Suszenie kukurydzy może być tej jesieni bardzo drogie
Koszt suszenia kukurydzy w dużej mierze zależy od wilgotności ziarna podczas zbioru oraz rodzaju paliwa wykorzystywanego w suszarni. Im bardziej mokra kukurydza trafia z pola, tym więcej energii potrzeba, aby doprowadzić ją do wilgotności pozwalającej na bezpieczne przechowywanie lub sprzedaż.
Problemem są ceny nośników energii. Drogi gaz może tej jesieni podnosić koszty pracy suszarni zasilanych tym paliwem. Z kolei gospodarstwa korzystające z suszarni na olej opałowy mierzą się z wysokimi cenami tego paliwa. I właśnie na ten problem zwrócił uwagę jeden z naszych Czytelników.
500 ton kukurydzy i 10 tys. litrów oleju opałowego
Rolnik z Tarnobrzega suszy w swoim gospodarstwie średnio około 500 ton kukurydzy w sezonie. Jak wylicza, zużywa przy tym około 10 tys. litrów oleju opałowego.
Według podanych przez niego cen przed rokiem za litr płacił 4,28 zł. Obecnie jest to około 7,30 zł brutto. Różnica wynosi więc ponad 3 zł na każdym litrze.
Przy zużyciu 10 tys. litrów rachunek jest prosty. Rok temu paliwo kosztowałoby około 42,8 tys. zł, a przy cenie 7,30 zł/l będzie to już około 73 tys. zł. To ponad 30 tys. zł różnicy na jednym sezonie suszenia. Cena paliwa podana przez rolnika wzrosła więc w jego przypadku o około 71 proc.
Rolnik: problem najmocniej uderzy w średnie gospodarstwa
Zdaniem naszego Czytelnika szczególnie mocno mogą odczuć wzrost kosztów gospodarstwa średniej wielkości, które mają własne, ale mniej wydajne suszarnie.
Rolnik zwraca uwagę, że duże firmy skupowe częściej dysponują stacjonarnymi instalacjami o większej efektywności energetycznej, a część z nich korzysta z gazu. W efekcie wzrost kosztów nie musi być jednakowy dla wszystkich uczestników rynku.
Dla gospodarstwa suszącego własną kukurydzę wyższy rachunek za paliwo bezpośrednio zwiększa natomiast koszt każdej tony przygotowanego do sprzedaży ziarna. W przypadku naszego Czytelnika dodatkowe 30,2 tys. zł przy 500 tonach oznacza wzrost kosztu o około 60 zł na każdej tonie kukurydzy – i to wyłącznie z powodu ceny oleju opałowego.
Rolnik apeluje o nagłośnienie problemu
Czytelnik zwraca się również z apelem o reakcję organizacji rolniczych i instytucji odpowiedzialnych za politykę rolną. Jak twierdzi, dotychczas nie doczekał się odpowiedzi na postulaty kierowane m.in. do izb rolniczych, Ministerstwa Rolnictwa oraz Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych.
Poniżej publikujemy jego list w całości:
Szanowna Redakcjo,
katastrofalnie prezentuje się nadchodzący sezon suszenia kukurydzy. W moim gospodarstwie suszymy średnio 500 t kukurydzy na sezon, a ze względu na osiąganą niską wilgotność ziarna zużywamy 10 000 oleju opałowego. Za litr tego paliwa rok temu płaciliśmy 4,28 zł, aktualnie jego ceny plasują się na poziomie 7,30 zł brutto. Oznacza to, że moje średniej wielkości gospodarstwo zapłaci aż o 30 tys. zł więcej za suszenie kukurydzy, porównując jedynie koszt paliwa.
Miejmy na uwadze, że chore ceny oleju opałowego dotkną właściwie tylko średniej wielkości rolników – ogromne firmy skupowe najczęściej korzystają z suszarni stacjonarnych, w których efektywność grzewcza jest na wyższym poziomie, a dodatkowo często urządzenia te zasilane są gazem.
Stąd moja prośba, aby nagłośnić również ten problem i przekazać go do rolniczych decydentów w kraju. Mamy w Polsce szereg organizacji niby prorolniczych, jednak nie obserwuję absolutnie żadnych propozycji wsparcia rolników. Nie otrzymuję też odpowiedzi, gdy swoje postulaty kieruję do izb rolniczych, ministerstwa rolnictwa czy Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych. Ostatnia nadzieja w przedstawicielach mediów.
Rolnik z Tarnobrzega
(imię i nazwisko do wiadomości redakcji).
