Mercosur klepnięty
Dzisiejszy telegram rynkowy zbiegł się z bardzo ważnym dla unijnego rolnictwa wydarzeniem. Państwa Unii Europejskiej zgodziły się właśnie na zawarcie umowy handlowej z blokiem państw Ameryki Południowej Mercosur. Głos sprzeciwu Polski, Francja, Irlandia, Węgry, i Austrii nie wystarczył, by skutecznie zablokować to porozumienie, co oznacza, że przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen może udać się do Paragwaju, by podpisać umowę. Przed głosowaniem w kwestii umowy zdecydowano jednak o przywróceniu bardziej restrykcyjnej wersji mechanizmu klauzul ochronnych. Ostatecznie mechanizm będzie uruchamiany, gdy ceny produktów wrażliwych w Unii takich jak np. wołowina, drób spadną o 5%. Komisja Europejska zapowiada też wydanie oświadczenia, że nic, co nie spełnia standardów unijnych, nie może być importowane do UE. Umowa wejdzie w życie za parę miesięcy. Ta decyzja nie obędzie się bez wpływu na rynki rolne.
Pogoda może rozwinąć ceny zbóż i rzepaku
Tymczasem, na krajowym rynku zbóż atak zimy powoduje problemy logistyczne. Zasypane drogi dojazdowe do gospodarstw i wrota magazynów powodują, że o sprzedaży mało kto teraz myśli. Zwłaszcza, że jak zaznacza Juliusz Urban z Top Agrar Polska, obecne ceny zbóż, choć odrobinkę ostatnio wyższe, wcale nie są atrakcyjne dla rolników. W ocenie analityka zasypane drogi będą utrudniać także realizację dostaw już zawartych kontraktów. A to oznacza, że przetwórcy zbóż jechać będą z zapasów. Urban twierdzi, że rynek musi na to zareagować jakimiś podwyżkami.
A co z rzepakiem? W jego ocenie, na giełdzie MATIF styczniowe wzrosty cen rzepaku wynikają głównie z intensywnej rotacji kontraktów i gry popytu z podażą – nie z trwałej zmiany trendu. Rynek najprawdopodobniej pokaże jeszcze 1–2 silniejsze „piki” cenowe, po czym się uspokoi.
Ceny trzody chlewnej w zapaści
Początek roku nie sprzyja producentom trzody chlewnej. Hodowcy świń ponoszą duże straty. Nadwyżki na przełomie roku, dobrze zaopatrzony rynek mięsny w UE, między innymi z powodu chińskich ceł oraz wybuchu afrykańskiego pomoru świń (ASF) w Hiszpanii, które ograniczają eksport poza Unię, oraz obserwowany corocznie słaby popyt na mięso na początku roku doprowadziły do silnej presji cenowej. W Niemczech cena tuczników spadła o 15 centów do 1,45 euro/kg w klasie E, u nas większe ubojnie proponują 5,3 zł/kg w klasie E, czyli o 80 groszy za kilogram mniej. Uczestnicy rynku spodziewali się spadków cen, ale nie tak dramatycznego. Skupujący komentują, że przed świętami zakłady ubojowe pracują wykorzystując 60% mocy przerobowych, nikt nie chce gromadzić mięsa, bo przechowywanie w chłodniach generuje koszty i spadek masy mięsa. Świnie w chlewniach przybierają natomiast na wadze i czekają na ubój. Skupujący liczą na to, że skoro ubojnie zdecydowały się od razu na takie mocne cięcia w cenach, kolejnych spadków nie będzie. Tego jednak nikt nie zagwarantuje, a skupy zastrzegają, że ustalona dzisiaj cena może od poniedziałku być już nieaktualna. Rynek potrzebuje ukierunkowanych kampanii reklamowych, które wyraźnie zwiększą sprzedaż mięsa, ale nie takich, które kuszą konsumentów jedynie niską cena, bo one rolnikom nie pomogą.
Na rynku żywca wołowego na razie nie ma większych zmian cen. Tam, gdzie bydła brakuje, ceny mogą być jednak nieco wyższe niż te w cennikach. Z drugiej strony niektóre zakłady w sytuacji dostatecznej podaży na lokalnym rynku, oferują ceny lekko niższe. Eksperci apelują, że aby mieć czym handlować w przyszłości, trzeba robić krzyżówki towarowe. Zła polityka hodowlana może doprowadzić bowiem do sytuacji uzależnienia się od zakupu materiału do dalszej hodowli z zewnątrz.
Nawozy powoli, ale drożeją, paliwa stabilne
Mroźna i śnieżna pogoda nie sprzyja zakupom nawozów. Do zakupu nie zachęcają także cenniki, które w wielu punktach powoli, ale, pną się w górę. Na ścianie wschodniej, gdzie na rynku jest sporo nawozów importowanych głównie z Litwy albo przez Litwę ceny są bardziej stabilne. Tańszy import blokuje tam podwyżki krajowego asortymentu. Warto dodać, że Bruksela poważnie rozważa tymczasowe zawieszenie wprowadzonego od tego roku granicznego podatku węglowego (CBAM) na niektóre nawozy, w tym amoniaku, mocznika oraz, w razie potrzeby, innych nawozów. Uniny komisarz ds. handlu zapowiedział, że KE opublikuje wytyczne, które umożliwiłyby tymczasowe zawieszenie stosowania tego podatku. Propozycja zawieszenie tego podatku było jedną z zachęt Brukseli dla tych krajów, które wahały się w kwestii podpisania umowy UE-Mercosur.
Prognozy epetrol.pl wskazują, że do 18 stycznia na stacjach paliw sytuacja cenowa będzie stabilna. Benzyna Pb95 będzie sprzedawana za 5,64–5,75 zł/l, olej napędowy za 5,90–6,01 zł/l a autogaz (LPG) za 2,63–2,70 zł/l.
Zobacz WIDEO:
Magdalena Szymańska
