Pierwsze kombajny już koszą kukurydzę na ziarno. Żniwa ruszyły miesiąc wcześniej
Mamy dopiero początek września, a na Dolnym Śląsku pierwsze kombajny już ruszyły w kukurydzę na ziarno. W gospodarstwie Grzegorza Kity z Dolnego Śląska zbiór rozpoczął się 7 września. Tak wczesny termin ma jednak swoje uzasadnienie – kukurydza jest przeznaczona na bioetanol i może być odbierana przy znacznie wyższej wilgotności. Do tego w tym roku dojrzewanie mocno przyspieszyła susza. A tegoroczne plony? Na słabszych stanowiskach miejscami nie ma nawet kolb.
Kukurydziane żniwa już na początku września
Grzegorz Kita wspólnie z wujkiem prowadzi około 200-hektarowe gospodarstwo w powiecie oławskim. Kukurydzę zaczęli kosić 7 września. Dla wielu rolników to zaskakująco wcześnie, ale w tym gospodarstwie wrześniowy zbiór nie jest niczym niezwykłym.
– U nas zawsze zaczyna się wcześnie. Był nawet taki rok, że zaczynaliśmy pod koniec sierpnia – mówi Grzegorz Kita, który poza gospodarstwem pracuje też jako dystrybutor nasion, a dodatkowo świadczy usługi rolnicze.
Tegoroczny szybki wyjazd kombajnu ma jednak dwa konkretne powody. Pierwszym jest susza, która przyspieszyła dojrzewanie roślin. Drugim – odbiorca. Około 70 ha kukurydzy w gospodarstwie przeznaczonych jest na bioetanol, więc ziarno nie musi czekać na polu do osiągnięcia niskiej wilgotności.
Kukurydza na bioetanol. Można kosić przy wysokiej wilgotności
– Kosimy na bioetanol. Do 40 proc. wilgotności odbierają bez potrąceń – wyjaśnia rolnik i dodaje, że w tym roku ta wilgotność na poszczególnych polach jest bardzo różna.
– Wilgotność jest bardzo różna. Są kawałki, gdzie mamy 38–39 proc., ale trafia się też kukurydza mająca około 28 proc. Na skupie mówiono mi nawet o jednym transporcie, który miał zaledwie 21 proc. – mówi rolnik.
Zebrana kukurydza jedzie bezpośrednio z pola do odbiorcy. Gospodarstwo nie suszy jej i nie magazynuje z myślą o późniejszej sprzedaży.
Susza przyspieszyła zbiory. „Miejscami nawet kolby nie ma”
Wczesny termin zbioru ma także inną przyczynę. W powiecie oławskim kukurydza mocno ucierpiała wskutek niedoboru wody.
Początek sezonu nie zapowiadał jeszcze tak dużych problemów. W czasie siewów było sucho, ale później przyszły opady i plantacje wyglądały bardzo dobrze. Sytuacja zmieniła się w okresie, gdy kukurydza szczególnie potrzebowała wody.
– Po opadach kukurydza była naprawdę piękna, równa i dobrze się rozwijała. Niestety, kiedy potrzebowała najwięcej wody, zaczęło mocno suszyć i to ją dobiło – relacjonuje Grzegorz Kita.
Najgorzej wyglądają słabsze, piaszczyste stanowiska.
– Na piaskach miejscami nie ma nawet kolby. Tam, gdzie ziemia jest lepsza, kukurydza wygląda przeciętnie. Ogólnie jest bardzo słabo – mówi rolnik.
Plon kukurydzy może być o połowę niższy
Pierwsze przejazdy kombajnu pokazują już skalę problemu. Grzegorz Kita szacuje, że średni plon ze wszystkich pól prawdopodobnie nie przekroczy 5–6 t/ha.
Na lepszych stanowiskach wyniki są wyższe, ale na słabych glebach plony spadają bardzo mocno.
– Na lepszym kawałku może być około 8 ton, ale na słabszych miejscach nawet nie ma kolby. Są pola, z których średnio wychodzą około 4 tony z hektara – mówi.
Dla gospodarstwa to bardzo słaby wynik. W przeciętnych latach plon oscyluje w granicach 10 t/ha. Szczególnie duży kontrast widać w porównaniu z poprzednim sezonem.
– W tamtym roku było świetnie, mieliśmy rekordowe wyniki. W tym roku też są rekordy, tylko w drugą stronę – podsumowuje Grzegorz Kita.
Kukurydza po 640 zł/t. „Gdyby był plon, cena byłaby super”
Zbierane obecnie ziarno przeznaczone na bioetanol jest sprzedawane po 600 zł/t. Rolnik ocenia tę cenę pozytywnie, ale przy tegorocznej wydajności nawet dobra stawka nie jest w stanie zrekompensować słabego plonu.
– Gdyby była odpowiednia wydajność, to byłaby naprawdę dobra cena. Ale przy takich plonach wynik nie będzie taki, jak powinien – ocenia.
Przy plonie 5–6 t/ha sprzedaż po 640 zł/t oznacza przychód rzędu 3200–3840 zł/ha, jeszcze przed odjęciem kosztów produkcji.
Na kiszonkę kukurydza już skoszona
Tegoroczny sezon pokazuje też ogromne różnice między regionami. Podczas gdy w niektórych częściach Polski rolnicy dopiero zaczynają zbierać kukurydzę na kiszonkę, w gospodarstwie Grzegorza Kity koszona jest już kukurydza ziarnowa.
– U nas żniw rozpoczynają się wcześniej niż w innych rejonach kraju. Jęczmień ozimy zdarza się tam kosić już pod koniec czerwca – mówi rolnik.
Ponad 1,36 mln ha kukurydzy na ziarno w Polsce
Kukurydza zajmuje w tym roku ogromną powierzchnię polskich pól. Według danych ARiMR kukurydzę na ziarno zgłoszono na 1,37 mln, natomiast kukurydzę na kiszonkę – na 621,5 tys. ha.
Łącznie daje to blisko 2 mln ha kukurydzy.
Kamila Szałaj
