Niedawno zmarł mój mąż, który pobierał emeryturę z KRUS. Ja także jestem emerytką z KRUS. Złożyłam tam wniosek o rentę rodzinną po mężu i rentę wdowią. Kasa przyznała rentę rodzinną tylko w części składkowej w wysokości 350 zł brutto, ponieważ posiadam jeszcze grunty rolne. Następnie z tak wyliczonej kwoty policzyła rentę wdowią na kwotę niecałe 50 zł brutto. Córka znalazła w internecie informację, że renta wdowia nie jest uzależniona od zaprzestania działalności rolniczej. Doczytała też, że najniższa renta rodzinna wynosi 1978,49 zł brutto, czyli renta wdowia wynosząca 15% z renty rodzinnej nie może być niższa niż 296,77 zł brutto. Czy KRUS postąpił prawidłowo, wyliczając rentę rodzinną na niskim poziomie, przyjmując do wyliczeń tylko część składkową emerytury? Czy nie powinien podwyższyć renty rodzinnej (z której później wyliczana jest renta wdowia) do kwoty 1978,49 zł brutto?
Zgodnie z art. 32 ustawy z 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, wypłata renty rodzinnej, przysługującej osobie pełnoletniej, ulega zawieszeniu, jeżeli uprawniony prowadzi działalność rolniczą. Zawieszana jest wypłata części uzupełniającej świadczenia – do wypłaty pozostaje jedynie część składkowa.
Pełna renta rodzinna po mężu powinna wynosić 85% jego świadczenia i ta kwota zostałaby podniesiona do wysokości minimalnej, czyli 1978,49 zł brutto. Gwarancja ta działa jednak wyłącznie wtedy, gdy świadczenie przysługuje w pełnej wysokości. KRUS nie podwyższył renty do minimum, ponieważ z powodu posiadania gospodarstwa część świadczenia (tzw. część uzupełniająca) została formalnie zawieszona.