Dania zatrzymuje nowe inwestycje w trzodę
Duńscy hodowcy trzody chlewnej zostali zaskoczeni decyzją rządu w Kopenhadze. Z dnia na dzień wstrzymano możliwość zatwierdzania nowych inwestycji dotyczących budowy i rozbudowy konwencjonalnych ferm.
W praktyce oznacza to, że pod znakiem zapytania znalazły się projekty, na które rolnicy poświęcili już czas i pieniądze. Zagrożone są również wydane pozwolenia, finansowanie bankowe oraz umowy z firmami budowlanymi, wykonawcami i dostawcami wyposażenia.
Rząd przekonuje, że wstrzymanie inwestycji ma charakter przejściowy i jest związane z planowaną reformą sektora trzody chlewnej.
Rząd chce zmienić zasady hodowli świń
Minister ds. Przyrody i Dobrostanu Zwierząt Christian Rabjerg Madsen zapowiedział utworzenie grupy roboczej, która ma opracować nowe zasady funkcjonowania duńskiej produkcji trzody chlewnej.
W rozmowach mają uczestniczyć przedstawiciele rolników, organizacji zajmujących się ochroną przyrody i dobrostanem zwierząt oraz partnerów społecznych. Ich zadaniem będzie wypracowanie nowych standardów dobrostanu zwierząt oraz sposobów zwiększania wartości dodanej w sektorze.
– Musimy postawić granicę – powiedział Rabjerg Madsen.
Według ministra w czasie przygotowywania reformy nie powinny być zatwierdzane inwestycje w system produkcji, który wkrótce ma zostać „fundamentalnie zmieniony”.
Hodowcy pytają: jak poprawić dobrostan bez inwestycji?
Duńska branża trzody chlewnej wskazuje na problem, który może pojawić się w praktyce. Podnoszenie standardów dobrostanu zwierząt często wymaga bowiem dodatkowej powierzchni w budynkach.
Jeżeli rolnik chce zapewnić lochom większą swobodę ruchu albo zwiększyć powierzchnię przypadającą na tuczniki, musi odpowiednio przebudować lub rozbudować chlewnię. Tymczasem właśnie takie inwestycje zostały zablokowane.
Hans Cristian Gæmelke, przewodniczący Landbrug & Fødevarer reprezentującego sektor trzody chlewnej, uważa, że rząd wysyła niebezpieczny sygnał.
– Rząd chce większego i lepszego dobrostanu zwierząt, ale jednocześnie wstrzymuje inwestycje, które są do tego niezbędne – wskazuje Gæmelke.
Branża obawia się, że wstrzymanie inwestycji zahamuje rozwój gospodarstw, a jednocześnie utrudni przejście na systemy produkcji zapewniające zwierzętom wyższy poziom dobrostanu.
Dania chce ograniczyć eksport prosiąt
Nie wiadomo jeszcze, jak długo będzie obowiązywało wstrzymanie inwestycji ani jakie dokładnie przepisy będą regulowały sektor po planowanej reformie. To dodatkowo zwiększa niepewność w gospodarstwach, które miały już przygotowane projekty nowych chlewni.
Rząd chce m.in. ograniczyć eksport prosiąt. Jednocześnie większa część wartości dodanej związanej z ubojem dorosłych świń ma pozostać w Danii.
Branża przypomina jednak, że rolnicy zgodzili się na pakt dotyczący sektora trzody chlewnej z myślą o jego dalszym rozwoju.
– Zgodziliśmy się na pakt dotyczący trzody chlewnej, aby dalej rozwijać duńską produkcję trzody chlewnej, a nie ją likwidować – podkreśla Gæmelke.
Krytycy planowanych zmian mają również wątpliwości, czy część nowych rozwiązań będzie zgodna z prawem Unii Europejskiej i czy przyniesie efekty zakładane przez duński rząd.
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. topagrar.com
