Dzwonek Letnia promocja - Czytaj za 1 zł Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

W oborze wolnostanowiskowej łatwiej jest zarządzać rozrodem krów

Andrzej Rutkowski
Kategoria: Polskie mleko
W oborze wolnostanowiskowej łatwiej jest zarządzać rozrodem krów
Polskie mleko Rozród krów
Data publikacji 05.07.2021r.

Jeszcze kilka miesięcy temu Jacek Wierzbicki nie korzystał z żadnego systemu wspomagającego wykrywanie rui, wszak krowy utrzymywał w oborze uwięziowej, a tu zastosowanie takich rozwiązań jest mocno ograniczone.

Pozostało 0% artykułu.
Więcej przeczytasz dzięki prenumeracie lub kupując dostęp.

Masz już prenumeratę lub dostęp?

Możesz już teraz kupić dostęp do wszystkich treści lub do wybranego artykułu

Kup dostęp Kup ten artykuł za 3,69 zł Kup ten artykuł za 0 złpo wyrażeniu zgód

r e k l a m a

Obora wolnostanowiskowa daje inne możliwości

Jednak po wybudowaniu i zasiedleniu wolnostanowiskowej obory pojawiły się nowe możliwości, z których rolnik chętnie skorzystał.

Hala udojowa GEA typu rybia ość 2x6 stanowisk, mierzy ilość udojonego mleka, posiada automatyczne ściągacze, ponadto sparowana jest z systemem zarządzania stadem, za pomocą którego można monitorować i analizować parametry doju poszczególnych krów. System zarządzania daje też możliwość kontroli dokarmiania na stacjach paszowych GEA, na których wydajniejsze krowy otrzymują premię w postaci paszy treściwej. Trzecim filarem komputerowego systemu jest wykrywanie rui. To właśnie ta funkcja szczególnie przypadła do gustu hodowcy, który jednak traktuje ją jako pomocną wskazówkę, a nie nieomylną wyrocznię.

Systemy wykrywania rui oparte na wzmożonej aktywności ruchowej krów są bardzo pomocne, jednak tych danych nie możemy brać w ciemno jako pewnik. Jest to cenna informacja, którą trzeba potwierdzić także naoczną obserwacją. Jednak grono podejrzanych, a więc szczegółowo obserwowanych zwierząt mamy mocno zawężone, co daje dużą oszczędność czasu. System wykrywania rui szczególnie przydaje się gdy na dłużej odjeżdżamy z gospodarstwa, ponadto prognozuje, kiedy ruja może wystąpić. W łatwy sposób można też prześledzić całą historię rozrodu każdej konkretnej sztuki – powiedział Jacek Wierzbicki.

Ważne, po czym stąpają racice

Obora na 90 DJP (dużych jednostek przeliczeniowych) posiada wymiary 26 x 44 m, a wysokość w kalenicy sięga 8 m. Stalową konstrukcję słupową zwieńczono świetlikiem kalenicowym, dzięki czemu obiekt jest widny i dobrze wentylowany. Dostęp powietrza i światła dodatkowo zwiększają boczne otwory wysokie na 1,8 m regulowane za pomocą kurtyn z poliwęglanu. W upalne dni załączane są również wentylatory w liczbie 5 sztuk.

Sektor dla krów dojnych posiada 3 rzędy legowisk wyłożonych matami. Po drugiej stronie stołu paszowego dla jałówek i krów zasuszonych zastosowano głęboką ściółkę.

Ze względu na higienę i suche legowisko maty dodatkowo ścielimy słomą, w korytarze gnojowe również sypiemy słomę, aby przeciwdziałać poślizgnięciom oraz negatywnemu wpływowi wilgoci na racice. Obornik usuwamy za pomocą ładowarki. Docelowo chcemy zastosować specjalne maty w korytarzach gnojowych, które jeszcze bardziej podniosą bezpieczeństwo oraz warunki, w jakich znajdują się racice. Najbardziej niebezpiecznie jest, gdy któraś krowa ma ruję, wtedy w całym stadzie panuje popłoch i niepokój. Dlatego gdy taką sztukę wychwycimy, to zaraz jest oddzielana od stada i czeka na zabieg inseminacji w izolatce – wyjaśnił Jacek Wierzbicki.

Obora o wymiarach 26 x 44 m
  • Obora o wymiarach 26 x 44 m

Stacja paszowa jest chętnie odwiedzana przez krowy

  • Stacja paszowa jest chętnie odwiedzana przez krowy

r e k l a m a

Więcej krów, mniej pracy

W warunkach starej obory hodowcy mogli utrzymywać do 30 krów, dziś mają już dwa razy tyle, a ich docelowa liczba to 70.

Przy dwa razy większej obsadzie mamy o połowę mniej pracy niż w starej uwięziówce, to najlepiej świadczy o funkcjonalności obory wolnostanowiskowej. Mniej pracy fizycznej to wygoda, osiągnięta głównie dzięki takim rozwiązaniom jak hala udojowa oraz wóz paszowy – podkreślił

Jacek Wierzbicki dodając, że obecnie używany paszowóz mieli na testach, a teraz jest użytkowany w formie wypożyczenia. Hodowcy czekają na zamówiony już inny model od tego samego producenta, czyli Blattin. Będzie on o 2 kubiki większy, zatem o pojemności 13 m3 z tym samym poziomym systemem mieszania. Do pracy z paszowozem rolnicy przeznaczyli ciągnik MTZ o mocy 80 KM.

Po przejściu do nowej obory znacznie poprawiła się też zdrowotność wymion, a średni poziom komórek somatycznych w 1 ml mleka zbiorczego spadł z 350–400 tys. do 150–200 tys. Zdaniem rolnika, jest to wynik zmiany środowiska bytowania i technologi doju oraz wprowadzenia dippingu poudojowego z kubka, zasklepiającego kanały strzykowe przed drobnoustrojami.

Dobór indywidualny

Ten produkt może Ciebie zainteresować

Koszulka męska - wśród ELITY

Koszulka męska - wśród ELITY

Płacisz tylko

33,00 zł

Cena regularna 39,00 zł

SPRAWDŹ
Dawka TMR dla krów dojnych wyliczona jest na 28 l produkcji dziennej od krowy, ale wydajniejsze sztuki są dokarmiane na stacjach paszowych pełnoporcjowym granulatem z firmy BioFeed o zawartości 22% białka. W skład dawki TMR zadawanej krowom wchodzą takie pasze jak: kiszonka z kukurydzy, kiszonka z podsuszonych roślin lucerny, kiszone wysłodki buraczane, koncentrat białkowy, śruta z własnych zbóż, dodatek mineralno-witaminowy oraz kreda pastewna. Lada moment dawka zostanie wzbogacona o drugi środek buforujący, najprawdopodobniej będzie to kwaśny węglan sodu.

  • Stacja paszowa jest chętnie odwiedzana przez krowy
Doboru buhajów dokonują pracownicy PFHBiPM indywidualnie pod każdą krowę, uwzględniając jej cechy oraz pochodzenie. W stadzie przeważają hf-y, a 6 krów to krzyżówki hf-a z montbeliardem. Od tego roku Jacek Wierzbicki sam wykonuje zabiegi inseminacji. W tym celu ukończył odpowiedni kurs zorganizowany przez SHiUZ Bydgoszcz. Coraz więcej stosuje nasienia seksowanego na jałówkach, aby ograniczyć zakup materiału hodowlanego z zewnątrz.

Na zasiedlenie obory już dokupiliśmy 20 jałówek cielnych z okolicznych gospodarstw. To dobre sztuki, ale też nie były tanie. Pomimo że odchów własnej jałówki też nie jest tani, to jednak odchowując samemu można zaoszczędzić przynajmniej 30% kosztów zakupu – zakończył Jacek Wierzbicki.

Andrzej Rutkowski
Zdjęcia: Andrzej Rutkowski

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody