150%. Znacznie wzrosły również koszty opakowań. Licząc od początku pandemii to ceny niektórych opakowań wzrosły nawet o 250%. Niestety, nie widać końca wzrostów tych cen. Koszty produkcji ostatecznie przekładają się na coraz wyższe ceny żywności, które musi zapłacić konsument.

Czy w takiej sytuacji nie rozważaliście poczynienia inwestycji w instalację fotowoltaiczną?

Na obecną chwilę zakończyliśmy naszą najnowszą inwestycję, jaką jest uruchomienie nowej linii do produkcji twarogów, jednocześnie złożyliśmy wniosek o płatność w ramach PROW. Inwestycja ta opiewa na 7,5 mln zł przy 50-procentowym dofinansowaniu. Dodatkowo zrealizowaliśmy układ chłodzenia dojrzewalni serów oraz odzysk ciepła z serwatki, dzięki czemu ograniczamy zużycie gazu i energii elektrycznej o 8%. To zmniejszyło koszty funkcjonowania spółdzielni mleczarskiej. W kolejnym etapie jak tylko ruszy Krajowy Plan Odbudowy, mamy zamiar zamontować dwie instalacje fotowoltaiczne, każda o mocy 50 kW. Myślimy też o innych inwestycjach w celu usprawnienia obróbki surowca.

W całym kraju ubywa producentów mleka?

Nam również każdego roku ubywa dostawców, ale nie odchodzą do innych podmiotów skupowych, tylko kończą produkcję. Natomiast, przychodzą do nas nowi dostawcy. Obecnie mamy kolejną grupę chętnych do współpracy, ale zobaczymy, czy podpiszą umowę. Wszak wiemy, że nowa ustawa odnośnie umów zwana ustawą o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi objęła również spółdzielnie i budzi wiele wątpliwości.

Rolnicy będą szukali kto da więcej za mleko i to może spowodować, że spółdzielniom mleczarskim braknie surowca i niektóre będą uzależnione od mleka przerzutowego, które już teraz ma bardzo wysoką cenę. To już się dzieje, że pomiędzy producenta a przetwórcę wchodzi dodatkowy pośrednik. Są to prywatne spółki skupowe, które jeżdżą po rolnikach i proponują ceny nieosiągalne dla wielu spółdzielni, ponoszących olbrzymie koszty utrzymania zakładu czy wypłat dla pracowników. Zaś spółki skupowe ponoszą jedynie koszty transportu, co przy wysokich cenach mleka przerzutowego jest kopalnią złota. Z drugiej strony nie wiadomo, jak długo to potrwa.

Jaką ilość mleka dziennie przerabia zakład w Hajnówce?

Obecnie dziennie przerabiamy ok. 150 tys. l mleka, przy czym w stosunku do roku ubiegłego skup zmniejszył się nam o ok. 3%, co ma związek z odchodzeniem rolników na emeryturę, ale także cięciem kosztów produkcji i ograniczeniem stosowania pasz treściwych. Natomiast znaczny wzrost w skupie zanotowaliśmy 2 lata temu, kiedy przyjęliśmy dostawców z upadłego Bielmleku. W roku 2021 skupiliśmy ok. 54 mln l mleka. Przerabiamy tylko mleko od naszych dostawców, a jak potrzeba, to nadwyżkę surowca sprzedajemy. Pomimo wysokich cen przerzutu, ostatnio właściwie nie sprzedajemy mleka, gdyż mamy duże zamówienia na sery i twarogi.

OSM Hajnówka znana jest ze wspomnianych serów i twarogów?

Tak, ale nie tylko, jest to również masło. Mamy produkt premium, jakim jest długo dojrzewający ser Carski, a od września ubiegłego roku rozszerzyliśmy asortyment o ser typu mozzarella oraz wędzony typu holenderskiego. Mamy również proszkownię, która może przerobić ok. 95 tys. l mleka na dobę. Jednak gdy w 2015 roku ceny proszku mlecznego mocno spadły, to zaprzestaliśmy jego produkcji. Następnie w 2017 roku zrobiliśmy przegląd proszkowni na wypadek bardzo niskich cen mleka przerzutowego, tak aby można było ją w każdej chwili uruchomić. Obecnie proszkownia jest w pełni gotowa do produkcji, ale nieużywana. Większość surowca przeznaczamy na produkcję serów żółtych, których w roku 2021 wyprodukowaliśmy 2 mln 270 tys. kg. Potem są twarogi, których wyprodukowaliśmy 1 mln 354 tys. kg. Masła w poprzednim roku wyprodukowaliśmy 394 tys. kg. Współpracujemy z różnymi sieciami handlowymi, m.in. weszliśmy do lady tradycyjnej w sieci Biedronka. W obecnym czasie najlepiej spieniężają się sery żółte półtłuste zawierające 30% tłuszczu w suchej masie, których bardzo dużo eksportujemy do Czech i Słowacji.

Produkcja proszku mlecznego z waszego punktu widzenia nie jest też opłacalna ze względu na dużą energochłonność.

Dokładnie, tym bardziej, że zużywamy gaz LNG, który jest jeszcze droższy od gazu ziemnego. Jest to gaz skroplony przywożony w kriocysternach z gazoportu i jest rozprężany u nas w stacji do rozprężania gazu. Taki system funkcjonuje u nas od roku 2011, gdyż nie mamy możliwość korzystania z gazu sieciowego.

28 czerwca odbędzie się walne waszej spółdzielni, jakie informacje przekaże prezes przybyłym delegatom?

Poinformuję, że rok 2021 zakończyliśmy przyzwoitym spółdzielczym zyskiem w wysokości około 746 tys. zł, przy przychodach rzędu około 110 mln zł.

Dziękuję za rozmowę.

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a