Niestety, zarówno rozwój roślin rzepaku, jak i cykl rozwojowy szkodników zależy od przebiegu pogody. Na to nie mamy wpływu i mimo wniosków z obserwacji, jak i wskazówek wynikających z doświadczeń nie ma pewności, że przyspieszając, albo opóźniając siew rzepaku oszukamy szkodniki. Warto jednak podać kilka przykładów.
Jak uniknąć nalotu mszyc na rzepak?
Mszce, które są nośnikiem chorób wirusowych będą mniej szkodliwe jeżeli siew rzepaku opóźnimy. Szkodliwy dla roślin rzepaku jest głównie wirus żółtaczki rzepy (TuYV), który może obniżać plon nawet o 10–30%. Winowajcami są mszyce będące wektorami wirusów, mszyca kapuściana i mszyca brzoskwiniowa.
Opóźnianie siewu na początek września jest dobrym rozwiązaniem, Ale o ile możemy bezpiecznie siew opóźnić? Z doświadczeń i praktyki rolniczej wynika, że opóźnienie o 5–7 dni w stosunku do granicznego zalecanego terminu siewu nie jest błędem. Z doświadczeń na przestrzeni lat wynika nawet, że takie opóźnienie sprzyja nieco wyższemu plonowaniu rzepaku. Decydując się na nieco opóźniony siew musimy wybierać odmiany mieszańcowe i te z silnym jesiennym wigorem, które bez trudu nadrabiają opóźnienia w rozwoju.
Oczywiście z punktu widzenia zagrożenia wirusem żółtaczki rzepy najlepszym rozwiązaniem jest wybór odmian z odpornością i siew w terminie optymalnym, bo z takiego siewu uzyskamy jesienią rośliny silniejsze, mocniej ukorzenione, bardziej odporne na szkodliwe czynniki rozwoju i lepiej przygotowane do przetrwania zimy.
Wcześniejszy siew rzepaku grozi wybujałością
Przez ciepłe i długie jesinie wczesny siew rzepaku grozi wystrzeleniem w pęd główny. Sprzyja też porażeniu suchą zgnilizną kapustnych i werticiliozą, ale sprawia, że rzepak może skutecznie uciec szkodnikom, konkretnie pchełkom i śmietce kapuścianej. Przy odmianach z silnym wigorem rzepak nieco wcześniej siany szybko uzyska fazę rozwoju 4 liści, w której zdecydowanie lepiej przetrwa żerowanie pchełek.
Zwykle pchełki masowo pojawiają się na początku września i intensywnie zerują ok. 2 tygodnie później, a zatem przy szybkich wschodach z siewów wczesnych rzepak osiągnie wskazaną fazę 4 a nawet 6 liści. Oczywiście nie chodzi tutaj o radykalne przyspieszanie siewów, a jedynie o ich wykonanie na początku okresów zalecanych "od – do".
W przypadku śmietki korzyści z wcześniejszego lub opóźnionego siewu nie są pewne. A jeżeli stosujemy nasiona z zaprawą ograniczającą szkodnika, to wcześniejszy siew skróci tę jesienną ochronę. Ponadto śmietka rozwija 3 pokolenia, gdzie drugie pojawia się w lipcu i sierpniu, a trzecie we wrześniu i październiku. Zarówno pchełki, jak i śmietka są najgroźniejsze dla rzepaku we wczesnych fazach rozwoju od liścieni do 6 rozwiniętych liści.
Nie tak łatwo oszukać szkodniki
Mszyce i śmietka za pierwszy cel biorą najwcześniej wschodzące w okolicy rzepaki. Jeżeli wszyscy sąsiedzi w okolicy sieją w terminie optymalnym a my ten termin opóźnimy – wygramy. Przy pchełkach najczęściej jest odwrotnie – wczesny siew na czas ich masowego ataku jest wyrośnięty i mniej wrażliwy na ich żerowanie.
Warto jednak jeszcze raz podkreślić znaczenie wigoru odmian. Chociaż nie można mówić o różnicach w podatności odmian na szkody wyrządzane przez śmietkę i inne szkodniki, to zdecydowanie lepiej bronią się przed uszkodzeniami odmiany mieszańcowe z mocnym wigorem jesiennym i wiosennym. Mają szybszy rozwój i silniejsze zdolności regeneracyjne.
Doświadczenia potwierdzają, że termin siewu wpływa istotnie na żerowanie pchełki i szkody w rzepaku. Takie agrotechniczne doświadczenia realizowała firma Rapool kilka lat temu (sezon 2020/2021) w Niemczech. Rzepak siano jesienią 2020 r. 26 sierpnia, 6 września i 15 września. Uszkodzenia rzepaku przez pchełki przy najwcześniejszym siewie wyniosły 7%, przy siewie 6 września 100%, a przy siewie 15 września 3%.
Jednak szkodliwość chrząszczy nie przekłada się na ostateczne straty. W przypadku siewu najwcześniejszego 26 sierpnia, mimo niewielkich uszkodzeń przez osobniki dorosłe, larw na roślinie było znacznie więcej (konkretnie 18) niż przy siewie najpóźniejszym – 4 larwy na roślinie.
To przykład doświadczeń i zaznaczam – realizowanych w Niemczech. Trzeba mieć świadomość jeszcze łagodniejszych i dłuższych niż u nas okresów jesieni. Tam optymalne terminy siewu u nas są już opóźnione. I warto na koniec dodać, że zwłaszcza przy siewie wczesnym odmiany muszą mieć dobry pakiet odporności na choroby, a przy siewie opóźnionym muszą mieć ponadprzeciętny wigor, zdolność i siłę kiełkowania, bo po prostu skracamy im znacznie długość jesiennej wegetacji.
Marek Kalinowski
