– Przed zakupem nasion na kolejny sezon warto dokładnie przeanalizować wyniki własnych pól. Nie należy wybierać odmiany wyłącznie na podstawie jej maksymalnego potencjału plonowania – uczulał Stanisław WójtowiczBeata Dąbrowska
StoryEditorDni Kukurydzy

Późniejsza kukurydza może dać więcej. Ale na tych polach lepiej jej nie siać

27.09.2026., 13:00h

Mijają lata, zmieniają się realia polskiego rolnictwa, a ta tradycja wciąż pozostaje niezmienna. Piszemy tu o dorocznych – odbywających się nieprzerwanie od 27 lat – wspólnych spotkaniach dostawców Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Łowiczu z firmą RAGT, która bezpośrednio sprzedaje swój materiał siewny łowickim producentom mleka. I taka forma współpracy to niewątpliwie ewenement na współczesnym rynku.

Od 1999 roku nie zmienia się również miejsce tych wyjątkowych spotkań, a to za sprawą gościnności gospodarzy – Moniki i Piotra Politowiczów z Rząśna (gm. Zduny, woj. łódzkie). Tegoroczny Dzień Kukurydzy odbył się 2 września, podczas którego na poletku demonstracyjnym jego uczestnicy mogli porównać 22 odmiany kukurydzy – zarówno kiszonkowych, jak i ziarnowych. Prowadzący spotkanie Stanisław Wójtowicz, manager produktu w firmie RAGT podsumował mijający sezon, ocenił wpływ pogody na rozwój i plonowanie roślin oraz omówił najważniejsze kryteria wyboru materiału siewnego na kolejny rok.

Kukurydza w obliczu zmiennego klimatu

Jak poinformował ekspert, w Polsce po raz kolejny odnotowano rekordowy areał uprawy kukurydzy, który wyniósł blisko 2 miliony hektarów, a w tym sezonie kukurydza pozostaje jedną z niewielu upraw, które – jak stwierdził – mogą zapewnić względnie satysfakcjonującą opłacalność.

image
Ekspert zalecał również unikanie opierania całej produkcji na jednej odmianie kukurydzy, zaznaczając, iż zróżnicowanie materiału siewnego ogranicza ryzyko i pozwala lepiej reagować na zmienność pogody. Mijający sezon pokazał, że kukurydza nadal ma w Polsce bardzo duży potencjał
FOTO: Beata Dąbrowska

Początek sezonu był trudny – chłodna i sucha wiosna opóźniała wschody oraz rozwój roślin. W wielu gospodarstwach wystąpiły również problemy z działaniem herbicydów. Susza i niskie temperatury powodowały, że rośliny wolniej reagowały na zastosowane środki, szczególnie na stanowiskach z silnym zachwaszczeniem i przy zastosowaniu pełnych dawek. W wielu miejscach niemożliwe wręcz było wykonanie zabiegów doglebowych, ponieważ gleba była zbyt sucha. Sytuację poprawiły późniejsze opady, ale ich rozkład był bardzo nierównomierny. Tam, gdzie deszcz pojawił się w odpowiednim momencie – podczas wschodów, kwitnienia i zapylania – kukurydza prezentowała się dobrze. W innych rejonach rośliny szybko traciły wodę i wcześniej kończyły wegetację. Stan plantacji był bardzo różny, w zależności od regionu. I tak np. w okolicach Białegostoku kukurydza na kiszonkę była wysoka, często przekraczała 3 m. Rośliny miały długie kolby i duży potencjał plonotwórczy, choć miejscami występowały problemy z pełnym zapyleniem. Z kolei na słabszych stanowiskach Dolnego Śląska oraz w południowej Wielkopolsce rośliny szybciej zasychały i wykazywały oznaki stresu wodnego. Podobne problemy obserwowano w innych krajach. Z południowej Francji napływały informacje o niskich, słabo rozwiniętych roślinach, często bez prawidłowo wykształconych kolb. Pokazuje to, że warunki pogodowe coraz silniej różnicują wyniki produkcji, nawet w obrębie jednego kraju – podkreślał Stanisław Wójtowicz, dodając, iż w tym sezonie lokalnie obserwowano zwiększoną presję omacnicy prosowianki. W niektórych regionach pojawiła się również stonka kukurydziana. Na plantacjach występowała także głownia kukurydzy. Jej pojawienie się mogło być związane zarówno z uszkodzeniami mechanicznymi, jak i żerowaniem szkodników. Dlatego przy wyborze odmiany należy zwracać uwagę nie tylko na potencjał plonowania, lecz również na zdrowotność roślin i odporność na stres – uczulał ekspert. Coraz ważniejsze są więc: stabilność plonowania w różnych warunkach, tolerancja na suszę i wysokie temperatury, dobre tempo początkowego rozwoju, zdrowotność roślin, odporność na wyleganie i choroby, udział oraz jakość ziarna w kiszonce, dopasowanie FAO do stanowiska i terminu zbioru.

image
Łukasz Kołodziejski, regionalny przedstawiciel firmy Josera, z którą OSM Łowicz rozpoczęła współpracę, zachęcał hodowców do stosowania zakiszaczy do kukurydzy, aby przyspieszyć proces zakiszania i poprawić jakość paszy
FOTO: Beata Dąbrowska

Wszyscy odczuwamy, jak w ostatnich latach wyraźnie zmieniły się warunki klimatyczne. Wyższe temperatury pozwalają na uprawę odmian o późniejszym FAO. Dawniej w uprawie na kiszonkę dominowały odmiany o FAO około 190–230. Obecnie coraz częściej wybierane są odmiany o FAO 250–270, a nawet późniejsze, które mogą zapewnić: wyższy plon suchej masy, większy udział kolb, lepszą wartość energetyczną kiszonki oraz większy potencjał plonowania w długim sezonie wegetacyjnym. Jednak – jak zwrócił uwagę Stanisław Wójtowicz – ich wykorzystanie wymaga odpowiedniej ilości wody. Sama suma temperatur nie wystarczy – bez opadów nawet odmiana o wysokim potencjale nie będzie w stanie go osiągnąć. – Tak więc na dobrych, zasobnych stanowiskach można rozważyć odmiany późniejsze, o wyższym potencjale plonowania. Na glebach słabszych i w rejonach częściej dotkniętych suszą, bezpieczniejszym wyborem będą odmiany wcześniejsze i bardziej stabilne – zalecał.

image
Tradycją spotkań jest losowanie nagród – w tym roku w postaci nasion kukurydzy. Na zdjęciu nagrodzeni hodowcy wraz ze Stanisławem Wójtowiczem z RAGT Polska (z lewej) oraz Stanisławem Jabłońskim – kierownikiem Działu Skupu OSM Łowicz (trzeci z lewej)
FOTO: Beata Dąbrowska

Oferta i doświadczenia odmianowe

W tym roku na poletku demonstracyjnym w Rząśnie zaprezentowano 22 odmiany, obecne już w sprzedaży, jak i nowe oraz testowe, które mogą zostać wprowadzone do oferty w kolejnych latach. A warto przy tym wspomnieć, że portfolio RAGT obejmuje około 70 odmian kukurydzy. Ograniczone łamy naszego tygodnika nie pozwalają na omówienie wszystkich odmian, dlatego skupimy się na najważniejszych zaprezentowanych na poletku odmianach kiszonkowych.

  • RGT Lanxx (FAO 250) to jedna z popularnych odmian kiszonkowych w ofercie firmy. Odmiana nie jest skrajnie późna, dlatego pozwala odpowiednio wcześnie przygotować stanowisko pod zboża. Jest niższa od odmian o bardzo dużej biomasie, ale cechuje się silnym ulistnieniem i dobrymi parametrami żywieniowymi.
  • RGT Exposition (FAO 260) to z kolei najważniejsza odmiana w portfolio, od wielu już lat obecna w sprzedaży i ciesząca się ogromnym uznaniem producentów mleka, którym zależy na dużej ilości kiszonki. Cechuje ją bardzo duża wysokość roślin, silne ulistnienie i wysoki plon zielonej oraz suchej masy. Odmiana jest uprawiana również w Niemczech, gdzie dużą wagę przywiązuje się do wartości energetycznej i strawności kiszonki. W Polsce należy jednak pamiętać, że jest to odmiana późniejsza i trzeba dopasować ją do lokalnych warunków oraz planowanego terminu zbioru.
  • RGT Alonix (FAO 260) to odmiana, która może stanowić uzupełnienie pomiędzy odmianami RGT Lanxx i RGT Exposition. Rośliny osiągają bardzo dużą wysokość, o szerokich i długich liściach oraz dużej kolbie. Szczególnie polecana dla gospodarstw, które poszukują odmiany o wysokiej biomasie, późniejszej od Lanxxa, ale wcześniejszej od Exposition.
  • RGT Cheerful (FAO 250) to uniwersalna odmiana z przeznaczeniem na kiszonkę oraz ziarno. Dobrze adaptuje się do różnych stanowisk i szybko rozpoczyna wzrost wiosną. Uzyskana z niej kiszonka posiada bardzo dobrą wartość pokarmową.
  • RGT Sherwood (FAO 240) do uprawy na kiszonkę i ziarno jest szczególnie interesująca z uwagi na parametry żywieniowe. Wysoka energia i dobra strawność to cechy, które doskonale sprawdzą się w gospodarstwach, które chcą poprawić wartość pokarmową dawki.

Na poletku rolnicy mogli również porównać najważniejsze odmiany kukurydzy ziarnowej, takie jak:

  • RGT Dossian (FAO 220), która wyróżnia się bardzo dobrą odpornością na suszę i szybkim oddawaniem wody na koniec dojrzewania,
  • RGT Veluxxo (FAO 250), z dobrą adaptacją do niskiej gęstości siewu,
  • RGT Cedex (FAO 250) odmiana o bardzo dobrym wigorze początkowym i wysokiej tolerancji na stresowe czynniki pogodowe. Tworzy wyrównane, bardzo dobrze wypełnione kolby o ziarnie typu dent.

Najważniejsze rekomendacje

Mijający sezon pokazał, że kukurydza nadal ma w Polsce bardzo duży potencjał. Jednocześnie różnice regionalne i zmienność pogody sprawiają, że nie ma jednej odmiany odpowiedniej dla wszystkich gospodarstw.Wybór odmiany powinien zawsze uwzględniać kierunek użytkowania, klasę gleby, dostępność wody, termin zbioru oraz oczekiwane parametry kiszonki lub ziarna.Nie należy wybierać odmiany wyłącznie na podstawie jej wysokości. W gospodarstwie mlecznym liczy się połączenie plonu, udziału kolb, energii, strawności i stabilności w zmiennych warunkach pogodowych. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest zbudowanie kilkuodmianowego portfolio dopasowanego do konkretnych pól i systemu żywienia stada – zalecał Stanisław Wójtowicz, który podczas prezentacji odmian zwrócił również uwagę, na jakże ważną kwestię. Otóż, w zmiennych warunkach pogodowych zbyt gęsty siew może ograniczać plon zamiast go zwiększać. Dotyczy to zwłaszcza słabszych gleb i stanowisk narażonych na suszę.

image
Jak zawsze zwieńczeniem merytorycznej części spotkania jest wspólny grill, będący doskonałą okazją do wymiany własnych obserwacji i doświadczeń w uprawie kukurydzy oraz zasmakowania wybornych produktów z łowiczanką
FOTO: Beata Dąbrowska

W wielu gospodarstwach bezpieczną obsadą dla kukurydzy kiszonkowej jest około 80–85 tys. roślin na hektar, jednak ostateczna decyzja co do obsady powinna wynikać z zaleceń dla konkretnej odmiany i stanowiska. Warto również sprawdzić zdolność kiełkowania materiału siewnego. Różnica między partią o zdolności kiełkowania 90% a partią o wartości bliskiej 99% może oznaczać istotną różnicę w rzeczywistej obsadzie plantacji – zalecał ekspert.

Kliknij na banner i zapisz się:

Beata Dąbrowska

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
27. wrzesień 2026 13:02