Rolnicy krytykują projekt ustawy o dzierżawie. „Należy go w całości ocenić krytycznie”
Dolnośląska Izba Rolnicza negatywnie oceniła projekt ustawy o dzierżawie rolniczej, który ministerstwo rolnictwa skierowało do konsultacji publicznych. W przekazanym do Krajowej Rady Izb Rolniczych stanowisku samorząd rolniczy przekonuje, że proponowane przepisy nadmiernie formalizują obrót ziemią, ograniczają swobodę zawierania umów i mogą doprowadzić do zmniejszenia liczby gruntów dostępnych w dzierżawie.
Izba: projekt nie rozwiązuje problemów rolników
Zdaniem rolników zamiast ułatwić funkcjonowanie rynku dzierżawy, projekt wprowadza kolejne obowiązki i ograniczenia.
- Projektodawca przedstawia proponowane zmiany jako rozwiązania służące ochronie rolników i uporządkowaniu rynku dzierżawy rolnej w obrocie prywatnym. W rzeczywistości jednak proponowane regulacje mają charakter nadmiernie formalistyczny, są nieżyciowe i mogą doprowadzić do skutków odwrotnych od deklarowanych - napisano w stanowisku.
Ryzyko ograniczenia podaży gruntów
Według Dolnośląskiej Izby Rolniczej projekt może zniechęcić właścicieli gruntów do ich wydzierżawiania. Samorząd wskazuje, że im bardziej skomplikowane będą procedury zawierania, wykonywania i rozwiązywania umów, tym większe będzie ryzyko rezygnacji z formalnego oddawania ziemi w użytkowanie.
Izba podkreśla również, że dominującą formą dzierżawy w Polsce są porozumienia między sąsiadami, a nie rozbudowane konstrukcje administracyjne. Zwraca uwagę, że według danych Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej około 85 proc. gospodarstw korzystających z gruntów dzierżawionych opiera się właśnie na takich relacjach.
Koniec umów ustnych. "To zbyt dużo formalności"
Najwięcej zastrzeżeń Izba zgłasza do obowiązku zawierania umów pisemnych. Projekt przewiduje, że umowa dzierżawy będzie musiała zostać zawarta w określonej formie, pod rygorem nieważności, a dodatkowo będzie wymagała sporządzenia protokołu wydania gruntu.
Zdaniem DIR takie rozwiązanie oznacza nadmierny formalizm.
- Wprowadzenie obowiązkowej formy aktu notarialnego albo innej pisemnej urzędowo poświadczonej dla wszystkich dzierżaw rolnych w obrocie prywatnym stanowi przykład nadmiernego formalizmu - podkreślają dolnośląscy rolnicy.
Izba ocenia, że nowe przepisy szczególnie utrudnią funkcjonowanie niewielkich gospodarstw rodzinnych oraz dzierżaw zawieranych między sąsiadami.
Krytyka kolejnych przepisów
W swoim stanowisku Dolnośląska Izba Rolnicza odniosła się również do konkretnych artykułów projektu ustawy.
Zdaniem samorządu:
- przepisy dotyczące rozliczeń czynszu i nakładów są zbyt ogólne i mogą prowadzić do sporów interpretacyjnych;
- nowe obowiązki informacyjne nadmiernie formalizują relacje między stronami;
- właściciel otrzymuje zbyt szerokie możliwości ingerowania w sposób prowadzenia gospodarstwa;
- proponowane okresy wypowiedzenia nadmiernie ograniczają możliwość odzyskania własnej nieruchomości;
- rozbudowane obowiązki dokumentacyjne zwiększą biurokrację;
- automatyczne wygaszanie dotychczasowych umów zawartych bez wymaganej formy narusza zasadę pewności obrotu.
„Projekt należy w całości ocenić krytycznie”
W końcowej części stanowiska Dolnośląska Izba Rolnicza nie pozostawia wątpliwości co do swojej oceny projektu.
- W konsekwencji opiniowany projekt należy w CAŁOŚCI ocenić krytycznie - napisała Izba.
Zdaniem Izby proponowane przepisy zamiast zwiększać bezpieczeństwo prawne mogą doprowadzić do ograniczenia liczby zawieranych umów dzierżawy, wzrostu kosztów prowadzenia gospodarstw oraz rozwoju nieformalnego rynku dzierżaw.
Co zakłada projekt ustawy?
Rządowy projekt ma kompleksowo uregulować zasady prywatnej dzierżawy gruntów rolnych. Wprowadza m.in. obowiązek zawierania umów w określonej formie pod rygorem nieważności, sporządzania protokołu wydania gruntu, podział dzierżaw na krótkoterminowe i długoterminowe, nowe zasady wypowiadania umów, rozliczania nakładów oraz określa prawa i obowiązki właścicieli i dzierżawców. Projekt przewiduje również, że umowy zawarte przed wejściem ustawy w życie, które nie będą spełniały nowych wymogów formalnych, będą mogły funkcjonować jeszcze przez trzy lata, a następnie wygasną, jeśli nie zostaną dostosowane do nowych przepisów.
Kamila Szałaj
