Kukurydza najdroższa od ponad 3 lat, nawozy znów drożeją. Co z cenami świń i bydła? [RAPORT 2.10]Sierszeńska/elewarr/canva
StoryEditorRaport rynkowy

Kukurydza najdroższa od 3 lat, nawozy znów drożeją. Co z cenami świń i bydła? [RAPORT 2.10]

02.10.2026., 18:00h

Kukurydza drożeje w Polsce mimo spadków notowań na giełdach w Chicago i Paryżu. Krajowe ceny napędza ograniczona podaż. Jednocześnie tanieją pszenica kosumpcyjna i rzepak, ceny trzody chlewnej pozostają niskie, a rosnące ceny nawozów zwiększają presję na opłacalność produkcji rolnej.

Rynki kukurydzy po obu stronach Atlantyku znajdują się ostatnio pod presją. W Chicago mocno wpłynęły na ceny zaskakująco wysokie zapasy kukurydzy w USA, w połączeniu z brakiem popytu ze strony Chin. W Paryżu ceny również spadły, mimo że Komisja Europejska ponownie znacząco obniżyła prognozę zbiorów (z 50,08 do 48,30 mln t). Największa korekta w dół, spadek o 900 tys. ton, dotknęła Francję. Produkcja została zmniejszona również w Niemczech o 350 tys. ton i na Węgrzech o 290 tys. ton. Natomiast plony kukurydzy w Polsce mają być o 7% niższe od roku ubiegłego i o 2% słabsze od średniej ze zbiorów w latach 2021–2025.

Warto jednak podkreślić, że pomimo ograniczeń eksportowych na Ukrainie, dostawy kukurydzy do UE stale rosną od końca sierpnia. We wrześniu do Unii wjechało około 330 tys. ton ukraińskiej kukurydzy, co daje łącznie 1,46 mln t. Oznacza to, że do UE trafiło już ponad dwa razy więcej ukraińskiej kukurydzy niż w tym samym okresie ubiegłego roku.

Kukurydza w Polsce drożeje

W Polsce natomiast, jak pisze w "Rynkowym serwisie spod lady", Juliusz Urban, w tydzień ceny kukurydzy wzrosły o 11 zł do średniej 943 zł/t. Urban wskazuje, że tak wysokiej średniej ceny kukurydzy na krajowym rynku nie było od marca 2023 r. Obecnie kupujący za kukurydzę suchą oferują 900–1000 zł/t.

Jeszcze mocniej podskoczyły ceny kukurydzy mokrej, coraz więcej skupów proponuje ceny bliskie 650 zł/t. W efekcie tych zmian średnia cena dla kukurydzy o wilgotności 30% w tydzień podskoczyła o 33 zł i wynosi 632 zł/t. Aktualnie skupujący za mokrą kukurydzę proponują między 590–660 zł/t.

Pszenica kosumpcyjna tanieje, paszowa ją dogania

Z kolei pszenica konsumpcyjna, jak wylicza Urban, staniała w tydzień o 8 zł i jej średnia cena jest praktycznie taka sama jak w połowie września, czyli na poziomie 895 zł/t. Pszenicę konsumpcyjną dogania paszowa, która jest skupowana po 800–950 zł/t.

Spośród zbóż paszowych drożeją także jęczmień i pszenżyto. Za jęczmień skupy płaca 650–770 zł/t a za pszenżyto – 650–800 zł/t. Lekko podrożał także owies, za który skupy proponują 480–640 zł/t. Z kolei żyto lekko staniało i jest skupowane po 550–690 zł/t.

Rzepak zaliczył korektę cen

Pomimo obaw o rywalizację o surowiec, w kontraktach rzepakowych na giełdzie MATIF górę wzięło uspokojenie wypracowanym porozumieniem na linii Pekin-Waszyngton. Na początku tego tygodnia rzepakowe kursy spadły do 537 €/t a w czwartek, tj. 1 października, kontrakt listopadowy wyceniono na 538,25 /t, co oznacza tygodniowy spadek notowań aż o 10 euro w stosunku do poprzedniego tygodnia.

W firmach handlowych rzepak staniał o 9 zł do 2348 zł/t, a ceny wahają się pomiędzy 2200–2420 zł/t. U przetwórców, jak zauważa Urban, spadki cen są zdecydowanie większe – z reguły wynoszą około 50 zł w tydzień, a zdarzają się także 100-złotowe. Przetwórcy płacą za rzepak na polskich warunkach między 2350 a 2435 zł/t.

Ceny świń lekko drgnęły, ale perspektywy poprawy nadal są słabe

Na krajowym rynku trzody chlewnej trochę drgnęło. Niektórzy skupujący podnieśli lekko cenniki, tłumacząc, że podaż świń jest mała a popyt nieco wzrósł. Są to jednak na tyle małe zmiany, że ceny nadal są bardzo niskie. Na żywą wagę mieszczą się w przedziale 4,1–5,1 zł/kg (przy czym wyższe ceny występują jedynie na południu kraju), a poubojowo – 5,8–6,2 zł/kg.

Za naszą zachodnią granicą sytuacja na rynku trzody chlewnej pozostaje napięta. Rynek mięsa jest określany jako trudny, z niewielkim potencjałem wzrostu. Jednocześnie podaż trzody chlewnej regionalnie rośnie, w przeciwieństwie do popytu na mięso wieprzowe. Utrzymano jednak cenę na poziomie 1,45 zł/kg w klasie E tj. 6,3 zł. Również Duńczycy wskazują, że podaż świń jest u nich wysoka, aczkolwiek podobnie, jak Niemcy utrzymali cenę na poziomie 6,90 DKK/kg w klasie E, tj. około 4 zł. Duńczycy twierdzą, że poprawa cen na europejskim rynku jest możliwa jedynie w przypadku spadku podaży, ponieważ na głównych rynkach eksportowych wciąż rośnie konkurencja ze strony USA, Brazylii i Rosji. Jednocześnie jednak świnie staniały w Hiszpanii, Niderlandach i w Belgii.

Bartosz Czarniak z Polsusa twierdzi, że lekki wzrost cena żywca na naszym podwórku wynika ze wzrostu kosztów transportu mięsa oraz żywych zwierząt do Polski. Drogie paliwo powoduje spadek opłacalności eksportu. Idąc tym tropem, jeśli dystans między cenami w Polsce a na Zachodzie wzrośnie na tyle, że koszty transportu przestaną być problemem, świnie zaczną u nas ponownie tanieć.

Za niskimi cenami skupu żywca podążają ceny warchlaków. Na duńskiej giełdzie utrzymano ceny. W Polsce ceny warchlaków z importu są na poziomie 150–180 zł, a krajowych – 215–230 zł za sztukę. Oznacza to, że w przypadku zwierząt z importu górny pułap cenowy spadł o 20 zł/szt. a krajowych o 40 zł/szt.

Na rynku żywca wołowego po drobnych ubiegłotygodniowych korektach tym razem spokojnie. Ceny byków utrzymano na poziomie 13–16 zł/kg a jałówek – 11–14 zł/kg.

To nie koniec podwyżek cen nawozów

Od 2 października obowiązuje kolejny nowy cennik grupy Azoty. Producent podnosi ponownie ceny średnio o 70 zł na tonie, podwyżki cen nawozów azotowych są największe. Dystrybutorzy i punkty handlowe różnie reagują na tę zmianę, decyzja o korekcie cennika zależy od stanu magazynowego poszczególnych nawozów, ci którzy mają czym handlować utrzymali cenniki, inni dopasowują zmiany poszczególnych nawozów do swoich stanów magazynowych. Jednocześnie różnica w cenach oferowanych rolnikom przez dystrybutorów i punkty handlowe są bardzo duże. Dystrybutorzy zaznaczają, że nowe dostawy nawozów od krajowych producentów są realizowane, ale są nieco niższe.

W końcu ruszył nabór wniosków o dopłaty do nawozów i paliwa. Opublikowane przez resort rolnictwa ceny referencyjne, od których będzie zależała wysokość przyznanej dopłaty spotkały się z ogniem krytyki wielu rolników oraz organizacji rolniczych. Są one dość wysokie, co oznacza, że dopłata może nie być na takim poziomie, jakiego oczekiwaliby rolnicy. Rolnicy alarmują, że wyliczona pomoc nawet nie zbliży się do określonej w przepisach górnej granicy wsparcia na hektar, która wynosi 500 zł. Ministerstwo zapowiada weryfikację opublikowanego cennika, ale to nie blokuje składania wniosków. Nabór potrwa tylko do 23 października!

Powraca pakiet CPN

Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów, co uruchomiło działania związane z kolejną odsłoną pakietu określanego jako "pakiet CPN". Nowe rozwiązania mają być kopią pakietu obowiązującego wiosną tego roku, czyli obejmować obniżone stawki VAT i akcyzy, a także maksymalne ceny paliw ogłaszane przez ministerstwo na kolejny dzień. W efekcie oczekiwane jest obniżenie cen benzyny i oleju napędowego o około 1,20–1,30 zł na litrze.

W przypadku benzyny Pb95 epetrol.pl prognozuje, że cena na początku tygodnia spadnie do 6,75–6,80 zł za litr a ceny ON z poziomów przekraczających 9 zł za litr spadnie w okolice 7,80 zł za litr. Autogaz nie zostanie objęty nowym pakietem osłonowym, stad jego ceny będą na poziomie 3,22–3,29 zł za litr.

Pakiet CPN może pozostać w mocy nawet do końca roku. Krajowe działania osłonowe nie rozwiązują jednka problemów występujących na światowym rynku paliw. Jednym z najważniejszych jest sytuacja z zaopatrzeniem europejskiego rynku w olej napędowy.

Magdalena Szymańska

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
02. październik 2026 18:02