Obowiązkowe umowy na dostawy mleka
Jedną z najważniejszych zmian jest wprowadzenie obowiązkowych pisemnych umów na dostawy mleka i produktów mlecznych. Dotychczas zasady współpracy pomiędzy producentami a podmiotami skupującymi w wielu przypadkach pozostawiały rolników w słabszej pozycji negocjacyjnej.
Nowe kontrakty będą musiały jasno określać sposób ustalania ceny, czas obowiązywania umowy oraz warunki jej zmiany. Celem jest zwiększenie przewidywalności i ograniczenie sytuacji, w których hodowcy nie mają wpływu na warunki sprzedaży surowca.
Cena ma uwzględniać realne koszty produkcji
Parlament Europejski chce, aby ceny płacone rolnikom lepiej odzwierciedlały rzeczywiste koszty prowadzenia produkcji. Państwa członkowskie będą zobowiązane do tworzenia i publikowania ogólnodostępnych wskaźników opartych m.in. na kosztach produkcji i danych rynkowych.
Takie wskaźniki mają być wykorzystywane podczas negocjowania kontraktów. Dla producentów mleka może to oznaczać silniejszy argument w rozmowach z mleczarniami i większą ochronę przed sprzedażą surowca po cenach niepokrywających kosztów.
Zobacz też: Ceny mleka wreszcie odbiją? Jest nowa prognoza dla rolników
Rolnik będzie mógł zażądać renegocjacji
Szczególnie istotne dla gospodarstw mlecznych są obowiązkowe klauzule rewizyjne. Jeżeli umowa zostanie zawarta na okres dłuższy niż sześć miesięcy, producent mleka, organizacja producentów lub ich zrzeszenie będą mogły wystąpić o renegocjację warunków i ceny skupu.
Przepisy przewidują taką możliwość w przypadku wystąpienia nadzwyczajnych okoliczności, takich jak ekstremalne zjawiska pogodowe, wybuch chorób zwierząt, napięcia geopolityczne czy gwałtowny wzrost kosztów produkcji. To rozwiązanie ma chronić gospodarstwa przed sytuacją, w której wcześniej uzgodniona cena przestaje odpowiadać realiom ekonomicznym.
Organizacje producentów z większymi możliwościami
Zmiany przewidują również wzmocnienie organizacji producentów mleka. Europosłowie zaproponowali zwiększenie limitu mleka objętego wspólnymi negocjacjami z 4 do 10 proc. całej unijnej produkcji.
W praktyce oznacza to większe możliwości prowadzenia negocjacji zbiorowych i budowania silniejszej pozycji wobec dużych odbiorców oraz przetwórców.
Nie tylko mleko. Co jeszcze przewidują nowe przepisy?
Przyjęty pakiet obejmuje także rozwiązania dotyczące całego sektora rolno-spożywczego. Państwa członkowskie będą musiały publikować wskaźniki cenowe wykorzystywane w umowach handlowych, a organizacje producentów zyskają większe uprawnienia negocjacyjne.
Europosłowie opowiedzieli się również za doprecyzowaniem zasad znakowania żywności. Wprowadzono definicję mięsa jako „jadalnych części zwierząt” oraz zastrzeżono określenia takie jak „stek”, „kotlet” czy „boczek” wyłącznie dla produktów pochodzenia zwierzęcego.
To jeszcze nie koniec
Przyjęte przez Parlament Europejski stanowisko nie oznacza jeszcze wejścia przepisów w życie. Teraz dokument musi zostać zatwierdzony przez Radę UE. Dopiero po zakończeniu tego etapu nowe regulacje zaczną obowiązywać w państwach członkowskich.
Dla producentów mleka już dziś jest to jednak ważny sygnał. Po latach dyskusji o nierównowadze sił w łańcuchu dostaw unijne instytucje coraz wyraźniej dostrzegają, że stabilne dochody gospodarstw mlecznych są jednym z warunków bezpieczeństwa żywnościowego Europy.
Jak to będzie wyglądało w Polsce?
Pisząc o decyzji Parlamentu Europejskiego trzeba wspomnieć o tym, jak rynek mleka wygląda w Polsce. Spółdzielnie mleczarskie oraz duże prywatne firmy zajmujące się skupem mleka od lat, a w zasadzie „od zawsze”, stosują pisemne umowy na dostawy mleka. W umowach określony jest także sposób ustalania ceny (ile za jednostkę białka, tłuszczu, komórki somatyczne, bakterie, wielkość dostawy, dopłaty lojalnościowe i tak dalej itd.), który może się różnić co do szczegółów w zależności od podmiotu skupującego mleko.
Zasadniczą różnicą jest to, że w Polsce mleko w skupie „wyceniane” jest przeważnie na początku miesiąca, a większość firm, także spółdzielni, funkcjonujących w Niemczech, Irlandii, Belgii i Holandii, cenę skupu mleka ustala na koniec miesiąca, dysponując wynikami finansowymi za dany okres rozliczeniowy.
Czytaj dalej:
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. europal.europa.eu
