Wołowina pod presją Brukseli. Rząd odsłania plan obronyMrirw
StoryEditorMercosur

Bydło i wołowina pod presją Brukseli. Rząd odsłania plan obrony

08.01.2026., 15:20h

W związku z presją Brukseli na szybkie przyjęcie umowy UE–Mercosur polski rząd zapowiada własne działania osłonowe dla hodowców bydła mięsnego i sektora wołowiny. Ministerstwo rolnictwa poinformowało o przygotowywanych instrumentach wsparcia, które mają wzmocnić konkurencyjność i bezpieczeństwo produkcji wołowiny w Polsce.

Krajewski: presja na Mercosur rośnie. Polska wciąż mówi „nie”

Wczoraj w Brukseli odbyło się nadzwyczajne spotkanie ministrów rolnictwa państw Unii Europejskiej z udziałem komisarzy ds. rolnictwa, handlu oraz zdrowia i dobrostanu zwierząt. Obrady, prowadzone już pod przewodnictwem nowej prezydencji cypryjskiej, były poświęcone przyszłości Wspólnej Polityki Rolnej po 2027 roku oraz umowie handlowej UE–Mercosur.

Jak relacjonował dziś w Warszawie minister rolnictwa Stefan Krajewski, rozmowy były długie i bardzo intensywne, a głównym celem Komisji Europejskiej była próba przekonania ministrów do zgody na podpisanie umowy z krajami Ameryki Południowej.

– To było spotkanie z wyraźną presją polityczną na przyjęcie Mercosuru – podkreślał minister.

Polska: stanowisko ws. Mercosur jest niezmienne

Krajewski zaznaczył, że Polska od początku sprzeciwia się porozumieniu z Mercosurem i nie zamierza zmieniać swojego stanowiska.

– To nie są deklaracje medialne. Mamy formalne uchwały Rady Ministrów i Sejmu, które jednoznacznie mówią „nie” tej umowie – przypomniał.

Obecnie przeciwko Mercosurowi występują Polska, Francja i Węgry. Kluczowe znaczenie może mieć decyzja Włoch – ich sprzeciw pozwoliłby zbudować tzw. mniejszość blokującą.

Minister zwracał uwagę, że ostateczna decyzja zapada nie tylko na poziomie ministrów rolnictwa.

– To także ministrowie gospodarki, finansów i premierzy rządów. Presja polityczna jest więc znacznie szersza niż sama Rada AGRI – podkreślał.

Wołowina jako sektor „wzorcowy”

Podczas konferencji szczególne miejsce poświęcono sektorowi wołowiny. Zdaniem Krajewskiego to dziś najlepiej zorganizowana branża, gotowa do wdrażania konkretnych rozwiązań systemowych.

– Nie chodzi o kolejne dopłaty, które często tylko podnoszą czynsze i koszty. Chodzi o trwałe, mądre wsparcie. Dlatego zaczynamy działać sektorowo – mówił.

Polska zajmuje piąte miejsce w UE pod względem produkcji wołowiny. Co roku ubijanych jest blisko 2 mln sztuk bydła, co – jak podkreśla minister – ma bezpośrednie przełożenie na dochody rolników.

Bydło i wołowina pod presją Brukseli. Będzie nowy ekoschemat i wyższe dopłaty

Wśród zapowiadanych działań dla sektora wołowiny Krajewski wymienił:

  • nowy ekoschemat obniżający emisyjność produkcji,
  • podwyższenie dopłat do buhajów z 5 do 7 tys. zł,
  • wsparcie inwestycji w systemy przepędowe i poskromy.

– To wszystko ma wzmocnić sektor, zwiększyć jego odporność i konkurencyjność – podkreślał minister.

Wołowina pod presją Mercosur. „Nie konkurujemy ceną, tylko jakością”

Najostrzejszy język pojawił się w wystąpieniu Jacka Zarzeckiego z Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny, który mówił o Mercosur z perspektywy całego sektora wołowiny.

– Polska jest jednym z największych producentów wołowiny w Unii Europejskiej i drugim eksporterem wołowiny w Unii Europejskiej. Dzisiaj polscy hodolnicy i producenci uzyskują jedne z najwyższych cen za swój towar w Unii Europejskiej. To pokazuje, że my nie konkurujemy ceną, a konkurujemy jakością. I właśnie dlatego ta umowa w obecnym kształcie jest dla nas tak poważnym problemem – mówił.

Zarzecki jednoznacznie dystansował się od symbolicznych gestów.

– My jesteśmy realistami i pragmatykami. My wiemy, że wcześniej czy później ta umowa może wejść w życie. Dlatego od rejtanizmu wolimy działania skuteczne. Rolnicy nie chcą słyszeć wielkich haseł, tylko chcą wiedzieć, jakie będą mechanizmy ochronne i kto je uruchomi – podkreślał.

Jak zaznaczał, kluczowe są klauzule ochronne przyjęte przez Parlament Europejski.

– Te klauzule ochronne, które zostały przygotowane dzięki staraniom polskich europosłów, pokazują, że możemy być skuteczni. One w trilogu zostały osłabione i teraz wszystko zależy od decyzji państw członkowskich. Dla nas akceptowalne są tylko te klauzule, które zostały przyjęte przez Parlament Europejski, z zaostrzonym automatyzmem. Bez tego mówimy wprost: sektor wołowiny zostaje wystawiony na stół ofiarny – mówił.

Resort odpowiada na zarzuty. „Sprzeciw był od początku”

Głos branży uzupełniał Jerzy Wierzbicki,  prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego, który mówił o sytuacji politycznej bez złudzeń.

– My czujemy, że to jest ostatnia prosta. Szanse na skuteczne zablokowanie tej umowy maleją, a szanse na jej przyjęcie rosną. Dlatego musimy pracować nad różnymi scenariuszami. Musimy mówić o klauzulach ochronnych, ale też o rozwiązaniach dla sektorów wrażliwych, bo wołowina będzie jednym z sektorów najbardziej dotkniętych skutkami tej umowy – podkreślał.

Wierzbicki obrazowo opisywał konstrukcję porozumienia.

– Mamy poczucie, że rolnictwo w całej tej wieloletniej dyskusji zostało zaproszone na bardzo ładną kolację, na której nie będzie mogło konsumować, ale za to będzie musiało zapłacić rachunek. Tak wygląda struktura tej umowy i do takiej umowy dąży Komisja Europejska – mówił.

Jednocześnie wskazywał na znaczenie współpracy z rządem.

– Jesteśmy zadowoleni, że w Polsce możemy rozmawiać z rządem i pracować nad rozwiązaniami, które pozwolą nam z tej trudnej sytuacji wyjść. Produkcja zwierzęca i roślinna są ze sobą nierozerwalnie związane. Bez silnej produkcji zwierzęcej cała struktura rolnictwa będzie miała problem – zaznaczał.

Spór z PiS i archiwalne nagrania

Krajewski zdecydował się na otwarty atak polityczny, prezentując archiwalne nagrania wypowiedzi byłych przedstawicieli rządu PiS.

– Gdybym mówił to bez dowodu w postaci filmu, ktoś mógłby mi zarzucić kłamstwo. Dlatego pokazuję fakty. W tych wypowiedziach nie słyszę wzywania do blokowania umowy, nie słyszę sprzeciwu. Słyszę opisy procedury, wdrażania i pogodzenia się z tym, że ta umowa wejdzie – mówił minister.

Na tle tych wypowiedzi wyróżniała się wypowiedź Janusz Wojciechowski, który – jako komisarz UE – otwarcie mówił o dopuszczaniu importu w ramach wolnego handlu.

Resort odpowiada na zarzuty. „Sprzeciw był od początku”

Do zarzutów odniósł się wiceminister Adam Nowak, który szeroko mówił o działaniach podejmowanych przez resort w czasie polskiej prezydencji w UE.

– Każde posiedzenie Rady Ministrów Rolnictwa pod polskim przewodnictwem miało w porządku obrad temat umów handlowych. Zarówno Mercosur, jak i relacje z Ukrainą były przedmiotem rozmów. Prezydencja rządzi się swoimi prawami, ale na każdym spotkaniu jednoznacznie przedstawialiśmy stanowisko Polski – mówił.

Nowak podkreślał, że formalny sprzeciw rządu pojawił się wcześnie.

– Już w listopadzie 2024 roku, jeszcze zanim pojawiły się protesty, rząd przyjął negatywne stanowisko wobec umowy z Mercosurem. Są dokumenty, są protokoły, są fakty. Dzisiejsze zarzuty polityków PiS są sprzeczne z ich własnymi decyzjami z przeszłości. To hipokryzja – stwierdził.

Mercosur wchodzi w fazę decydującą. Rząd i branża zaostrzają stanowisko

Konferencja ministra rolnictwa była nie tyle prezentacją nowych decyzji, co pokazem linii rządu, zaplecza sektorowego i otwartego sporu politycznego. Rząd potwierdził sprzeciw wobec Mercosur, sektor wołowiny przedstawił swoje argumenty i warunki, a odpowiedzialność za dotychczasowy bieg negocjacji stała się przedmiotem publicznej konfrontacji. W momencie, gdy proces decyzyjny w UE wchodzi w fazę rozstrzygającą, Warszawa jasno ustawiła swoje pozycje.

Albert Katana

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
08. styczeń 2026 15:26