Siarka jako kluczowy składnik plonowania
Produkty proponowane rolnikom są dobre i sprawdzone nie tylko w laboratoriach, ale przede wszystkim w uprawach. I tak właśnie jest w przypadku ostatnich propozycji Osadkowskiego, prezentowanych na tegorocznej konferencji firmy w Jakubowicach.
Marcin Kaczmarek, dyrektor działu doradztwa i rozwoju, szczególną uwagę zwraca na siarkę. Czy nawożenie siarką można zrealizować raz a dobrze? Czy można zaopatrzyć jednorazowo roślinę na cały okres wegetacji właśnie w ten niezwykle potrzeby składnik.
– Siarka jest bardzo ważna w uprawach. Kiedyś dostarczana poprzez atmosferę i dymiące kominy, od dłuższego czasu jest składnikiem deficytowym, rzutującym na poziom plonowania wielu roślin uprawnych – mówi Marcin Kaczmarek.
Ekspert podkreślał mocne współdziałanie nawozowe siarki z azotem. Ta zależność z punktu widzenia ekonomii nawożenia jest numerem jeden. Zapotrzebowanie roślin na siarkę jest duże. W przypadku rzepaku, który jest łakomy na ten makroelement, zapotrzebowanie czystej siarki na tonę nasion z plonem ubocznym wynosi 17 kg. Jeśli przyjmiemy plon 4 ton nasion z hektara, to wychodzi nam 68 kg siarki elementarnej (S), jeśli zamienić to na formę tlenkową (SO3) na etykietach, to wtedy wychodzi ok. 170 kg. A to już pokazuje, że siarki potrzeba dużo. Ważne jednak, aby roślinę zaopatrzyć nie tylko ilościowo, ale również terminowo.
– Jeśli weźmiemy zboża ozime, jak i rzepak, to w okresie jesiennym oraz wiosennym siarka jest im bardzo potrzebna. Jest potrzebna cały czas, od początku wegetacji i przez cały okres rozwoju generatywnego – podkreśla ekspert.
Jednorazowa aplikacja siarki – czy to możliwe?
Optymalnym rozwiązaniem jest, zdaniem Marcina Kaczmarka, produkt nawozowy ALFA Siarka+, który daje możliwość jednorazowej aplikacji i zabezpieczenia potrzeb różnych grup roślin w całym okresie wegetacyjnym na ten składnik. Nawóz zawiera 90% siarki elementarnej i 10% bentonitu sodowego pozwalającego na bardzo dobrą granulację. W kontakcie z wilgocią glebową granule szybko rozpadają się i uaktywniają siarkę. Specjalnym dodatkiem w nawozie jest szczep bakterii Bacillus Vallismortis, który odpowiada za utlenianie siarki i przemiany do formy dostępnej dla roślin.
– Nawóz daje efekt szybko dostępnej siarki i w dużej mierze stwarza jej rezerwuar na cały okres wegetacji – dodaje Marcin Kaczmarek.
Skład nawozu pozwala na różne, kompleksowe działanie siarki: szybkie, średnie i wydłużone w czasie. Dzięki czemu utlenianie postępuje w czasie w sposób zróżnicowany, a wpływ samych bakterii na utlenianie powoduje, że już po kilku dobach następuje wzrost stężenia siarczanów w glebie. Siarka działa korzystnie na typowe rośliny siarkolubne z rzepakiem na czele, ale także na buraki cukrowe.
– Efekty doświadczenia przerosły nasze oczekiwania i pokazały jednoznacznie pozytywny efekt plonotwórczy siarki zastosowanej właśnie w buraku cukrowym – mówi Marcin Kaczmarek. – Z poziomu 68 ton buraka cukrowego na kontroli wzrośliśmy z plonem do 95 ton/ha.
Nowoczesne nawozy z udziałem mikroorganizmów
Firma Osadkowski ma w ofercie całą gamę specjalistycznych nawozów, w tym SuproBacil 26, także z siarką, o którym opowiadał na konferencji Tomasz Prusinowski, dyrektor działu nawozów Osadkowski Sp. z o.o.
– Nowoczesne nawożenie w zgodzie z naturą to technologia łącząca skuteczność nawozu mineralnego ze wsparciem dobroczynnych organizmów. Nowoczesne rolnictwo wymaga równowagi między skutecznością, troską o środowisko i opłacalnością. Łącząc naukę i naturę w jedno efektywne rozwiązanie, odpowiada na te potrzeby SuproBacil 26 – podkreśla Tomasz Prusinowski.
W tym nawozie mineralnym z dodatkiem siarki, wapnia i magnezu, każda granulka zawiera bakterie z gatunku Bacillus spp., które wspierają procesy biologiczne poprawiające przyswajanie składników pokarmowych. W ryzosferze (strefie korzenia) są najbardziej aktywne. Tam właśnie przekształcają zablokowane i trudno dostępne składniki pokarmowe (np. fosfor) w formy przyswajalne dla roślin. W glebie fosfor bardzo często jest zablokowany, zależnie od pH połączony z glinem, żelazem lub wapniem. SuproBacil 26 jest rozwiązaniem, które pozwala ten fosfor odzyskać i ponownie udostępnić roślinom. Bakterie wydzielają kwasy organiczne, które zakwaszają środowisko wokół korzenia rozpuszczają trudno dostępne fosforany wapnia i uwalniają fosfor. Te bakterie produkują też enzymy (fosfatazy, fitazy), które rozkładając związki organiczne zawierające fosfor, też uwalniają jego przyswajalne jony.
SupreBacil 26 łączy więc nawożenie z aktywacją biologicznych procesów glebowych napędzanych przez bakterie Bacillus spp. Bakterie uruchamiają m.in. fosfor, ale też wytwarzają naturalne fitohormony stymulujące rozwój systemu korzeniowego i ułatwiające pobieranie składników pokarmowych. Dzięki temu rośliny lepiej znoszą stres suszy i są odporniejsze na choroby.
Czarna kreda jako wsparcie dla gleby
Biologicznie bardzo aktywuje glebę jeszcze jeden produkt – Alfa Black Calc+. To w uproszczeniu czarne wapno, a konkretnie czarna kreda nazywana czarnym złotem, o czym opowiadała i polecała rolnikom Ewelina Tomera, menedżer produktu Osadkowski Sp. z o.o.
– Efektywność i innowacyjność ma duże znaczenie, ale tak naprawdę warsztatem pracy rolnika jest gleba, która powinna tętnić życiem biologicznym. Często trzeba w tym zakresie wspomóc glebę i dobrym do tego produktem jest kreda pojeziorna – zaznacza Ewelina Tomera.
Wapno w postaci czarnej kredy ma wiele pozytywnych właściwości. Jak podkreślała ekspertka – działa kompleksowo, przede wszystkim jak każdy nawóz wapniowy reguluje pH gleby, ale stabilnie i bardziej efektywnie. Oprócz tego bardzo korzystnie wpływa na poprawę życia biologicznego, poprawia strukturę gleby, jej pojemność sorpcyjną i dostępność składników pokarmowych. Dodatkową korzyścią jest uzupełnienie niedoborów cynku, bo jest to jedyny nawóz wapniowy w Polsce, który ma w swoim składzie cynk w formie siarczanowej. Alfa Black Calc+ zawiera m.in.: 50% wapnia (CaO), 0,12% cynku (Zn) i 4,3% substancji organicznej.
Artur Kowalczyk
