Dziś rolnicy szukając alternatyw do tradycyjnych upraw i obserwując wzrost zainteresowania owsem sektora spożywczego zaczęli coraz bardziej interesować się jego uprawą. Także uprawą ozimych, a raczej zimujących odmian owsa.
320 poletek z pięcioma odmianami owsa ozimego
Podczas XXXII Jesiennych Targów Rolniczych Agro WARMA w Gryźlinach (pow. olsztyński) odbyła się konferencja „Owies ozimy fakty i mity” podsumowująca doświadczenie polowe z uprawą owsa ozimego prowadzone przez dr. inż. Marka Reicha, znanego jako Doktor od roślin.
Naukowiec, a przede wszystkim praktyk, doradca i pomysłodawca doświadczenia założonego w Zakładzie Produkcyjno-Doświadczalnym w Bałcynach (pow. ostródzki) wyznał, że od dawna myślał o takim rozbudowanym doświadczeniu w Polsce, bo brakuje krajowych badań i wieloletnich doświadczeń. Sam w temacie owsa najczęściej czerpał wiedzę, obserwował i wzorował się na doświadczeniach angielskich, mających znacznie dłuższą historię.
Doświadczenie zostało założone zgodnie z normami ścisłych doświadczeń polowych. 320 poletek o wymiarach 15 m2 – 5 odmian owsa ozimego, każda odmiana w 4 powtórzeniach. Odmiany dostępne i wysiewane w Polsce to: Edzio i Radzio z HR Strzelce, RGT Southwark z RAGT Polska oraz Snowbird i Croquant z KWS Polska.
Owies ozimy w siewie optymalnym i po kukurydzy
Odmiany wysiewano w ub.r. w dwóch terminach – 26 września 2025 r. (standardowy na terenie Warmii i Mazur) i w terminie opóźnionym 16 października. Zastosowano też dwie normy wysiewu – 400 i 500 roślin na m2, żeby dowiedzieć się jak technologią można regulować jakość ziarna. Odmiany uprawiano na trzech poziomach nawożenia azotowego: kontrola bez azotu, 60 kg N/ha i 100 kg N/ha.
Dr inż. Marek Reich wyjaśnił, że termin siewu 16 października nie był przypadkowy, ponieważ rolnicy często pytają, czy mogą zasiać owies ozimy po kukurydzy. Dlatego, żeby odpowiedzieć na to pytanie doktor postawił na taki termin. Ciekawe będzie w kolejnych doświadczeniach obserwowanie późnych wschodów w północno-wschodniej Polsce, gdzie temperatury są zwykle niższe. Na Warmii i Mazurach owies ozimy nie był uprawiany głównie z powodu wrażliwości i problemów z przezimowaniem. Postęp hodowlany i zmiany klimatyczne udowodniły, że są odmiany owsa ozimego radzące sobie w północno-wschodniej Polsce nawet podczas mroźnej i śnieżnej zimy, której doświadczyliśmy w tym roku.
– W doświadczeniu zaplanowałem także zabieg mający za zadanie podnieść odporność roślin na choroby, ponieważ w owsie ozimym nie mamy zarejestrowanych fungicydów, a wiemy, że to gatunek podatny na rdzę koronową czy mączniaka prawdziwego. Dlatego w tym projekcie przewidziałem zastosowanie produktu, który ma za zadanie wzbudzić naturalną odporność rośliny. Była to taka testowa aplikacja innowacyjnego nawozu organiczno-mineralnego BioSal zawierającego w składzie pochodną kwasu salicylowego – wyjaśnił Doktor od roślin.
Wdrażanie uprawy we współpracy z doradztwem i przemysłem
Doświadczenie w Bałcynach ma dostarczyć odpowiedzi nie tylko na pytania dotyczące agrotechniki, przezimowania czy potencjału planowania owsa ozimego. Równie istotnym elementem projektu jest ocena jakości zebranego ziarna i jego przydatności technologicznej. Z punktu widzenia przemysłu spożywczego zasadnicze znaczenie ma odpowiedź na pytanie czy owies ozimy uprawiany w warunkach Warmii i Mazur może być wartościowym surowcem do produkcji płatków owsianych?
Dlatego naukowiec do swojego projektu zaprosił firmę Melvit S.A. oraz Warmińsko-Mazurski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Olsztynie, żeby połączyć doświadczenia polowe, doradztwo rolnicze oraz wiedzę o wymaganiach przemysłu spożywczego, tak by wyniki badań mogły być bezpośrednio wykorzystywane w praktyce produkcyjnej.
Porozumienie o współpracy podpisano 22.05 2026 r. w Bałcynach podczas konferencji polowej „Owies ozimy jako alternatywa w nowoczesnym rolnictwie”. Konferencja miała przede wszystkim charakter praktyczny, uczestnicy obejrzeli poletka doświadczalne z owsem ozimym i mieli możliwość rozmowy z przedstawicielami nauki, doradcami.
Najwyżej zaplonował ozimy owies Radzio
Najwyżej plonującą odmianą z całego doświadczenia był Radzio z HR Strzelce, ze średnim plonem na poziomie 54,90 q/ha. Odmiana Radzio to owies ozimy nowej generacji, jak pisze hodowca – alternatywa z potencjałem. Poza plusami w postaci wykorzystania zasobów wody poza okresem wiosennej suszy, wcześniejszym startem wegetacji i dłuższym budowaniem plonu jest także ryzyko wymarznięcia przy ostrej zimie bez stabilnej okrywy śnieżnej, zwłaszcza na przewiewnych polach. Wysokie rośliny wymagają regulacji łanu, zwłaszcza na zasobnych stanowiskach lub przy wyższych dawkach nawozów azotowych.
Kolejne miejsca w plonowaniu w Bałcynach zajmowały odmiany RGT Southwark i Edzio. RGT Southwark to średnio wczesny, biały owies o bardzo wysokim potencjale plonowania. Ma dobry, zrównoważony profil zdrowotnościowy, odporność na mączniaka prawdziwego i rdzę koronową owsa na poziomie 7,0 w skali 9-stopniowej. Rośliny są średniej wysokości o dobrej odporności na wyleganie.
Po analizie wszystkich elementów doświadczenia okazało się, że ani większa dawka azotu, ani większa norma siewu nie były w stanie zrekompensować strat wynikających z silnego opóźnienia siewu. Między terminem siewu 26.09 a 16.10. różnica w plonie była znaczna, plony odpowiednio 52,27 q/ha i 28,45 q/ha. Ale doktor Reich podkreślał, że różnice i spadki plonowania były różne przy różnych odmianach.
– Najmniejszy procentowy spadek plonu odnotowałem przy odmianie RGT Southwark – ok. 25,5%. Najwyższy plon bezwzględny w obu terminach siewu utrzymała odmiana Radzio, odpowiednio – 64,19 i 45,60 q/ha. Natomiast największe straty po późnym październikowym siewie zanotowałem w przypadku odmian KWS Snowbird i KWS Croquant. Podsumowując, opóźnienie siewu z 26.09. na 16.10. obniżyło średni plon całego doświadczenia o 23,82 q/ha, czyli o 45,6% – podsumowuje pomysłodawca doświadczenia.
Najwyższy plon bez nawozenia azotem
Planując nawożenie azotowe owsa dobrze byłoby, gdyby rolnik znał zawartość azotu mineralnego w swoich glebach. Dzięki temu w skuteczny sposób może kontrolować podawany azot. Owies jest uprawą, która bardzo reaguje na azot. Przenawożenie azotem wiąże się z obniżeniem mrozoodporności. W późniejszych fazach rośliny mogą mieć problem z dojrzewaniem, co z kolei opóźni zbiór. Za dużo azotu to także potrzeba dodatkowej regulacji łanu.
Jeżeli przedplonem były zboża to dawka startowa azotu 20–30 kg/ha będzie odpowiednia. Przy intensywnej uprawie, w pierwszej dawce na początku ruszenia wegetacji można zastosować ok. 40–50 kg N/ha. Drugą dawkę, ok. 50–60 kg N/ha stosuje się na początku strzelania w źdźbło. Owies ozimy można uprawiać na gnojowicy lub oborniku, jednak należy pamiętać, że zbyt wysokie dawki azotu jesienią mogą wydłużyć jego wegetację i pogorszyć zimowanie roślin.
Dr Marek Reich w swoim doświadczeniu wiosną zastosował trzy poziomy nawożenia azotowego – poletka kontrolne bez azotu, 60 kg i 100 kg/ha. Dawka 100 kg N podzielona była na 2 dawki – 60 kg N na start wegetacji, 40 kg N nieco później. Średnie plonowanie owsa wyniosło odpowiednio wg stopnia nawożenia 41,10 q/ha, 40,95 q/ha i 39,03 q/ha.
– Powyższe dane pokazują wyraźnie, że przy 100 kg N/ha średni plon był najniższy. Przy późnym siewie zwiększenie nawożenia azotem nie odbudowało utraconego potencjału plonowania. Wniosek praktyczny dla rolników jest taki, że większa dawka azotu nie gwarantuje większego plonu – podsumował dr Marek Reich.
Doktor zwrócił uwagę, że główne, czyli wiosenne nawożenie azotowe powinno być ustalane w oparciu o stan plantacji po zimie, obsadę i zasobność gleby. Technologia uprawy owsa ozimego w Polsce wymaga dalszych badań, dlatego tak cenne są doświadczenia i badania dr. inż. Marka Reicha. Owies ozimy musi być świadomym wyborem agronomicznym rolnika, a nie bezwarunkowym zamiennikiem formy jarej.
Dr inż. Monika Kopaczel-Radziulewicz
