Dopłaty po 2027 roku. Eksperci wskazują, o co Polska musi walczyć dla rolnikówCanva
StoryEditorDopłaty po 2027

Dopłaty po 2027 roku. Eksperci wskazują, o co Polska musi walczyć dla rolników

19.05.2026., 10:30h

Po 2027 roku zmienią się zasady unijnych dopłat dla rolników. Eksperci wskazują, o co Polska powinna walczyć w UE, by lepiej chronić interesy swoich gospodarstw.

WPR po 2027 roku. Jakie zmiany są potrzebne w polskim rolnictwie?

Polskie rolnictwo stoi przed dużą zmianą. Po 2027 roku zacznie obowiązywać nowa Wspólna Polityka Rolna. Od tego, jak Polska przygotuje się do negocjacji w UE, będzie zależało m.in. finansowanie dopłat, ekoschematów, inwestycji w wodę, małe gospodarstwa i odporność produkcji na kryzysy.

Instytut Zrównoważonej Gospodarki w raporcie „WPR po 2027: rekomendacje dla polskiego rolnictwa” wskazuje, że przyszła polityka rolna powinna mocniej odpowiadać na trzy problemy: zmiany klimatu, stabilność dochodów rolników i zależność od importowanych surowców.

Polscy rolnicy tracą miliardy przez susze i ekstremalną pogodę

Autorzy raportu podkreślają, że rolnictwo jest jednym z sektorów najbardziej narażonych na skutki zmian klimatu. Średnie roczne straty w polskim rolnictwie wynoszą ok. 3 mld zł, a w szczególnie trudnych latach sięgają nawet 11 mld zł.

Dlatego przyszła WPR powinna mocniej wspierać działania, które realnie poprawiają odporność gospodarstw. Chodzi przede wszystkim o wodę, retencję, glebę i ograniczanie strat po suszy.

Więcej pieniędzy na zatrzymywanie wody

Jedną z najważniejszych rekomendacji jest odbudowa retencji. Według autorów raportu Polska powinna przeznaczyć więcej środków na działania, które spowalniają odpływ wody z pól i poprawiają retencję w glebie oraz krajobrazie.

W raporcie wskazano m.in. potrzebę zwiększenia stawek za retencjonowanie wody, wsparcia dla zadrzewień, miedz, stref buforowych, mokradeł oraz remontu i budowy urządzeń melioracyjnych.

Autorzy proponują też, by część działań retencyjnych mogła być realizowana wspólnie przez kilku rolników z sąsiadujących gospodarstw.

Ekoschematy zostają, ale powinny być skuteczniejsze

Raport zwraca uwagę, że rolnicy chętnie korzystają z ekoschematów. W 2023 roku wsparcie z tego tytułu otrzymało 419,5 tys. gospodarstw, a w 2024 roku 416,3 tys. gospodarstw.

Problemem jest jednak skuteczność części działań. Zdaniem autorów niektóre ekoschematy finansują praktyki, które wielu rolników i tak już stosowało. Dlatego w nowej WPR pieniądze powinny iść przede wszystkim na działania, które naprawdę poprawiają odporność gospodarstw, np. retencję, ochronę gleby, bioróżnorodność i długofalowe inwestycje środowiskowe.

Małe i średnie gospodarstwa powinny dostać mocniejsze wsparcie

Instytut wskazuje, że małe i średnie gospodarstwa do 100 tys. euro wartości produkcji stanowią 97 proc. gospodarstw w Polsce i odpowiadają za ok. 70 proc. wartości krajowej produkcji rolnej.

Dlatego nowa WPR powinna wzmacniać ich stabilność ekonomiczną. Autorzy rekomendują utrzymanie degresywności i cappingu, czyli mechanizmów ograniczających koncentrację dopłat w największych gospodarstwach.

Wsparcie powinno pomagać mniejszym gospodarstwom inwestować, rozwijać sprzedaż bezpośrednią, Rolniczy Handel Detaliczny, małe przetwórstwo, lokalne rynki i krótsze łańcuchy dostaw.

Więcej sprzedaży bezpośredniej i lokalnych rynków

Według raportu Polska powinna wspierać modele biznesowe, które pozwalają rolnikom zarabiać więcej z mniejszego areału. Chodzi m.in. o sprzedaż bezpośrednią, lokalne przetwórstwo, huby dystrybucji i przechowalnictwo.

Autorzy wskazują również na potrzebę zaangażowania samorządów w rozwój lokalnych systemów żywnościowych. Mogłyby one tworzyć miejsca sprzedaży bezpośredniej, narzędzia cyfrowe i wspierać kontakt między producentami a konsumentami.

Mniej zależności od importu pasz i nawozów

Trzecim ważnym kierunkiem jest suwerenność surowcowa. Raport wskazuje, że polskie rolnictwo jest podatne na wahania cen nawozów, paliw, energii i pasz.

Dlatego WPR po 2027 roku powinna mocniej wspierać produkcję roślin białkowych, roślin pastewnych oraz praktyki poprawiające żyzność gleby. Chodzi m.in. o płodozmian z roślinami motylkowymi, poplony, międzyplony, nawozy zielone, ograniczenie orki i ekstensywny chów zwierząt z wypasem.

Potrzebne lepsze doradztwo dla rolników

Autorzy raportu podkreślają też, że bez dobrego doradztwa trudno będzie wdrożyć zmiany. Proponują rozwój specjalizacji doradcy wodnego, który pomagałby gospodarstwom i samorządom zarządzać wodą, retencją, melioracją i krajobrazem.

Więcej środków powinno trafić także na doradztwo dotyczące gleby, nawożenia, rolnictwa ekologicznego, rolnictwa regeneratywnego i wymiany wiedzy między rolnikami.

Co Polska powinna wywalczyć w UE?

Według Instytutu Zrównoważonej Gospodarki Polska powinna zabiegać w UE m.in. o:

  • pełne finansowanie działań rolno-środowiskowych ze środków unijnych,
  • wyraźny budżet na działania środowiskowe w nowej WPR,
  • większe pieniądze na retencję i ochronę gleby,
  • silniejsze wsparcie małych i średnich gospodarstw,
  • rozwój sprzedaży bezpośredniej i lokalnego przetwórstwa,
  • większe wsparcie dla roślin białkowych i pastewnych,
  • lepsze doradztwo dla rolników.

Nowa WPR zdecyduje o kierunku rolnictwa na lata

Autorzy raportu podkreślają, że nowy budżet UE będzie dla Polski zarówno szansą, jak i zagrożeniem. Od decyzji rządu i negocjacji w Brukseli zależy, czy pieniądze po 2027 roku będą wzmacniały odporność polskich gospodarstw, czy tylko powielały dotychczasowe rozwiązania.

Najważniejszy wniosek raportu jest prosty: przyszła WPR powinna pomagać rolnikom nie tylko przetrwać kolejny sezon, ale przygotować gospodarstwa na susze, skoki cen, problemy z wodą i coraz mniej przewidywalne warunki produkcji.

Instytut Zrównoważonej Gospodarki to polska organizacja ekspercka typu think tank, która zajmuje się analizą i wspieraniem procesów transformacji ekologicznej, energetycznej i rolniczej

Kamila Szałaj

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
19. maj 2026 11:01