Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Sprawdź

r e k l a m a

Partner serwisu

Rolnik przez 6 lat walczył o pozwolenie na budowę obory. Nic nie wskórał, bo gminie marzą się turyści

Andrzej Rutkowski
Kategoria: Polskie mleko
Rolnik przez 6 lat walczył o pozwolenie na budowę obory. Nic nie wskórał, bo gminie marzą się turyści
Polskie mleko Dobry hodowca
Data publikacji 19.08.2022r.

Piotr Bytniewski poddał się po 6 latach walki o oborę. Zamiast wymarzonego nowoczesnego wolnostanowiskowego budynku inwentarskiego na ponad 100 krów, wybuduje garaż. Choć przyznaje, że w dzisiejszych trudnych czasach, to i budowa samego garażu jest ogromnym wyzwaniem patrząc chociażby na ceny materiałów budowlanych.

Rolnik walczył przez 6 lat o pozwolenie na wybudowanie obory. Zgody nie uzyskał, może za to wybudować garaż

 – Przez 6 lat staraliśmy się o pozwolenie na budowę obory i zamiast tego łaskawa gmina pozwoliła nam jedynie na budowę garażu. W naszej gminie jest bardzo ciężko rolnikom dostać jakiekolwiek pozwolenia związane z rozwojem produkcji, zwłaszcza tej zwierzęcej. Władze gminy chcą, aby była ona bardziej turystyczna niż rolnicza. Co jest totalną bzdurą, bo na tym terenie jest wiele gospodarstw rodzinnych. Bez naszej wiedzy zrobiono plan zagospodarowani przestrzennego, gdzie w terenie typowo rolniczym działki zostały zakwalifikowane pod zabudowę mieszkaniową – powiedział Piotr Bytniewski.

Rolnik już ponad 6 lat temu był gotowy do budowy obory z halą udojową. Wtedy główny wykonawca obiektu, jakim miała być firma WOLF System, wycenił budowę obory bez wyposażenia na 760 tys. zł netto. Dziś, jak przyznaje Piotr Bytniewski, ta kwota mieściłaby się w przedziale od 1,5 do 2 mln zł.

Nie ma nowej obory, zatem krowy dojne korzystają ze starej uwięziówki mieszczącej 41 legowisk ścielonych słomą. Za dój odpowiada dojarka przewodowa z 7 aparatami udojowymi. Krowy zasuszone, jałówki oraz opasy utrzymywane są luzem.

r e k l a m a

Krzyżówki z jerseyem

Dawka TMR od 9 lat powstaje w pionowym wozie paszowym Alimamix Evolution o pojemności 9 m3. W skład TMR-u dla krów dojnych wchodzą takie pasze jak: kiszonka z kukurydzy, wysłodki buraczane, kiszonka z lucerny, słoma oraz pasze treściwe.

Wszystkie pasze zadajemy w postaci TMR-u, bo tak jest najszybciej. Krów dojnych nie dzielimy na grupy, zatem wystarczy jeden TMR, co znacznie upraszcza żywienie i prace z nim związane. Jedyny mankament takiego rozwiązania to zapasanie się niektórych krów kończących laktację – powiedział hodowca.

Wchodząc do obory uwięziowej spotykamy ogromny wentylator, który jest niezastąpiony podczas letnich upałów

  • Wchodząc do obory uwięziowej spotykamy ogromny wentylator, który jest niezastąpiony podczas letnich upałów

Bydło inseminuje Jerzy Lewandowski – miejscowy inseminator, a nasienie rolnik zamawia z firmy Top Gen. Przeważnie dobiera do swoich krów i jałówek byki rasy hf, ale nie tylko. Ostatnio część sztuk krzyżuje z rasą jersey w celu poprawy parametrów mleka – tłuszczu i białka, które mają znaczący wpływ na cenę surowca w skupie.

Jeszcze nie doimy krzyżówek z jerseyem. Na razie mamy jałówki cielne hf x jersey, które pokryliśmy nasieniem seksowanym od jerseya, zatem ich córki, które niebawem przyjdą na świat będą miały 75% udziału rasy jersey. Celem jest uzyskanie kilku czystorasowych krów jersey, poprzez krzyżowanie wypierające. Bardzo podobają mi się te krowy. Są małe i zużywają mało paszy, a mleka w stosunku do swojej wagi nie dają wcale tak mało – stwierdził Piotr Bytniewski.

Class Dominator 108 - bez elektroniki i nie do zdarcia

Gospodarstwo Piotra Bytniewskiego odwiedziliśmy w trakcie żniw, a właściwie kilkudniowej przerwy spowodowanej opadami deszczu.

Dobrze, że popadało, akurat mamy czas na zrobienie przeglądu kombajnu i usunięcie drobnych usterek. Deszcz jest bardzo potrzebny, gdyż w naszym terenie zwłaszcza buraki cukrowe mocno odczuwają skutki suszy. Ale i po kukurydzy widać już deficyt wody. Ze względu na te niekorzystne warunki pogodowe notujemy w tym roku znacznie niższe plony pszenicy tj. 6,5 tony z ha i to z naszych najlepszych ziem III klasy. Na szczęście znacznie lepszy plon ok. 8 ton z ha dało żyto hybrydowe uprawiane oczywiście na słabszych glebach, ale jako roślina wcześniejsza nie zdążyła aż tak odczuć deficytu wody – wyjaśnił Piotr Bytniewski, który zboża młóci leciwym, ale niezawodnym Classem Dominatorem 108 z 1985 roku o szerokości roboczej 5,1 m. Jak przyznał rolnik, jest to maszyna nie do zdarcia, a jej jedynym minusem jest to, że nie posiada hydrostatycznej skrzyni biegów.

Zastanawiałem się nad kupnem nieco nowszego Dominatora z hydrostatyczną skrzynią biegów, ale obecnie są tak trudne i niepewne czasy, że wstrzymujemy wszystkie inwestycje – dodał rolnik.

Grupa jałówek, a wśród nich wyróżniająca się kolorem krzyżówka z rasą jersey

  • Grupa jałówek, a wśród nich wyróżniająca się kolorem krzyżówka z rasą jersey

Również wśród ciągników Piotra Bytniewskiego nie znajdziemy nowoczesnych, naszpikowanych elektroniką modeli. Wszak rolnik stawia na proste, mechaniczne rozwiązania, a zarazem niezawodne i tanie w ewentualnej naprawie. Co ciekawe, u John Deera z 1999 roku o mocy 135 KM już po raz kolejny został wyzerowany licznik. Ma on przepracowane 23 tys. motogodzin i silnik nie był poddawany żadnym naprawom. Jedynie do tej pory niezbędna była naprawa skrzyni biegów.

Kilka dni przerwy podczas żniw spowodowanej opadami deszczu, to czas na wykonanie przeglądu kombajnu i ewentualnych napraw

  • Kilka dni przerwy podczas żniw spowodowanej opadami deszczu, to czas na wykonanie przeglądu kombajnu i ewentualnych napraw
John Deer z roku 1999 przepracował już 23 tys. motogodzin bez jakiejkolwiek mechanicznej ingerencji w silnik
  • John Deer z roku 1999 przepracował już 23 tys. motogodzin bez jakiejkolwiek mechanicznej ingerencji w silnik

Mamy 3 traktory John Deere. Największy, bo o mocy 220 KM jest z 2006 roku, a najmniejszy o mocy 65 KM z roku 1984. Z kolei z paszowozem współpracuje równie leciwy ciągnik Renault – powiedział hodowca.

r e k l a m a

U swoich najlepiej

Na krótki czas Piotr Bytniewski rozstał się z OSM Łowicz, ale szybko powrócił i dziś mając porównanie z innym odbiorcą mleka uważa, że jednak najlepiej współpraca układa się właśnie z łowicką spółdzielnią. Jest trzecim pokoleniem, które dostarcza mleko do zakładu mleczarskiego w Toruniu, będącego od 17 lat częścią OSM w Łowiczu.

Zadowolony jestem, że wróciłem do OSM Łowicz. Trzy lata dostarczania mleka do SM Mlekpol pokazały, że jednak najlepiej współpracuje nam się z OSM Łowicz – przyznał młody rolnik, który za pośrednictwem łowickiej mleczarni prenumeruje „Tygodnik Poradnik Rolniczy”.

Gdy byliśmy w Mlekpolu to na własną rękę prenumerowaliśmy „Tygodnik Poradnik Rolniczy”, bo naprawdę jest tam wiele cennych informacji i porad dla takich gospodarstw jak nasze. Cieszy mnie, że TPR porusza tak ważne sprawy jak bezpieczeństwo żywnościowe oraz brak opłacalności w rolnictwie m.in. za sprawą bardzo drogich środków produkcji czy nawet spekulacji. Boję się, że ceny zbóż po żniwach w żaden sposób nie pokryją poniesionych przez nas kosztów, wszak w kraju są pełne magazyny zboża z Ukrainy, które powinno pojechać dalej, a zostało u nas – zakończył Piotr Bytniewski.

Andrzej Rutkowski
Zdjęcia: Andrzej Rutkowski

Artykuł ukazał się w Tygodniku Poradniku Rolniczym 33/2022 na str. 46. Jeśli chcesz czytać więcej podobnych artykułów, już dziś wykup dostęp do wszystkich treści na TPR:  Zamów prenumeratę.

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a