Krajewski: presja na Mercosur rośnie. Polska wciąż mówi „nie”
Wczoraj w Brukseli odbyło się nadzwyczajne spotkanie ministrów rolnictwa państw Unii Europejskiej z udziałem komisarzy ds. rolnictwa, handlu oraz zdrowia i dobrostanu zwierząt. Obrady, prowadzone już pod przewodnictwem nowej prezydencji cypryjskiej, były poświęcone przyszłości Wspólnej Polityki Rolnej po 2027 roku oraz umowie handlowej UE–Mercosur.
Jak relacjonował dziś w Warszawie minister rolnictwa Stefan Krajewski, rozmowy były długie i bardzo intensywne, a głównym celem Komisji Europejskiej była próba przekonania ministrów do zgody na podpisanie umowy z krajami Ameryki Południowej.
– To było spotkanie z wyraźną presją polityczną na przyjęcie Mercosuru – podkreślał minister.
Polska: stanowisko ws. Mercosur jest niezmienne
Krajewski zaznaczył, że Polska od początku sprzeciwia się porozumieniu z Mercosurem i nie zamierza zmieniać swojego stanowiska.
– To nie są deklaracje medialne. Mamy formalne uchwały Rady Ministrów i Sejmu, które jednoznacznie mówią „nie” tej umowie – przypomniał.
Obecnie przeciwko Mercosurowi występują Polska, Francja i Węgry. Kluczowe znaczenie może mieć decyzja Włoch – ich sprzeciw pozwoliłby zbudować tzw. mniejszość blokującą.
Minister zwracał uwagę, że ostateczna decyzja zapada nie tylko na poziomie ministrów rolnictwa.
– To także ministrowie gospodarki, finansów i premierzy rządów. Presja polityczna jest więc znacznie szersza niż sama Rada AGRI – podkreślał.
Wołowina jako sektor „wzorcowy”
Podczas konferencji szczególne miejsce poświęcono sektorowi wołowiny. Zdaniem Krajewskiego to dziś najlepiej zorganizowana branża, gotowa do wdrażania konkretnych rozwiązań systemowych.
– Nie chodzi o kolejne dopłaty, które często tylko podnoszą czynsze i koszty. Chodzi o trwałe, mądre wsparcie. Dlatego zaczynamy działać sektorowo – mówił.
Polska zajmuje piąte miejsce w UE pod względem produkcji wołowiny. Co roku ubijanych jest blisko 2 mln sztuk bydła, co – jak podkreśla minister – ma bezpośrednie przełożenie na dochody rolników.
Bydło i wołowina pod presją Brukseli. Będzie nowy ekoschemat i wyższe dopłaty
Wśród zapowiadanych działań dla sektora wołowiny Krajewski wymienił:
- nowy ekoschemat obniżający emisyjność produkcji,
- podwyższenie dopłat do buhajów z 5 do 7 tys. zł,
- wsparcie inwestycji w systemy przepędowe i poskromy.
– To wszystko ma wzmocnić sektor, zwiększyć jego odporność i konkurencyjność – podkreślał minister.
Wołowina pod presją Mercosur. „Nie konkurujemy ceną, tylko jakością”
Najostrzejszy język pojawił się w wystąpieniu Jacka Zarzeckiego z Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny, który mówił o Mercosur z perspektywy całego sektora wołowiny.
– Polska jest jednym z największych producentów wołowiny w Unii Europejskiej i drugim eksporterem wołowiny w Unii Europejskiej. Dzisiaj polscy hodolnicy i producenci uzyskują jedne z najwyższych cen za swój towar w Unii Europejskiej. To pokazuje, że my nie konkurujemy ceną, a konkurujemy jakością. I właśnie dlatego ta umowa w obecnym kształcie jest dla nas tak poważnym problemem – mówił.
Zarzecki jednoznacznie dystansował się od symbolicznych gestów.
– My jesteśmy realistami i pragmatykami. My wiemy, że wcześniej czy później ta umowa może wejść w życie. Dlatego od rejtanizmu wolimy działania skuteczne. Rolnicy nie chcą słyszeć wielkich haseł, tylko chcą wiedzieć, jakie będą mechanizmy ochronne i kto je uruchomi – podkreślał.
Jak zaznaczał, kluczowe są klauzule ochronne przyjęte przez Parlament Europejski.
– Te klauzule ochronne, które zostały przygotowane dzięki staraniom polskich europosłów, pokazują, że możemy być skuteczni. One w trilogu zostały osłabione i teraz wszystko zależy od decyzji państw członkowskich. Dla nas akceptowalne są tylko te klauzule, które zostały przyjęte przez Parlament Europejski, z zaostrzonym automatyzmem. Bez tego mówimy wprost: sektor wołowiny zostaje wystawiony na stół ofiarny – mówił.
Resort odpowiada na zarzuty. „Sprzeciw był od początku”
Głos branży uzupełniał Jerzy Wierzbicki, prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego, który mówił o sytuacji politycznej bez złudzeń.
– My czujemy, że to jest ostatnia prosta. Szanse na skuteczne zablokowanie tej umowy maleją, a szanse na jej przyjęcie rosną. Dlatego musimy pracować nad różnymi scenariuszami. Musimy mówić o klauzulach ochronnych, ale też o rozwiązaniach dla sektorów wrażliwych, bo wołowina będzie jednym z sektorów najbardziej dotkniętych skutkami tej umowy – podkreślał.
Wierzbicki obrazowo opisywał konstrukcję porozumienia.
– Mamy poczucie, że rolnictwo w całej tej wieloletniej dyskusji zostało zaproszone na bardzo ładną kolację, na której nie będzie mogło konsumować, ale za to będzie musiało zapłacić rachunek. Tak wygląda struktura tej umowy i do takiej umowy dąży Komisja Europejska – mówił.
Jednocześnie wskazywał na znaczenie współpracy z rządem.
– Jesteśmy zadowoleni, że w Polsce możemy rozmawiać z rządem i pracować nad rozwiązaniami, które pozwolą nam z tej trudnej sytuacji wyjść. Produkcja zwierzęca i roślinna są ze sobą nierozerwalnie związane. Bez silnej produkcji zwierzęcej cała struktura rolnictwa będzie miała problem – zaznaczał.
Spór z PiS i archiwalne nagrania
Krajewski zdecydował się na otwarty atak polityczny, prezentując archiwalne nagrania wypowiedzi byłych przedstawicieli rządu PiS.
– Gdybym mówił to bez dowodu w postaci filmu, ktoś mógłby mi zarzucić kłamstwo. Dlatego pokazuję fakty. W tych wypowiedziach nie słyszę wzywania do blokowania umowy, nie słyszę sprzeciwu. Słyszę opisy procedury, wdrażania i pogodzenia się z tym, że ta umowa wejdzie – mówił minister.
Na tle tych wypowiedzi wyróżniała się wypowiedź Janusz Wojciechowski, który – jako komisarz UE – otwarcie mówił o dopuszczaniu importu w ramach wolnego handlu.
Resort odpowiada na zarzuty. „Sprzeciw był od początku”
Do zarzutów odniósł się wiceminister Adam Nowak, który szeroko mówił o działaniach podejmowanych przez resort w czasie polskiej prezydencji w UE.
– Każde posiedzenie Rady Ministrów Rolnictwa pod polskim przewodnictwem miało w porządku obrad temat umów handlowych. Zarówno Mercosur, jak i relacje z Ukrainą były przedmiotem rozmów. Prezydencja rządzi się swoimi prawami, ale na każdym spotkaniu jednoznacznie przedstawialiśmy stanowisko Polski – mówił.
Nowak podkreślał, że formalny sprzeciw rządu pojawił się wcześnie.
– Już w listopadzie 2024 roku, jeszcze zanim pojawiły się protesty, rząd przyjął negatywne stanowisko wobec umowy z Mercosurem. Są dokumenty, są protokoły, są fakty. Dzisiejsze zarzuty polityków PiS są sprzeczne z ich własnymi decyzjami z przeszłości. To hipokryzja – stwierdził.
Mercosur wchodzi w fazę decydującą. Rząd i branża zaostrzają stanowisko
Konferencja ministra rolnictwa była nie tyle prezentacją nowych decyzji, co pokazem linii rządu, zaplecza sektorowego i otwartego sporu politycznego. Rząd potwierdził sprzeciw wobec Mercosur, sektor wołowiny przedstawił swoje argumenty i warunki, a odpowiedzialność za dotychczasowy bieg negocjacji stała się przedmiotem publicznej konfrontacji. W momencie, gdy proces decyzyjny w UE wchodzi w fazę rozstrzygającą, Warszawa jasno ustawiła swoje pozycje.
Albert Katana
