Dopłaty do nawozów i paliwa. ARiMR liczyła na milion wniosków
Nabór wniosków o dopłaty do nawozów i oleju napędowego rozpoczął się 1 października i potrwa do 23 października. Rolnicy mogą ubiegać się o pomoc do zakupów dokonanych od 1 marca do 31 sierpnia 2026 roku.
Zainteresowanie programem jest jednak znacznie mniejsze, niż zakładała Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
– Wspólnie z Ministerstwem Rolnictwa szacowaliśmy, że wpłynie około miliona wniosków. Żeby ta prognoza się sprawdziła, rolnicy musieliby składać codziennie po 40–43 tysiące wniosków. A tak się nie dzieje – mówi w rozmowie z „Tygodnikiem Poradnikiem Rolniczym” Janusz Szulc, dyrektor Departamentu Płatności Bezpośrednich ARiMR.
Jak informuje, w siódmym dniu naboru Agencja miała około 34 tys. zgłoszeń dotyczących nawozów i 41 tys. dotyczących oleju napędowego.
– Z naszego punktu widzenia te statystyki są złe. Mamy bardzo mało czasu na przeprowadzenie kontroli administracyjnych – przyznaje Szulc.
Problem polega na tym, że po 23 października ARiMR będzie miała tylko miesiąc na sprawdzenie dokumentów, ustalenie wysokości pomocy i wydanie decyzji.
ARiMR wykrywa błędy we wnioskach. Rolnicy będą wzywani do wyjaśnień
Dyrektor Szulc nie ukrywa, że część złożonych już wniosków wymaga poprawek.
– Widzimy, że rolnicy popełniają dużo błędów. Zdarza się, że przy przepisywaniu danych liczbowych przecinek trafia w niewłaściwe miejsce. Wtedy podane wartości zupełnie nie odpowiadają ilości zakupionych nawozów czy oleju napędowego – wyjaśnia.
W takich przypadkach ARiMR będzie musiała zwrócić się do rolników o wyjaśnienia lub uzupełnienie dokumentów. To dodatkowo wydłuży kontrolę.
– Żeby dotrzymać terminów, powinniśmy mieć w tym tygodniu, a najpóźniej w przyszłym, co najmniej trzy czwarte wszystkich wniosków. Musimy przecież zostawić sobie czas na wezwania i poprawki – podkreśla dyrektor.
Kiedy wypłata dopłat do nawozów?
O termin wypłat zapytaliśmy również Leszka Szymańskiego, wiceprezesa ARiMR. Jak wyjaśnia, Agencja nie może rozpocząć naliczania pomocy, dopóki nie zweryfikuje wszystkich wniosków i nie ustali łącznej kwoty, o którą ubiegają się rolnicy.
– Nabór trwa do 23 października. Później musimy zweryfikować wszystkie zgłoszone powierzchnie i faktury. Nie chcę składać deklaracji, ale według harmonogramu po około dwóch tygodniach powinniśmy rozpocząć naliczanie pomocy – mówi Szymański.
Dopiero wtedy będzie wiadomo, czy wystarczy pieniędzy na wypłatę dopłat w wyliczonej wysokości. Jeżeli łączna kwota pomocy przekroczy dostępny budżet, ARiMR zastosuje współczynnik korygujący, który odpowiednio zmniejszy należne kwoty.
– Zgodnie z rozporządzeniem mamy czas do 23 listopada na wydanie decyzji. Będziemy robić wszystko, żeby nie przedłużać postępowań. Rolnik nie czeka przecież na pismo, że jego sprawa zostanie rozpatrzona za kolejny miesiąc. Czeka na decyzję i pieniądze na koncie – zaznacza wiceprezes.
ARiMR zbiera wnioski i jednocześnie buduje system do naliczania dopłat
Jak się okazuje, wyzwaniem jest nie tylko krótki termin na sprawdzenie dokumentów. Agencja uruchomiła nabór zaledwie około dwóch dni po wejściu w życie odpowiedniego rozporządzenia. W tak krótkim czasie musiała przygotować elektroniczny formularz dla rolników. Co więcej, system do wydawania decyzji i naliczania pomocy jest nadal przygotowywany.
– Równolegle zbieramy wnioski i tworzymy system do wydawania decyzji. Będziemy musieli przeprowadzić jeszcze różne weryfikacje, dlatego nie chcę obiecywać, że wszystko uda się zrobić bez problemów – wyjaśnia Szymański.
Ceny referencyjne nawozów mogą się zmienić. Rolnicy czekają z wnioskami
Niepewność dotycząca dopłat do nawozów wynika również z cen referencyjnych opublikowanych przez Ministerstwo Rolnictwa. To na ich podstawie, w zestawieniu z cenami zakupu wynikającymi z faktur, ma być wyliczana wysokość wsparcia.
Rolnicy zwracają jednak uwagę, że część cen referencyjnych jest wyższa od stawek, po których faktycznie kupowali nawozy. W takiej sytuacji dopłata może okazać się bardzo niska albo nie przysługiwać wcale. Minister rolnictwa Stefan Krajewski zapowiedział ponowną weryfikację cen referencyjnych. Agencja czeka na ostateczne rozstrzygnięcie.
– Ministerstwo ma jeszcze zweryfikować te ceny i ewentualnie podjąć decyzję o ich zmianie. My również na to czekamy, żeby móc prawidłowo naliczyć pomoc – mówi Leszek Szymański.
Janusz Szulc przyznaje, że oczekiwanie na nowe stawki może być jednym z powodów, dla których rolnicy zwlekają ze składaniem dokumentów.
Ceny referencyjne brutto, a we wnioskach netto. Jak będą liczone dopłaty?
Wątpliwości rolników budzi także różnica między sposobem podawania cen referencyjnych a danymi wpisywanymi do elektronicznych wniosków. Ministerstwo opublikowało ceny referencyjne nawozów w kwotach brutto. Tymczasem w formularzu ARiMR rolnicy podają wartości netto. Skąd ta rozbieżność?
Jak wyjaśnia Janusz Szulc, formularz przygotowano na wzór systemów wykorzystywanych przy wcześniejszych programach pomocy do nawozów. Tam również posługiwano się kwotami netto. Ceny referencyjne zostały jednak ogłoszone później niż przepisy stanowiące podstawę uruchomienia naboru.
Dlatego ARiMR musi jeszcze rozwiązać kwestię przeliczenia wartości tak, aby porównywać ceny na tych samych zasadach.
– Albo będziemy przeliczać te kwoty z uwzględnieniem podatku, albo przygotujemy algorytm w aplikacji, który automatycznie obliczy różnice – wyjaśnia Szulc.
Czy rolnicy powinni czekać na nowe ceny referencyjne? ARiMR odpowiada
W tej sytuacji wielu rolników zastanawia się, czy składać wniosek już teraz, czy poczekać na nowe ceny referencyjne. Leszek Szymański zachęca, by nie odkładać tego na ostatnią chwilę.
– Zachęcamy rolników do składania wniosków. To są pieniądze przeznaczone dla nich. Jeżeli rolnik złoży wniosek w terminie, będzie mógł ubiegać się o pomoc na zasadach określonych w rozporządzeniu – mówi wiceprezes.
Przedstawiciele Agencji podkreślają, że wcześniejsze złożenie dokumentów daje więcej czasu na poprawienie ewentualnych błędów i wyjaśnienie wątpliwości.
Ile wynoszą dopłaty do nawozów i paliwa?
W przypadku nawozów maksymalna pomoc wynosi 500 zł na hektar, przy czym nie jest to stawka gwarantowana dla każdego gospodarstwa. Wysokość dopłaty zależy od rodzaju i ilości zakupionych nawozów, cen wynikających z faktur oraz cen referencyjnych. Obowiązuje także limit powierzchni wynoszący 300 ha.
Dopłata do oleju napędowego wynosi 52 grosze za litr.
Jeżeli łączna kwota pomocy wynikająca z pozytywnie zweryfikowanych wniosków przekroczy dostępne środki, wypłaty zostaną pomniejszone za pomocą współczynnika korygującego.
Kamila Szałaj
