Nowy wirus atakuje przeżuwacze. Przenoszą go muszki
Początkowo podejrzewano zakażenie wirusem Schmallenberg, jednak wyniki testów były negatywne. Nie potwierdzono również choroby niebieskiego języka ani EHD (krwotoczna choroba zwierzyny płowej). Ostatecznie ustalono, że za objawy odpowiada ortobunyawirus z serogrupy Simbu, do której należy także wirus Schmallenberg. Wirusy z tej grupy występują przede wszystkim w Afryce, Azji i Australii. Nowo odkryty wirus jest przenoszony przez muszki, podobnie jak wirusy choroby niebieskiego języka i Schmallenberga. Atakuje głównie przeżuwacze.
Ponieważ przewiduje się, że muszki pozostaną aktywne do końca listopada, naukowcy nie wykluczają dalszego, szybkiego rozprzestrzeniania się wirusa wśród przeżuwaczy. Zwracają również uwagę na ryzyko transmisji wirusa na płód w przypadku zakażenia ciężarnych zwierząt. Wcześniejsze doświadczenia z wirusem Schmallenberg pokazały, że zakażenie w czasie ciąży może prowadzić do poronień, martwych urodzeń oraz wad rozwojowych cieląt. Na tym etapie nie wiadomo jeszcze, czy nowo odkryty wirus powoduje podobne konsekwencje.
Naukowcy sprawdzają, czy wirus zagraża cielętom i ciężarnym krowom
Prowadzone w najbliższych tygodniach badania pozwolą ustalić, jak szybko wirus się rozprzestrzenia i które gatunki zwierząt są najbardziej narażone oraz jakie skutki kliniczne wywołuje. Szczególnie istotne jest określenie, czy zakażenie ciężarnych zwierząt prowadzi do uszkodzeń u potomstwa.
Wirus Schmallenberg, spokrewniony z nowo odkrytym patogenem, został po raz pierwszy zidentyfikowany w Holandii w 2011 roku. Między sierpniem a październikiem tego samego roku doszło do epidemii wśród bydła mlecznego. Zakażone zwierzęta miały gorączkę i biegunkę, a ich produkcja mleka wyraźnie spadła.
Beata Dąbrowska, Źródło: Veeteelt.nl
