WPR po 2027 roku. Jakie zmiany są potrzebne w polskim rolnictwie?
Polskie rolnictwo stoi przed dużą zmianą. Po 2027 roku zacznie obowiązywać nowa Wspólna Polityka Rolna. Od tego, jak Polska przygotuje się do negocjacji w UE, będzie zależało m.in. finansowanie dopłat, ekoschematów, inwestycji w wodę, małe gospodarstwa i odporność produkcji na kryzysy.
Instytut Zrównoważonej Gospodarki w raporcie „WPR po 2027: rekomendacje dla polskiego rolnictwa” wskazuje, że przyszła polityka rolna powinna mocniej odpowiadać na trzy problemy: zmiany klimatu, stabilność dochodów rolników i zależność od importowanych surowców.
Polscy rolnicy tracą miliardy przez susze i ekstremalną pogodę
Autorzy raportu podkreślają, że rolnictwo jest jednym z sektorów najbardziej narażonych na skutki zmian klimatu. Średnie roczne straty w polskim rolnictwie wynoszą ok. 3 mld zł, a w szczególnie trudnych latach sięgają nawet 11 mld zł.
Dlatego przyszła WPR powinna mocniej wspierać działania, które realnie poprawiają odporność gospodarstw. Chodzi przede wszystkim o wodę, retencję, glebę i ograniczanie strat po suszy.
Więcej pieniędzy na zatrzymywanie wody
Jedną z najważniejszych rekomendacji jest odbudowa retencji. Według autorów raportu Polska powinna przeznaczyć więcej środków na działania, które spowalniają odpływ wody z pól i poprawiają retencję w glebie oraz krajobrazie.
W raporcie wskazano m.in. potrzebę zwiększenia stawek za retencjonowanie wody, wsparcia dla zadrzewień, miedz, stref buforowych, mokradeł oraz remontu i budowy urządzeń melioracyjnych.
Autorzy proponują też, by część działań retencyjnych mogła być realizowana wspólnie przez kilku rolników z sąsiadujących gospodarstw.
Ekoschematy zostają, ale powinny być skuteczniejsze
Raport zwraca uwagę, że rolnicy chętnie korzystają z ekoschematów. W 2023 roku wsparcie z tego tytułu otrzymało 419,5 tys. gospodarstw, a w 2024 roku 416,3 tys. gospodarstw.
Problemem jest jednak skuteczność części działań. Zdaniem autorów niektóre ekoschematy finansują praktyki, które wielu rolników i tak już stosowało. Dlatego w nowej WPR pieniądze powinny iść przede wszystkim na działania, które naprawdę poprawiają odporność gospodarstw, np. retencję, ochronę gleby, bioróżnorodność i długofalowe inwestycje środowiskowe.
Małe i średnie gospodarstwa powinny dostać mocniejsze wsparcie
Instytut wskazuje, że małe i średnie gospodarstwa do 100 tys. euro wartości produkcji stanowią 97 proc. gospodarstw w Polsce i odpowiadają za ok. 70 proc. wartości krajowej produkcji rolnej.
Dlatego nowa WPR powinna wzmacniać ich stabilność ekonomiczną. Autorzy rekomendują utrzymanie degresywności i cappingu, czyli mechanizmów ograniczających koncentrację dopłat w największych gospodarstwach.
Wsparcie powinno pomagać mniejszym gospodarstwom inwestować, rozwijać sprzedaż bezpośrednią, Rolniczy Handel Detaliczny, małe przetwórstwo, lokalne rynki i krótsze łańcuchy dostaw.
Więcej sprzedaży bezpośredniej i lokalnych rynków
Według raportu Polska powinna wspierać modele biznesowe, które pozwalają rolnikom zarabiać więcej z mniejszego areału. Chodzi m.in. o sprzedaż bezpośrednią, lokalne przetwórstwo, huby dystrybucji i przechowalnictwo.
Autorzy wskazują również na potrzebę zaangażowania samorządów w rozwój lokalnych systemów żywnościowych. Mogłyby one tworzyć miejsca sprzedaży bezpośredniej, narzędzia cyfrowe i wspierać kontakt między producentami a konsumentami.
Mniej zależności od importu pasz i nawozów
Trzecim ważnym kierunkiem jest suwerenność surowcowa. Raport wskazuje, że polskie rolnictwo jest podatne na wahania cen nawozów, paliw, energii i pasz.
Dlatego WPR po 2027 roku powinna mocniej wspierać produkcję roślin białkowych, roślin pastewnych oraz praktyki poprawiające żyzność gleby. Chodzi m.in. o płodozmian z roślinami motylkowymi, poplony, międzyplony, nawozy zielone, ograniczenie orki i ekstensywny chów zwierząt z wypasem.
Potrzebne lepsze doradztwo dla rolników
Autorzy raportu podkreślają też, że bez dobrego doradztwa trudno będzie wdrożyć zmiany. Proponują rozwój specjalizacji doradcy wodnego, który pomagałby gospodarstwom i samorządom zarządzać wodą, retencją, melioracją i krajobrazem.
Więcej środków powinno trafić także na doradztwo dotyczące gleby, nawożenia, rolnictwa ekologicznego, rolnictwa regeneratywnego i wymiany wiedzy między rolnikami.
Co Polska powinna wywalczyć w UE?
Według Instytutu Zrównoważonej Gospodarki Polska powinna zabiegać w UE m.in. o:
- pełne finansowanie działań rolno-środowiskowych ze środków unijnych,
- wyraźny budżet na działania środowiskowe w nowej WPR,
- większe pieniądze na retencję i ochronę gleby,
- silniejsze wsparcie małych i średnich gospodarstw,
- rozwój sprzedaży bezpośredniej i lokalnego przetwórstwa,
- większe wsparcie dla roślin białkowych i pastewnych,
- lepsze doradztwo dla rolników.
Nowa WPR zdecyduje o kierunku rolnictwa na lata
Autorzy raportu podkreślają, że nowy budżet UE będzie dla Polski zarówno szansą, jak i zagrożeniem. Od decyzji rządu i negocjacji w Brukseli zależy, czy pieniądze po 2027 roku będą wzmacniały odporność polskich gospodarstw, czy tylko powielały dotychczasowe rozwiązania.
Najważniejszy wniosek raportu jest prosty: przyszła WPR powinna pomagać rolnikom nie tylko przetrwać kolejny sezon, ale przygotować gospodarstwa na susze, skoki cen, problemy z wodą i coraz mniej przewidywalne warunki produkcji.
Instytut Zrównoważonej Gospodarki to polska organizacja ekspercka typu think tank, która zajmuje się analizą i wspieraniem procesów transformacji ekologicznej, energetycznej i rolniczej
Kamila Szałaj
