Amerykański raport miesza na rynku zbóż i oleistych
Majowy raport USDA opublikowany 12 maja przedstawiający pierwsze oficjalne szacunki dotyczące bilansu zbóż i oleistych na nowy sezon 2026/2027 wywołał spore zamieszanie na rynkach. Największym zaskoczeniem okazały się spadki nie tylko produkcji, ale także zapasów końcowych pszenicy i kukurydzy w rejonach największej produkcji i eksportu. Dla hodowców zwierząt optymistyczne są z kolei zapowiedzi nad wyraz wysokiej produkcji soi w Ameryce Płd. oraz USA, przy jednoczesnym spadku prognozowanego importu ze strony Chin.
W krajowych skupach cisza, ale ceny zbóż idą w górę
Izba Zbożowo-Paszowa szacuje, że Polska obecny sezon zamkniemy nadwyżką na poziomie 7 mln ton, z czego około 3 mln t będzie to pszenica, 2 mln t kukurydza i nie da się tej nadwyżki całej ściągnąć z rynku. W kwestii nowych zbiorów trzeba mieć na uwadze, że część plantacji jesiennych zasiewów musiała zostać przesiana, aczkolwiek zbożami jesienią ubiegłego roku obsiano 4,5 mln ha pól, tj o 1,1% więcej niż przed rokiem.
Jak donosi Juliusz Urban w "Rynkowym serwisie spod lady", ruch w krajowych skupach ruch jest praktycznie zerowy, tylko nieliczni informują o realizowanych dostawach. Do przetwórców jednak towar jeszcze jeździ, ale odbywa się to na bazie wcześniej zawartych umów.
Te realia, jak informuje Urban, powodują podwyżki cen wszystkich zbóż, a w rozmowach z tymi, co cen nie podnieśli wyczuwa się niepewność, czy dobrze zrobili. Na razie jednak zmiany cen są bardziej widoczne w średnich cenach niż w widełkach cenowych. I tak ceny pszenicy konsumpcyjnej kształtują się na poziomie 720–810 zł/t, paszowej – 660-800 zł/t. Jęczmień jest skupowany po 590–740 zł/t, pszenżyto po 580–710 zł/t, żyto 500–640 zł/t a owies 460–580 zł/t. Urban zaznacza, że od początku tego roku kalendarzowego ceny kukurydzy wzrosły o 105 zł do 720–860 zł/t.
Rzepak: wzrost, korekta i brak impulsu do kontraktacji
Rynek rzepaku jest natomiast rozchwiany. Jak zauważa analityk, rzepak w tym tygodniu na giełdzie Matif najpierw mocno poszedł do góry przebijając 520 €/t, ale teraz na powrót zaczyna tanieć, spadając w piątek rano do 517 €/t. Na krajowym rynku ceny w firmach handlowych wróciły do średniej z przełomu kwietnia i maja. Aktualne oferty zakupu mieszczą się w zakresie 2030–2300 zł/t. Ceny za stary rzepak oferowane przez przetwórców podskoczyły o kilkadziesiąt złotych. Pogoda i słabszy potencjał plantacji nie zachęcają do kontraktacji.
Trzoda chlewna tanieje, a presja nie słabnie
Na rynku żywca wieprzowego tylko gorzej. Za żywą wagę trudno otrzymać już 5 zł/kg a ceny za kilogram wbc spadły do około 6,2 zł/kg. Załamani spadkiem cen żywca wieprzowego, rolnicy domagali się stanowisko w sprawie tak gwałtownych spadków cen od Animex Foods, jednego z większych graczy na polskim rynku. Z oświadczenia firmy wydanego wczoraj wynika, że na odnotowywany spadek cen trzody chlewnej wpływa przede wszystkim wzrost podaży żywca związany z większą liczbą macior i warchlaków w Unii Europejskiej oraz rekordowy przyrost importu prosiąt do Polski. Dodatkową presję cenową powoduje spadek eksportu europejskiej wieprzowiny do Azji. Ponadto całą sytuację komplikuje ASF występujący w krajach UE, w tym m.in. w Hiszpanii, co potęguje ograniczenia eksportowe i w rezultacie zwiększa ilość taniego mięsa dostępnego na rynku europejskim. Jednocześnie poziom konsumpcji wieprzowiny na Starym Kontynencie od dłuższego okresu pozostaje bez zmian.
To stanowisko wydaje się spójne z tym, czym niskie ceny żywca tłumaczy się na niemieckim rynku, aczkolwiek tam, po obniżce na początku maja, utrzymano na kolejny tydzień cenę na poziomie 1,6 euro za kilogram w klasie E, czyli około 6,8 zł. Niemcy mówią wprost: chociaż Hiszpania nadal jest w stanie zaopatrywać rynek chiński dzięki regionalizacji, eksport w pierwszym kwartale 2026 r. był o około 40% niższy niż w roku poprzednim. Na tamtejszym rynku z sukcesem rozpycha się bowiem Brazylia. Niesprzedane ilości trafiają natomiast na jednolity rynek UE, co powoduje znaczną presję cenową, szczególnie w Europie Wschodniej.
Duńczycy z kolei przestrzegają, że trzeba się przygotować się na to, że bardziej zyskowny sezon letni z wyższymi cenami sprzedaży może w tym roku nie nadejść. Aczkolwiek, podobnie jak Niemcy utrzymali zeszłotygodniową ceną, która wynosi 5,5 zł za E klasę.
Spadek cen żywca w Polsce pociągnął w dół ceny prosiąt. Te z importu staniały od 15 do 40 zł na sztuce, osiągając poziom 250–290 zł za sztukę. Krajowe warchlaki sprzedawane są natomiast za 335-370 zł za sztukę, tj. o około 10 zł taniej niż przed tygodniem.
Wzrost podaży dobija ceny bydła
Na rynku żywca wołowego też nieciekawie. Ceny spadają na potęgę, dolne widełki cenowe za byki za żywą wagę spadły do 12 zł/kg, górne do 16 zł/kg. Ceny spadają nie tylko u nas. Spadki cen unijnym rynku tłumaczy się m.in. wzrostem podaży bydła. Rolnicy, obawiając się skutków braku opadów, nie chcą dłużej trzymać sztuk, które nadają się do sprzedaży u siebie.
Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych przekonuje naszych rolników, na podstawie wykonanych obliczeń, aby rolnicy, którzy utrzymują są rasy mięsne lub zwierzęta otrzymywane z krzyżowania krów mlecznych z buhajami ras mięsnych, decydowali się na sprzedaż bydła na wbc. Dostarczając bydło bezpośrednio do ubojni i wybierając rozliczenie oparte o system klasyfikacji EUROP i masę tusz, według ich wyliczeń, można otrzymać korzystniejszą zapłatę oraz uniknąć potrąceń związanych z okarmieniem.
Marazm na rynku nawozów, ulga przy dystrybutorach
Na rynku nawozów marazmu ciąg dalszy. Ceny i popyt bez zmian. Pomimo tego, że na giełdach cena gazu się stabilizuje, krajowi producenci nie obniżyli cen, m.in. na saletrę, czego spodziewali się dystrybutorzy, zrobili im natomiast korektę ilościową kontraktów na maj. Jest bowiem zapotrzebowanie na ten nawóz w Ukrainie i tam jest sprzedawany po dobrej cenie. Przynajmniej na razie, na polskim rynku nie brakuje jednak saletry. Decyzji dotyczących wsparcia do zakupu nawozów nadal nie ma.
Skutki spadających w pierwszej dekadzie mają cen ropy i paliw w sprzedaży hurtowej są już wyraźnie odczuwane przez kierowców w Polsce, donosi epetrol.pl. Aczkolwiek przestrzeń do dalszych obniżek cen na stacjach zacznie się kurczyć. Najbardziej prawdopodobny scenariusz na przyszły tydzień to więc stabilizacja cen palie z możliwością niewielkich zmian. Ceny PB95 powinny mieści się w widełkach 6,24–6,35 zł/l, za olej napędowy powinniśmy zapłacić nie więcej, jak 6,85 i nie mniej niż 6,74 zł/l. Z kolei ceny autogazu utrzymają się na poziomie 3,63–3,72 zł/l.
Magdalena Szymańska
