Rząd chce uporządkować dzierżawę ziemi. Rolnicy biją na alarm
Ministerstwo rolnictwa opublikowało projekt ustawy, który ma całkowicie zmienić zasady prywatnej dzierżawy gruntów rolnych. Zmian jest dużo i są one fundamentalne: koniec ustnych umów, obowiązkowe umowy pisemne, protokoły wydania pól, nowe zasady wypowiadania oraz podział dzierżaw na krótkoterminowe i długoterminowe.
Resort tłumaczy, że celem projektu jest „uporządkowanie rynku dzierżaw”. Samorząd rolniczy ostrzega jednak, że w obecnym kształcie ustawa może sparaliżować funkcjonowanie tysięcy gospodarstw, zwłaszcza rodzinnych i mniejszych.
Koniec ustnych dzierżaw i więcej formalności
Projekt zakłada, że każda dzierżawa gruntów rolnych będzie musiała być zawarta co najmniej w formie pisemnej – z potwierdzoną datą – albo elektronicznie. Umowy ustne mają całkowicie zniknąć. Do tego dochodzi obowiązek sporządzania protokołów wydania i zwrotu gruntów, obejmujących opis stanu pól, budynków i urządzeń.
Pojawia się też podział dzierżaw na krótkoterminowe (do 8 lat) i długoterminowe (powyżej 8 lat), nowe, bardziej restrykcyjne zasady wypowiadania umów, ograniczenia w poddzierżawie oraz sztywne reguły rozliczania czynszu z terminem referencyjnym 31 października.
Projekt ogranicza również możliwość wypowiadania umów po sprzedaży ziemi, co ma zwiększyć stabilność dzierżaw.
Izby o nowych zasadach dzierżaw: to może być niewykonalne w praktyce
Krajowa Rada Izb Rolniczych przekazała do resortu obszerne uwagi do projektu. Samorząd rolniczy wskazuje, że proponowane przepisy są nadmiernie sformalizowane i w wielu realnych sytuacjach niewykonalne.
– Wprowadzenie wysokiego stopnia formalizacji oraz sztywnych rozwiązań może w praktyce okazać się niemożliwe, np. w przypadkach nieprzeprowadzonego postępowania spadkowego lub gdy nieruchomość ma wielu właścicieli. W konsekwencji może to zagrozić ciągłości produkcji, szczególnie w mniejszych gospodarstwach rodzinnych – podkreśla samorząd rolniczy.
Izby zwracają uwagę, że dziś funkcjonują zarówno umowy ustne, jak i pisemne, a w procedurach ARiMR wystarczające jest oświadczenie rolnika o posiadaniu tytułu prawnego. Brak konkurencyjnego wniosku właściciela o dopłaty do tego samego gruntu jest bezkonfliktowym potwierdzeniem istnienia dzierżawy.
Uderzenie w drobnych i starszych rolników?
Największe obawy dotyczą likwidacji umów ustnych. Zdaniem izb to rozwiązanie najmocniej uderzy w drobnych rolników, dla których wieloletnie relacje sąsiedzkie oparte na zaufaniu są podstawą funkcjonowania.
– Taka formalizacja oznacza wzrost kosztów i obciążeń administracyjnych, co dla starszych rolników może być barierą skutkującą rezygnacją z użytkowania ziemi i powiększeniem „szarej strefy” – podkreśla samorząd rolniczy.
Izby postulują uproszczenie procedur dla umów krótkoterminowych oraz umożliwienie potwierdzania umów nie tylko przez notariusza, ale również przez wójta, kierownika ARiMR czy sołtysa.
Sporne kwestie czynszu, poddzierżawy i śmierci właściciela ziemi
Samorząd rolniczy sprzeciwia się również narzucaniu sztywnych zasad ustalania czynszu i jego waloryzacji.
– To strony zawierające umowę powinny określać w jej treści stawki czynszu oraz ewentualne współczynniki waloryzacji – wskazują izby.
W przypadku poddzierżawy izby opowiadają się za rozwiązaniem kompromisowym: co do zasady poddzierżawienie powinno wymagać pisemnej zgody właściciela, ale przepisy muszą uwzględniać realia gospodarstw rodzinnych.
Dużym problemem jest także kwestia śmierci wydzierżawiającego. Projekt reguluje sytuację śmierci dzierżawcy, ale pomija przypadki śmierci właściciela gruntu.
– Konieczne jest wskazanie, że w przypadku śmierci wydzierżawiającego jego następca wstępuje w prawa i obowiązki, z zastrzeżeniem możliwości rozwiązania umowy z wyprzedzeniem umożliwiającym zbiór zasiewów – podkreśla samorząd rolniczy.
Kolizja z ustawą o ustroju rolnym
KRIR zwraca też uwagę na możliwą kolizję projektowanych przepisów z ustawą o kształtowaniu ustroju rolnego. Chodzi o sytuacje, w których nabywca ziemi ma ustawowy obowiązek osobistego prowadzenia gospodarstwa przez co najmniej 5 lat.
– Należy zapewnić możliwość dostosowania terminów dzierżawy do obowiązków ustawowych nabywcy, aby system był spójny – wskazują izby.
Grunty wspólnotowe i nieuregulowany stan prawny. Rolnicy stracą dopłaty?
Szczególny niepokój budzi wpływ ustawy na grunty wspólnot wiejskich oraz nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym, zwłaszcza w regionach o rozdrobnionej strukturze własnościowej, m.in. na południu Polski.
– Brak możliwości wskazania jednoznacznego wydzierżawiającego uniemożliwi zawarcie umowy w formie przewidzianej projektem. Po okresie przejściowym tysiące hektarów mogą zostać uznane za użytkowane bez tytułu prawnego – ostrzega samorząd rolniczy.
W efekcie rolnicy mogą zostać wykluczeni z systemu płatności bezpośrednich, mimo że prawo unijne przyznaje dopłaty faktycznemu użytkownikowi gruntu.
Dzierżawa ziemi na nowych zasadach. Izby chcą dłuższego okresu przejściowego
Z uwagi na skalę obecnych ustnych dzierżaw i złożoną sytuację prawną wielu gruntów, samorząd rolniczy postuluje wprowadzenie nawet 10-letniego okresu przejściowego.
– Krótszy termin spowoduje wykluczenie tysięcy rolników z systemu dopłat i masowe wypadanie gruntów z produkcji rolnej – podkreśla samorząd rolniczy.
Rolnicy liczą, że resort uwzględni uwagi izb, zanim nowe przepisy wejdą w życie. Jeśli nie, to konflikt wokół dzierżawy ziemi może dopiero się zacząć.
Kamila Szałaj
