Barbara i Rafał Lewandowscy,Beata Dąbrowska
StoryEditorReportaż z gospodarstwa

Marzą o nowej oborze, ale się wstrzymali. „Nie chcę doić u syna na emeryturze”

17.04.2026., 16:00h

Tak z pewnością można określić etap, na jakim są obecnie Barbara i Rafał Lewandowscy, którzy bydłem mlecznym wypełnili dosłownie każde wolne pomieszczenie. Hodowcy doskonale wiedzą, w jakim kierunku zmierzać ma dalszy rozwój gospodarstwa – jest nim nowa obora z robotem udojowym. W dalszej przyszłości prawdopodobnie z dwoma.

W tej kwestii hodowcy podjęli już konkretne kroki – rozpoczęli załatwianie niezbędnych formalności, które – jak wiadomo – zajmują wiele czasu. Za inwestycją kryją się również osobiste marzenia – odciążyć siebie i przygotować gospodarstwo dla syna – Ignacego, który – jak wszystko na to wskazuje – będzie jego następcą.

– Chcielibyśmy również przeznaczyć na oborę jak najwięcej środków własnych, bo kredyty są bardzo drogie – dodaje pani Barbara, która z uśmiechem przyznała, że nie chciałaby na emeryturze doić u syna krów, bo tak z reguły na wsi jest. Tak więc dziś inwestycja pozostaje zawieszona między potrzebą rozwoju, a obawą przed zbyt dużym ryzykiem finansowym.

– Wszystko będzie zależało od koniunktury na rynku mleka, bo najważniejsze jest, by inwestować rozsądnie, z zachowaniem płynności finansowej gospodarstwa – podkreśla Rafał Lewandowski.

Bez automatyzacji dalej się nie da

Państwo Lewandowscy swoje mleczne stado utrzymują w oborze uwięziowej, któr...

Pozostało 86% tekstu
Dostęp do tego artykułu mają tylko Prenumeratorzy Tygodnika Poradnika Rolniczego.
Żeby przeczytać ten i inne artykuły Premium wykup dostęp.
Masz już prenumeratę? Zaloguj się
Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
17. kwiecień 2026 16:02