Jeden rolnik dostaje 75 proc. zaliczki, drugi 30 proc. ARiMR wyjaśnia, skąd ta różnicaK Szalaj, Canva
StoryEditorDopłaty 2026

Miało być 75 proc., a rolnik dostał 30 proc. zaliczki. ARiMR wyjaśnia dlaczego

24.09.2026., 14:00h

ARiMR wypłaca zaliczki dopłat bezpośrednich w wysokości do 75 proc., ale nie każdy rolnik dostanie właśnie tyle. Zdarza się, że na konto trafia np. 30 proc. spodziewanej kwoty. Skąd tak duża różnica i czy pozostałe pieniądze przepadną? Wyjaśnia Janusz Szulc, dyrektor Departamentu Płatności Bezpośrednich ARiMR.

ARiMR wypłaca zaliczki. Pieniądze trafiają do rolników wcześniej

Realizacja zaliczek płatności bezpośrednich i obszarowych za 2026 rok trwa. Do tej pory w ich ramach Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przekazała 5,55 mld zł – 4,864 mld zł trafiło do niemal 690 tys. rolników w ramach dopłat bezpośrednich, a prawie 686 mln zł jako wsparcie obszarowe ONW.

W przypadku płatności obszarowych przekazywane kwoty wynoszą – jak w poprzednich latach – 85 proc., natomiast dla płatności bezpośrednich zostały zwiększone z 70 do 75 proc. Nie oznacza to jednak, że każdy rolnik otrzyma teraz dokładnie 75 proc. spodziewanych dopłat.

Dlaczego jeden rolnik dostaje 75 proc., a drugi tylko 30 proc.?

O tę różnicę zapytaliśmy Janusza Szulca, dyrektora Departamentu Płatności Bezpośrednich ARiMR. Jak wyjaśnia, niższa zaliczka może wynikać m.in. z braku dokumentu potwierdzającego tytuł prawny do gruntów albo z ustalenia przez Agencję mniejszej powierzchni kwalifikowanej do płatności niż ta zadeklarowana przez rolnika.

– Bywa tak, że brakuje tytułu prawnego albo część powierzchni została wykluczona, ponieważ rolnik zadeklarował większy obszar kwalifikowany, niż mógł. Wtedy na etapie zaliczek redukujemy tę powierzchnię i płatność jest niższa – wyjaśnia Janusz Szulc.

Dlatego rolnik, który sam wyliczył, że powinien dostać 75 proc. dopłat, może zobaczyć na rachunku znacznie mniejszą kwotę.

Niższa zaliczka nie oznacza, że pieniądze przepadły

To jednak nie oznacza utraty części dopłat. Jeżeli problemem jest brak dokumentu, rolnik może go dostarczyć na dalszym etapie postępowania. ARiMR ponownie przeprowadzi wówczas kontrolę administracyjną. Ewentualne wyrównanie może nastąpić przy płatnościach końcowych.

– Jeżeli rolnik zdąży dostarczyć brakujący dokument, np. przed płatnościami końcowymi albo jeszcze na ostatnim etapie naliczania zaliczek, ponownie przeprowadzimy kontrolę administracyjną. Wyrównanie nastąpi w drugim etapie, czyli przy płatnościach końcowych – tłumaczy Szulc.

Dyrektor zaznacza, że ARiMR w takich przypadkach woli wypłacić rolnikowi niższą zaliczkę, zamiast całkowicie wstrzymywać pieniądze.

– Czasami zaliczki są niższe, ale nie chcemy z tego powodu zupełnie ich nie przyznawać. Dlatego zdarza się, że ten procent jest niższy – dodaje.

Nie wszyscy rolnicy mogą dostać zaliczki od razu

Są również gospodarstwa, w przypadku których ARiMR musi poczekać z naliczeniem pieniędzy. Chodzi m.in. o wnioski wymagające kontroli krzyżowych lub dodatkowej weryfikacji tytułu prawnego do działek. Według Szulca takie przypadki dotyczą obecnie niewielkiej części gospodarstw.

– To niewielki odsetek, około 2–3 proc. rolników. Czasami musimy zaczekać na dokumenty albo na wyniki kontroli krzyżowej – mówi dyrektor.

ARiMR liczy, że do 1 grudnia zaliczki otrzyma prawie 100 proc. uprawnionych rolników. 

Za wszystkie ekoschematy zaliczek teraz nie będzie

Różnice w kwotach otrzymywanych przez rolników wynikają również z tego, że na tym etapie ARiMR nie może wypłacać zaliczek w ramach wszystkich ekoschematów.

Dotyczy to m.in. płatności związanych z dobrostanem zwierząt, gdzie Agencja musi poczekać na ustalenie DJP i zakończenie odpowiedniego okresu referencyjnego.

– Nie za wszystkie ekoschematy możemy teraz płacić. Tam, gdzie musimy czekać na wyliczenie DJP i okres referencyjny, musimy poczekać – wyjaśnia Szulc.

Podobna sytuacja występuje w przypadku integrowanej produkcji roślin, ekstensywnego użytkowania TUZ z obsadą zwierząt oraz retencjonowania wody na trwałych użytkach zielonych. W przypadku tych płatności ARiMR musi poczekać na dokumenty lub dane niezbędne do ich naliczenia – m.in. certyfikaty oraz zakończenie odpowiednich okresów referencyjnych.

Średnia zaliczka to już 7,5 tys. zł

Szulc zwraca uwagę, że przeciętna kwota wypłacanej zaliczki jest w tym roku wyższa niż wcześniej.

– Średnia zaliczka wynosi obecnie około 7,5 tys. zł. W poprzednich latach było to znacznie mniej. Widać też, że poprawność składanych wniosków jest coraz lepsza, dlatego statystycznie poziom płatności jest wyższy – mówi.

Tempo realizacji przelewów jest bardzo duże. Według dyrektora system ARiMR jest w stanie w ciągu jednego dnia obsłużyć nawet 80 tys. przelewów dotyczących płatności bezpośrednich oraz kolejne 80 tys. związanych z pozostałymi płatnościami obszarowymi.

Kamila Szałaj

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
24. wrzesień 2026 14:02