Podczas upałów zapotrzebowanie krów na wodę wzrasta nawet o 50–100%, przez co wysokowydajne sztuki mogą wypijać nawet 150–250 litrów dziennie. Podczas upałów zwierzęta piją znacznie więcej, a każde zaniedbanie w zakresie jakości, dostępności lub temperatury wody może szybko odbić się na wydajności mlecznej i zdrowiu stada.
Krowa produkująca kilkadziesiąt litrów mleka dziennie potrzebuje dużych ilości wody już w normalnych warunkach. Mleko zawiera około 87% wody, dlatego organizm musi stale uzupełniać jej straty. W okresie wysokich temperatur zapotrzebowanie dodatkowo rośnie, ponieważ zwierzęta tracą wodę podczas oddychania, pocenia się i zwiększonego parowania z powierzchni ciała.
W optymalnych warunkach temperaturowych krowa pobiera około 3 kg wody na 1 kg suchej masy paszy, podczas gdy przy temperaturze 32°C wskaźnik ten może wzrosnąć nawet do 8 kg wody na 1 kg suchej masy. Zwierzęta traktują wodę jako główny element termoregulacji, próbując schłodzić organizm i zrekompensować straty płynów wywołane przyspieszonym oddechem.
Ile litrów wody na litr mleka?
W typowych warunkach krowa mleczna wypija około 70–120 litrów wody na dobę, zależnie od wydajności, zawartości suchej masy w dawce, temperatury otoczenia oraz wilgotności powietrza. Krowy wysokowydajne mogą potrzebować jeszcze więcej. Podczas upałów pobranie wody często zwiększa się o 30–50%, a przy bardzo wysokich temperaturach może być nawet dwukrotnie większe niż zimą.
Można przyjąć, że na każdy kilogram wyprodukowanego mleka zwierzę potrzebuje około 3–4 litrów wody, choć jest to wartość orientacyjna. Krowa dająca 40 litrów mleka może więc potrzebować co najmniej 120–160 litrów wody na dobę, a w czasie upału jeszcze więcej.
Nie należy jednak oczekiwać, że zwierzęta będą piły równomiernie przez całą dobę. Krowy najchętniej piją wodę zaraz po doju oraz podczas pobierania paszy. Właśnie wtedy instalacja musi zapewnić odpowiedni przepływ wody. Jeśli woda płynie zbyt wolno, część krów zrezygnuje z picia albo będzie musiała czekać w kolejce.
Lokalizacja i liczba poideł
Dój i pobranie paszy nie tylko determinują porę nasilenia pobierania wody, ale też decydują o rozmieszczeniu poideł, które powinny znajdować się zarówno w pobliżu stołu paszowego, jak i przy wyjściu z hali udojowej.
W każdym kojcu, w każdej grupie krów i jałówek, powinny znajdować się co najmniej dwa miejsca do pojenia, aby słabsze sztuki miały swobodny dostęp do wody, gdy te dominujące blokują poidła. Przyjmuje się, że jedno poidło nie powinno obsługiwać zbyt dużej liczby krów. W praktyce lepiej zapewnić kilka mniejszych poideł niż jedno duże, ustawione w miejscu, do którego dostęp jest utrudniony.
Poidła muszą być łatwo dostępne także dla krów chorych, świeżo wycielonych i znajdujących się w różnych grupach technologicznych. W oborach wolnostanowiskowych ważne jest to czy do poideł można podejść z kilku stron oraz czy ich lokalizacja nie powoduje tworzenia się zatorów.
Liczy się przepływ
W upalne dni szczególnie ważna jest wydajność instalacji wodnej. Poidło powinno szybko się napełniać, a przepływ wody musi być wystarczający, aby krowy mogły pić bez długiego oczekiwania. W przeciwnym razie nawet duże poidło nie rozwiąże problemu.
Warto regularnie sprawdzać drożność zaworów, stan pływaków, ciśnienie w instalacji oraz czystość przewodów. Warto również zmierzyć, ile wody wypływa z poidła w ciągu minuty. Poidła powinny zapewniać przepływ wody na poziomie minimum 20 litrów na minutę, wszak krowa rasy hf pije szybko, bo ok. 24 l na minutę. A zwiększone zapotrzebowanie stada sprawia, że przy zbyt niskim ciśnieniu poidła mogą nie nadążać się napełniać. Wtedy tworzą się przy poidle kolejki w oczekiwaniu na wodę.
Zatem warto też obserwować nie tylko ilość wody zużywanej w gospodarstwie, ale także zachowanie zwierząt. Niepokojące jest gromadzenie się krów przy poidłach, długie oczekiwanie na dostęp do wody, zwiększona liczba oddechów, dyszenie, ślinienie się, spadek aktywności i mniejsze pobranie paszy. Takie sytuacje w połączeniu z nagłym spadkiem produkcji mleka to nic innego jak skutki stresu cieplnego.
W razie ekstremalnych temperatur konieczne jest zapewnienie cienia, poprawa wentylacji i zwiększenie ruchu powietrza. Zraszanie krów może być skuteczne, ale tylko wtedy, gdy połączone jest z wydajną wentylacją. Sama wysoka wilgotność bez możliwości odparowania wody nie przyniesie oczekiwanej ulgi.
Czysta woda to warunek pobrania
Często dochodzi też do sytuacji, że krowy ograniczają picie, jeśli woda ma nieprzyjemny zapach, smak lub jest zanieczyszczona resztkami paszy, śliną, kałem albo glonami. W czasie lata zanieczyszczenia namnażają się szybciej, dlatego poidła należy kontrolować codziennie, a w razie potrzeby czyścić nawet kilka razy w ciągu dnia.
Szczególnie szybko brudzą się poidła umieszczone przy stole paszowym. Do wody trafiają wtedy fragmenty kiszonki i paszy treściwej. Z czasem na ściankach tworzy się śluzowaty osad, który sprzyja rozwojowi bakterii. Samo dolanie świeżej wody nie wystarczy. Poidło trzeba opróżnić, oczyścić i dokładnie przepłukać.
W upały warto zadawać paszę wieczorem
Wysoka temperatura powoduje, że krowy mniej jedzą, szczególnie w najgorętszej części dnia. Jednocześnie ich zapotrzebowanie na składniki pokarmowe związane z produkcją mleka pozostaje wysokie. W efekcie może dochodzić do ujemnego bilansu energetycznego, spadku wydajności i pogorszenia parametrów mleka.
Dlatego podczas upałów trzeba zadbać o to, aby krowy miały stały dostęp do świeżej paszy zwłaszcza w chłodniejszych porach. Wiele gospodarstw przesuwa główne zadawanie paszy na wieczór i noc, kiedy zwierzęta chętniej pobierają pokarm. Pasza powinna być regularnie podgarniana, aby krowy miały do niej łatwy dostęp.
Nie wolno zapominać, że większe pobranie wody wiąże się z większym wydalaniem moczu. Zbyt mała ilość włókna strukturalnego w dawce, nadmierna koncentracja składników mineralnych lub nieprawidłowe żywienie mogą dodatkowo obciążać organizm. Wszelkie zmiany dawki powinny być wprowadzane ostrożnie i najlepiej po konsultacji z doradcą żywieniowym.
Wraz z moczem i potem krowy tracą duże ilości elektrolitów, w tym kluczowy dla nich sód, potas i magnez. Warto uzupełniać dietę o specjalne mieszanki mineralne lub lizawki.
Andrzej Rutkowski
