Grzegorz Kita wspólnie z wujkiem prowadzi około 200-hektarowe gospodarstwo w powiecie oławskimGrzegorz Kita
StoryEditorŻniwa

Ten rolnik już kosi kukurydzę na ziarno. "Cena dobra, ale plon o połowę niższy"

09.09.2026., 14:30h

Pierwsze kombajny już ruszyły w kukurydzę na ziarno. Grzegorz Kita z Dolnego Śląska rozpoczął zbiór 7 września. Za mokrą kukurydzę na bioetanol dostaje 600 zł/t, ale tegoroczne plony mocno rozczarowują. Na części pól zbiera zaledwie 4 t/ha, a miejscami rośliny nie wykształciły nawet kolb.

Pierwsze kombajny już koszą kukurydzę na ziarno. Żniwa ruszyły miesiąc wcześniej

Mamy dopiero początek września, a na Dolnym Śląsku pierwsze kombajny już ruszyły w kukurydzę na ziarno. W gospodarstwie Grzegorza Kity z Dolnego Śląska zbiór rozpoczął się 7 września. Tak wczesny termin ma jednak swoje uzasadnienie – kukurydza jest przeznaczona na bioetanol i może być odbierana przy znacznie wyższej wilgotności. Do tego w tym roku dojrzewanie mocno przyspieszyła susza. A tegoroczne plony? Na słabszych stanowiskach miejscami nie ma nawet kolb.

Kukurydziane żniwa już na początku września

Grzegorz Kita wspólnie z wujkiem prowadzi około 200-hektarowe gospodarstwo w powiecie oławskim. Kukurydzę zaczęli kosić 7 września. Dla wielu rolników to zaskakująco wcześnie, ale w tym gospodarstwie wrześniowy zbiór nie jest niczym niezwykłym.

– U nas zawsze zaczyna się wcześnie. Był nawet taki rok, że zaczynaliśmy pod koniec sierpnia – mówi Grzegorz Kita, który poza gospodarstwem pracuje też jako dystrybutor nasion, a dodatkowo świadczy usługi rolnicze.

Tegoroczny szybki wyjazd kombajnu ma jednak dwa konkretne powody. Pierwszym jest susza, która przyspieszyła dojrzewanie roślin. Drugim – odbiorca. Około 70 ha kukurydzy w gospodarstwie przeznaczonych jest na bioetanol, więc ziarno nie musi czekać na polu do osiągnięcia niskiej wilgotności.

Kukurydza na bioetanol. Można kosić przy wysokiej wilgotności

– Kosimy na bioetanol. Do 40 proc. wilgotności odbierają bez potrąceń – wyjaśnia rolnik i dodaje, że w tym roku ta wilgotność na poszczególnych polach jest bardzo różna.

– Wilgotność jest bardzo różna. Są kawałki, gdzie mamy 38–39 proc., ale trafia się też kukurydza mająca około 28 proc. Na skupie mówiono mi nawet o jednym transporcie, który miał zaledwie 21 proc. – mówi rolnik.

Zebrana kukurydza jedzie bezpośrednio z pola do odbiorcy. Gospodarstwo nie suszy jej i nie magazynuje z myślą o późniejszej sprzedaży.

Susza przyspieszyła zbiory. „Miejscami nawet kolby nie ma”

Wczesny termin zbioru ma także inną przyczynę. W powiecie oławskim kukurydza mocno ucierpiała wskutek niedoboru wody.

Początek sezonu nie zapowiadał jeszcze tak dużych problemów. W czasie siewów było sucho, ale później przyszły opady i plantacje wyglądały bardzo dobrze. Sytuacja zmieniła się w okresie, gdy kukurydza szczególnie potrzebowała wody.

Po opadach kukurydza była naprawdę piękna, równa i dobrze się rozwijała. Niestety, kiedy potrzebowała najwięcej wody, zaczęło mocno suszyć i to ją dobiło – relacjonuje Grzegorz Kita.

Najgorzej wyglądają słabsze, piaszczyste stanowiska.

– Na piaskach miejscami nie ma nawet kolby. Tam, gdzie ziemia jest lepsza, kukurydza wygląda przeciętnie. Ogólnie jest bardzo słabo – mówi rolnik.

image
W gospodarstwie Grzegorza Kity z Dolnego Śląska zbiór kukurydzy rozpoczął się 7 września
FOTO: Grzegorz Kita

Plon kukurydzy może być o połowę niższy

Pierwsze przejazdy kombajnu pokazują już skalę problemu. Grzegorz Kita szacuje, że średni plon ze wszystkich pól prawdopodobnie nie przekroczy 5–6 t/ha.

Na lepszych stanowiskach wyniki są wyższe, ale na słabych glebach plony spadają bardzo mocno.

– Na lepszym kawałku może być około 8 ton, ale na słabszych miejscach nawet nie ma kolby. Są pola, z których średnio wychodzą około 4 tony z hektara – mówi.

Dla gospodarstwa to bardzo słaby wynik. W przeciętnych latach plon oscyluje w granicach 10 t/ha. Szczególnie duży kontrast widać w porównaniu z poprzednim sezonem.

– W tamtym roku było świetnie, mieliśmy rekordowe wyniki. W tym roku też są rekordy, tylko w drugą stronę – podsumowuje Grzegorz Kita.

Kukurydza po 640 zł/t. „Gdyby był plon, cena byłaby super”

Zbierane obecnie ziarno przeznaczone na bioetanol jest sprzedawane po 600 zł/t. Rolnik ocenia tę cenę pozytywnie, ale przy tegorocznej wydajności nawet dobra stawka nie jest w stanie zrekompensować słabego plonu.

– Gdyby była odpowiednia wydajność, to byłaby naprawdę dobra cena. Ale przy takich plonach wynik nie będzie taki, jak powinien – ocenia.

Przy plonie 5–6 t/ha sprzedaż po 640 zł/t oznacza przychód rzędu 3200–3840 zł/ha, jeszcze przed odjęciem kosztów produkcji.

Na kiszonkę kukurydza już skoszona

Tegoroczny sezon pokazuje też ogromne różnice między regionami. Podczas gdy w niektórych częściach Polski rolnicy dopiero zaczynają zbierać kukurydzę na kiszonkę, w gospodarstwie Grzegorza Kity koszona jest już kukurydza ziarnowa.

– U nas żniw rozpoczynają się wcześniej niż w innych rejonach kraju. Jęczmień ozimy zdarza się tam kosić już pod koniec czerwca – mówi rolnik.

Ponad 1,36 mln ha kukurydzy na ziarno w Polsce

Kukurydza zajmuje w tym roku ogromną powierzchnię polskich pól. Według danych ARiMR kukurydzę na ziarno zgłoszono na 1,37 mln, natomiast kukurydzę na kiszonkę – na 621,5 tys. ha.

Łącznie daje to blisko 2 mln ha kukurydzy.

Kamila Szałaj

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
09. wrzesień 2026 14:49