Część gąsienic omacnicy już w sierpniu rusza w podróż do dolnych międzywęźli kukurydzy na zimowanie w oprzędzie. Nie można dopuścić, aby dotarły niżej do szyjki korzeniowejMarek Kalinowski
StoryEditorUprawa

Nawet 90 proc. omacnicy można zniszczyć po zbiorze kukurydzy. Rolnicy nie powinni zwlekać

17.10.2026., 08:00h

Do ograniczania omacnicy prosowianki dostępne są wszystkie metody zgodne z integrowaną ochroną roślin. To insektycydy, kruszynek i agrotechnika. Ten groźny szkodnik był, jest i będzie problemem w uprawie kukurydzy, zwłaszcza na ziarno.

W artykule obok radzimy, jak dobrze zaplanować zbiór kukurydzy na ziarno, aby doschła do optymalnego poziomu na polu. Zaraz po żniwach, bez zwłoki, powinniśmy rozprawić się z populacją omacnicy prosowianki. Nie odkrywamy tutaj nic nowego, a agrotechnika pożniwna jest najskuteczniejszą metodą likwidacji nawet 90% populacji omacnicy.

Od sierpnia gąsienice schodzą w dolne międzywęźla

Okres pożniwny trzeba wykorzystać maksymalnie do mechanicznego i biologicznego ograniczania gąsienic. W okresie wegetacji kukurydzy omacnica prosowianka jest trudna do zwalczenia. Naloty są rozciągnięte w czasie, nie każdy ma opryskiwacz szczudłowy, a efektywność kruszynka bardzo zależy od pogody. Jednak teraz po zbiorze kukurydzy mamy możliwość znacznego ograniczenia jej przyszłorocznej populacji. Liczy się czas i znajomość biologii szkodnika.

Gąsienice omacnicy przechodzą przez pięć stadiów larwalnych. Dojrzałe w piątym stadium rozwojowym (L5) zdolne do przezimowania pojawiają się zwykle od końca sierpnia. W sezonach cieplejszych gąsienice schodzą na zimowanie już na początku sierpnia. Przesuwają się korytarzem do dolnych międzywęźli. Większość z nich pozostaje w pierwszym i w drugim międzywęźlu i dość łatwo rozbijemy je mulczerem. Ale część z nich schodzi blisko poziomu gleby, a nawet w podziemną część łodygi i kryje się przy szyjce korzeniowej. Dlatego zarówno po zbiorze kukurydzy na kiszonkę, jak i na ziarno, mechaniczną walkę z omacnicą trzeba wykonać bez zwłoki. Osiągniemy lepsze rezultaty.

W ograniczaniu efektywny jest mulczer uzupełniony orką

Badania efektywności ograniczania omacnicy prosowianki z wykorzystaniem różnych technik prowadzono w Niemczech i w Polsce. Te pierwsze dotyczące doświadczeń niemieckich mówiły o skuteczności nawet ponad 90%. Na taką bardzo wysoką skuteczność niszczenia gąsienic można liczyć przy użyciu dobrego mulczera rozbijającego łodygi i wykonaniu głębokiej orki zimowej.

image
Rozbicie łodyg mulczerem efektywnie ogranicza populację szkodnika
FOTO: Marek Kalinowski

Z polskich doświadczeń wykonanych dekadę temu w południowo-wschodniej Polsce w miejscowości Nienadówka oraz Krzeczowice, na dwóch ścierniskach kukurydzy odmiany San wynika, że mulczer obniżał liczbę zimujących gąsienic o 68,5–73,5%. Gorszą skutecznością odznaczał się rozdrabniacz orkan (redukcja gąsienic o 40,2–47,2%) a najniższą glebogryzarka (redukcja o 25,7–27,7%). Oczywiście mulczer nie ma konkurencji, a inne narządza użyto w doświadczeniu, bo wiele mniejszych gospodarstw takimi w latach doświadczeń jeszcze dysponowało.

Co jeszcze zaszkodzi gąsienicom omacnicy

W ograniczaniu populacji omacnicy prosowianki najskuteczniejsza jest pożniwna agrotechnika z wykorzystaniem mulczera, a najlepiej także orki. Ważne są detale i dodatkowe działania, jak:

  • dokładne rozdrabnianie słomy z jak najniższym ustawieniem od gleby elementów roboczych maszyn,
  • przyspieszenie rozkładu resztek pożniwnych (preparaty biologiczne, wapno węglanowe, uprawki mieszające z glebą),
  • jak najniższe koszenie przy zbiorze na ziarno kombajnem z rozdrabniaczem słomy,
  • dokładne (aby na powierzchni nie było słomy) i głębokie (orka zimowa na 25–30 cm) przyoranie rozdrobnionych resztek pożniwnych,
  • wykonanie wałowania ścierniska wzdłuż rzędów, jeżeli zbiór ziarna miał miejsce zimą po nastaniu mrozów (larwy zostaną zgniecione),
  • wykonanie wczesnej i dokładnej uprawy wiosną, najlepiej talerzówką (rekomendowane w systemach bezorkowych),
  • niszczenie chwastów grubołodygowych (komosa, szarłat, rdest plamisty), w łodygach których może zimować omacnica.

Jak walczyć ze szkodnikiem w monokulturze

Uprawa kukurydzy w systemie bezorkowym i w monokulturze, z pozostawieniem nierozbitych łodyg po jej zbiorze stwarza omacnicy raj. W takich warunkach jej populacja rok do roku może wzrosnąć na stanowisku nawet 10-krotnie. Jak sobie radzić z omacnicą w takim systemie uprawy? Koniecznie trzeba mulczować resztki i uzupełnić taką antyomacnicową agrotechnikę wiosennym talerzowaniem stanowiska. Innym rozwiązaniem może być wykonanie wałowania resztek pożniwnych wałem gładkim. Idealnie byłoby to wykonać w warunkach po mrozie, kiedy nie ma oczywiście śniegu. Wtedy łodygi kukurydzy z larwami będą między zamarzniętą glebą a wałem jak w imadle.

Omacnica ma oczywiście większą swobodę i możliwość przetrwania w kukurydzy uprawianej na ziarno. Jednak mimo że kukurydzę na kiszonkę zbieramy wcześniej i wiele larw ginie w sieczkarni, to nie można rezygnować w pożniwnej agrotechnice z głębokiej orki. Dodatkowe korzyści da stosowanie produktów biologicznych przyspieszających rozkład słomy, czyli rozkład kryjówek, w których są gąsienice omacnicy.

Marek Kalinowski

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
17. październik 2026 08:02