Rolnik nie wytrzymał w SejmieScreen Itv Sejm
StoryEditorGłos rolnika

„Nie bierzcie diet, tylko przyjdźcie do obory”. Rolnik ostro do posłów

30.07.2026., 17:30h

„Nie bierzcie diet, tylko przyjdźcie do obory” – tymi słowami rolnik Zdzisław Łuba zwrócił się do posłów podczas sejmowej komisji rolnictwa. Przedstawiciel Podlaskiej Izby Rolniczej bronił hodowców przed zarzutami dotyczącymi dobrostanu zwierząt i przekonywał, że największym problemem polskiego rolnictwa są dziś niskie ceny oraz rosnące koszty produkcji.

„Jedźcie do Mercosuru”. Rolnik nie wytrzymał na komisji

Wczorajsze posiedzenie sejmowej Komisji Rolnictwa miało dotyczyć ochrony zwierząt gospodarskich przed pożarami i upałami. W trakcie dyskusji padły jednak stwierdzenia, że podczas fal upałów zwierzęta przeżywają „prawdziwe piekło”, a hodowcy nie zawsze zapewniają im odpowiednie warunki. Takie wypowiedzi wywołały burzliwą reakcję przedstawicieli rolników i części posłów. Najbardziej emocjonalnie odpowiedział Zdzisław Łuba z Podlaskiej Izby Rolniczej.W pewnym momencie głos zabrał Zdzisław Łuba z Podlaskiej Izby Rolniczej, który przekonywał, że prawdziwy problem polskiego rolnictwa leży zupełnie gdzie indziej. Mówił o niskich cenach skupu, wysokich kosztach produkcji i umowie z krajami Mercosur.

„Pożar w rolnictwie trwa od kilku lat”

Łuba rozpoczął swoje wystąpienie od stwierdzenia, że rolnicy od dawna zmagają się z kryzysem, którego nie dostrzegają politycy.

- Komisja jest w porę, bo pożar rzeczywiście jest. Tyle że trwa w trochę innym kierunku - mówił. 

Jak dodał, tym „pożarem” są dziś ceny produktów rolnych.

– Cena mleka, cena żywca, cena ziemniaków – to jest pożar, który państwo może by mogli ugasić - podkreślił. 

Przekonywał, że sytuacja ekonomiczna gospodarstw systematycznie się pogarsza.

– Cena świń jest sprzed 20 lat, a cena ropy 20 lat temu była 1,52 zł, a dzisiaj jest 8 zł. Ten pożar trwa i ja bym prosił posłów zająć się właśnie tym pożarem - zaapelował. 

„Jeszcze chwila i rolnictwa w Polsce nie będzie”

Przedstawiciel Podlaskiej Izby Rolniczej ocenił, że jeśli sytuacja się nie zmieni, przyszłość wielu gospodarstw stoi pod znakiem zapytania.

– Jeszcze chwila i nie będzie potrzeba Komisji Rolnictwa, bo rolnictwa w Polsce nie będzie.

„Nocy nie śpię przy jałówkach”

Łuba odniósł się również do wcześniejszej dyskusji o dobrostanie zwierząt. Podkreślał, że hodowcy nie potrzebują pouczeń, jak opiekować się zwierzętami.

– Ja nie mam doby marsjańskiej, 72 godziny. Jak mam jałówki do wycielenia, to nocy nie śpię, po to, żeby przypilnować, pomóc im przy wycieleniu. A ktoś będzie mi mówił, że w mojej oborze nie potrafię zająć się zwierzętami? – pytał.

Rolnik zaprosił posłów do obory

Dodał, że osoby krytykujące hodowców powinny najpierw zobaczyć, jak wygląda ich codzienna praca.

– To proszę przyjść i nie brać diet poselskich, tylko pobyć nocami w oborze, jak jałówka jest do wycielenia. A potem jeszcze pomóc cielaka przysadzić, żeby ją wydoił, ale jeszcze i samemu ją wydoić - zaproponował. 

„Jedźcie do Mercosuru”

W dalszej części wystąpienia Łuba nawiązał do umowy handlowej UE z krajami Mercosur.

– Umowę z krajami Mercosur fajnie było podpisać. Tam też są takie upały i takie gorączki, więc może tam państwo powinni pojechać ze swoją komisją i zrobić porządek. A stamtąd będziemy brali mięso. Jakie tam są warunki? Jakie tam są choroby? A tu wszyscy czepiają się polskiego rolnika - powiedział. 

Milion ton ziemniaka do utylizacji.

Na zakończenie Łuba wrócił jeszcze do problemów producentów ziemniaków.

– Jeszcze z ziemniakiem, proszę państwa, milion ton ziemniaka do utylizacji. (...) Ile zapłacili za chłodnie, ile za prąd cały rok tego ziemniaka trzymać? I co? Rolnicy z tego mają zero. Jeszcze muszą zapłacić.

Podobne stanowisko zajęli także obecni na komisji posłowie, m.in. Jan Krzysztof Ardanowski, Jarosław Rzepa i Michał Kołodziejczak. W ich ocenie rolnicy wiedzą, jak dbać o zwierzęta, natomiast najpilniejszym problemem pozostaje dziś opłacalność produkcji i sytuacja ekonomiczna gospodarstw.

Kamila Szałaj

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
30. lipiec 2026 17:32