Co zrobić w przypadku uszkodzenia lub zniszczenia znaku geodezyjnego?
Przede wszystkim należy pamiętać, że zgodnie z Prawem geodezyjnym i kartograficznym, właściciel lub inna osoba władająca nieruchomością, na której znajdują się znaki geodezyjne, są obowiązani niezwłocznie zawiadomić właściwego starostę o ich zniszczeniu, uszkodzeniu, przemieszczeniu lub zagrożeniu przez nie bezpieczeństwa życia lub mienia.
Jak przebiega procedura rozgraniczenia nieruchomości?
Jeżeli chodzi o granice nieruchomości, możliwe jest wznowienie znaków granicznych albo wystąpienie do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta o wszczęcie postępowania rozgraniczeniowego. Zgodnie z art. 30 Prawa geodezyjnego i kartograficznego, wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast przeprowadzają rozgraniczenie nieruchomości z urzędu albo na wniosek strony. Czynności związane z ustaleniem przebiegu granic wykonuje geodeta upoważniony przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.
Przy ustalaniu przebiegu granic bierze się pod uwagę znaki i ślady graniczne, mapy, inne dokumenty oraz punkty osnowy geodezyjnej. Jeżeli brakuje danych albo są one niewystarczające lub sprzeczne, przebieg granicy ustala się na podstawie zgodnego oświadczenia stron. Możliwe jest również oświadczenie jednej strony, jeżeli druga strona w toku postępowania nie złoży oświadczenia i nie zakwestionuje przebiegu granicy.
W razie sporu dotyczącego przebiegu linii granicznych geodeta nakłania strony do zawarcia ugody. Jeżeli zainteresowani właściciele nieruchomości nie zawrą ugody, a ustalenie przebiegu granicy nastąpi na podstawie zebranych dowodów lub zgodnego oświadczenia stron, wójt, burmistrz albo prezydent miasta wydaje decyzję o rozgraniczeniu nieruchomości.
Jeżeli jednak w razie sporu nie dojdzie do zawarcia ugody lub nie ma podstaw do wydania decyzji, upoważniony geodeta tymczasowo utrwala punkty graniczne według ostatniego stanu spokojnego posiadania, dokumentów i wskazań stron. Następnie oznacza je na szkicu granicznym, sporządza opinię i przekazuje całość dokumentacji właściwemu wójtowi, burmistrzowi albo prezydentowi miasta. W takiej sytuacji organ umarza postępowanie administracyjne i przekazuje sprawę z urzędu do rozpatrzenia sądowi. Sąd rozpatruje sprawy o rozgraniczenie nieruchomości w trybie postępowania nieprocesowego.
Kiedy można wznowić znaki graniczne bez postępowania rozgraniczeniowego?
Natomiast wznowienie znaków granicznych uregulowane jest w art. 39 ustawy – Prawo geodezyjne i kartograficzne. Przesunięte, uszkodzone lub zniszczone znaki graniczne, które zostały wcześniej ustalone, mogą zostać wznowione bez przeprowadzania postępowania rozgraniczeniowego, jeżeli istnieją dokumenty pozwalające na określenie ich pierwotnego położenia.
Jeżeli jednak powstanie spór dotyczący położenia znaków granicznych, strony mogą wystąpić do sądu o rozstrzygnięcie sprawy.
W wyroku z 30 kwietnia 2020 r. (sygn. akt:I OSK 1108/19) Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że wznowienie granic, o którym mowa w przepisie art. 39 p.g.k., ma charakter czynności technicznej dokonywanej na zlecenie. Przeprowadzania tej czynności nie dokonuje się w trybie administracyjnym, a w konsekwencji nie wydaje się żadnego władczego rozstrzygnięcia, które mogłoby podlegać kontroli sądowoadministracyjnej. Wznowienie w powyższym trybie znaków granicznych, a nie granic działek, może nastąpić tylko przy braku sporu właścicieli sąsiednich nieruchomości co do pierwotnego położenia tych znaków i przy istnieniu dokumentów potwierdzających to położenie. Przesłanką wznowienia znaków granicznych jest zabezpieczenie przebiegu granicy działek, aby zapobiec przyszłym wątpliwościom i sporom.
Co zrobić, gdy sąsiad kwestionuje przebieg granicy i blokuje prace?
W opisanej sytuacji jeżeli sąsiad kwestionuje przebieg granicy i nie zgadza się na czynności geodety, właściwym rozwiązaniem może być złożenie do wójta wniosku o wszczęcie postępowania rozgraniczeniowego. Wznowienie znaków granicznych jest możliwe przede wszystkim wtedy, gdy nie ma sporu co do ich pierwotnego położenia i istnieją dokumenty pozwalające je jednoznacznie ustalić.
dr hab. Aneta Suchoń, prof. UAM
fot. Bujoczek
