Polscy rolnicy w światowej czołówce, ale mają jeden poważny problemKatarzyna Sierszeńska
StoryEditorPolityka rolna

Polscy rolnicy w światowej czołówce, ale mają jeden poważny problem

23.03.2026., 14:00h

Wspólna Polityka Rolna przez 20 lat napędzała rozwój polskich gospodarstw, bo dzięki niej rolnicy inwestowali w nowoczesne technologie i zwiększali wydajność. Dziś jednak eksperci wskazują, że mimo ogromnego postępu, jeden element wciąż pozostaje najsłabszym ogniwem całego systemu.

WPR pomogła zmodernizować gospodarstwa, ale jednego wciąż brakuje – współpracy rolników

Polskie rolnictwo w ciągu ostatnich 20 lat dokonało ogromnego skoku technologicznego dzięki środkom ze Wspólnej Polityki Rolnej. Nowoczesne maszyny, rolnictwo precyzyjne i wzrost wydajności sprawiły, że wiele gospodarstw konkuruje dziś z najlepszymi w Europie. 

Eksperci podkreślają jednak, że jeden element rozwoju wciąż kuleje – współpraca między rolnikami. Bez silnych grup producentów i większej konsolidacji gospodarstw polska wieś może w przyszłości stracić część swojej konkurencyjności.

20 lat WPR zmieniło polskie rolnictwo

Członkostwo Polski w Unii Europejskiej i dostęp do instrumentów Wspólnej Polityki Rolnej były jednym z najważniejszych impulsów modernizacyjnych dla krajowego rolnictwa.

Dzięki unijnym środkom gospodarstwa inwestowały w nowoczesne maszyny, technologie produkcji i poprawę wydajności.

Jak podkreśla Mariusz Olejnik, prezes zarządu Spółdzielni Grup Polski Rzepak i Zboża, część gospodarstw osiągnęła dziś poziom technologiczny porównywalny z najlepszymi producentami w Europie.

– Te najlepsze gospodarstwa grają dziś w pierwszej europejskiej, a nawet światowej lidze. Korzystają z nowoczesnych technologii i stale podnoszą efektywność produkcji – zauważa Olejnik. 

Jednocześnie jednak nie wszystkie obszary rozwoju rolnictwa zostały wykorzystane w równym stopniu.

Słabość polskiego rolnictwa? Brak współdziałania

Zdaniem przedstawicieli branży jedną z największych niewykorzystanych szans w polskim rolnictwie pozostaje współpraca między producentami.

– Zabrakło przez te lata systemowego rozwiązania wspierania konsolidacji gospodarstw. Tam, gdzie są małe gospodarstwa, powinna następować większa integracja – wskazuje prezes Olejnik. 

W wielu krajach Europy Zachodniej silne organizacje producentów są jednym z filarów funkcjonowania rolnictwa. Pozwalają one negocjować lepsze ceny, ograniczać koszty produkcji i skuteczniej reagować na zmiany rynkowe.

Struktura agrarna w Polsce wciąż odbiega od Europy

Eksperci zwracają uwagę, że jednym z kluczowych problemów jest struktura agrarna w Polsce. Średnia wielkość gospodarstw w wielu krajach Unii Europejskiej jest znacznie większa niż w Polsce, co przekłada się na wyższą konkurencyjność produkcji.

– Popatrzmy na średnią wielkość gospodarstw w Czechach, Niemczech czy Francji. My również powinniśmy iść w tym kierunku – ocenia prezes Spółdzielni Grup Polski Rzepak i Zboża. 

Większe gospodarstwa i silniejsze organizacje producentów pozwalają osiągać efekt skali i ograniczać koszty produkcji.

Grupy producentów – potencjał wciąż niewykorzystany

Jednym z narzędzi WPR, które miały wspierać integrację rolników, były programy tworzenia grup producentów rolnych. 

Jednak – jak pokazuje praktyka – wiele z tych inicjatyw nie przetrwało po zakończeniu okresu wsparcia.

– Najpierw trzeba było dziesięciu rolników, żeby stworzyć grupę producentów, potem pięciu, a na końcu dwóch. Na dłuższą metę nie okazało się to jednak rozwiązaniem perspektywicznym – zauważa Olejnik. 

Zdaniem eksperta potrzebne są bardziej trwałe mechanizmy wspierające współpracę producentów.

Współpraca pozwala ograniczać koszty produkcji

Dobrym przykładem integracji rolników jest Spółdzielnia Grup Polski Rzepak i Zboża, która skupia kilkadziesiąt podmiotów rolnych z terenu woj. opolskiego, dolnośląskiego i śląskiego.

– Mamy 57 gospodarstw i spółek, które współpracują w ramach naszej organizacji – mówi z dumą Olejnik. 

Spółdzielnia sprzedaje rocznie ok. 50 tys. ton rzepaku oraz 150 tys. ton zbóż, a jej członkowie wspólnie kupują środki produkcji, paliwo czy ubezpieczenia. Takie działania pozwalają znacząco ograniczyć koszty i zwiększyć odporność na wahania rynkowe.

Rolnictwo 4.0 wymaga zaplanowanych inwestycji

Nowoczesne technologie w rolnictwie – takie jak rolnictwo precyzyjne, systemy analizy danych czy automatyzacja produkcji – wymagają coraz większych nakładów inwestycyjnych.

Zdaniem ekspertów w wielu przypadkach bardziej opłacalne staje się wspólne inwestowanie w sprzęt i technologie.

– Musimy nauczyć się wspólnie inwestować w sprzęt i technologie. Nie każdy rolnik musi posiadać wszystko sam, żeby produkować nowocześnie – podkreśla Olejnik. 

To właśnie współpraca może umożliwić średnim gospodarstwom korzystanie z rozwiązań rolnictwa 4.0.

Czego rolnicy oczekują od nowej WPR?

Przedstawiciele branży wskazują, że przyszła reforma Wspólnej Polityki Rolnej powinna w większym stopniu wspierać współpracę rolników oraz stabilność dochodów gospodarstw.

Rolnicy oczekują m.in.: instrumentów zarządzania ryzykiem produkcyjnym, wsparcia kredytowego dla inwestycji, a także stabilnych zasad prowadzenia produkcji w długim okresie. 

– Instrumenty WPR powinny stabilizować dochody i przewidywalność w rolnictwie, bo inwestycje w gospodarstwach często zwracają się przez 25–30 lat – zaznacza Mariusz Olejnik. 

Przyszłość rolnictwa to współpraca producentów

Eksperci są zgodni – w obliczu rosnącej konkurencji na rynkach światowych współpraca między rolnikami stanie się jednym z kluczowych elementów rozwoju sektora.

Silniejsze grupy producentów, wspólne inwestycje oraz większa integracja gospodarstw mogą w przyszłości decydować o konkurencyjności polskiego rolnictwa.

– To jest jedyna droga, aby średnie gospodarstwa mogły utrzymać konkurencyjność i korzystać z nowoczesnych technologii – podsumowuje prezes Olejnik. 

Krzysztof Zacharuk

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
23. marzec 2026 15:47