Koła i organizacje czekały na pieniądze, ministerstwo wyjaśniło
Jak informowaliśmy w artykule: „Aktywna Wieś”: mieli dostać po 15 tys. zł, ale pieniędzy nie ma. Organizacje odwołują imprezy program „Aktywna Wieś” zakładał wsparcie 1400 organizacji z całej Polski kwotą po 15 tys. zł na lokalne inicjatywy i wydarzenia. Beneficjenci otrzymali informacje o przyznaniu pieniędzy, ale przez wiele tygodni nie mieli podpisanych umów ani środków. W związku z tym część organizacji zaczęła więc finansować projekty z własnej kieszeni, a część odwołała zaplanowane wydarzenia. Problem dotyczył także braku informacji o tym, kiedy pieniądze zostaną wypłacone.
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformowało wówczas, że nadal trwa weryfikacja dokumentów, m.in. z powodu błędów w numerach rachunków i PESEL, brakujących podpisów czy niekompletnych załączników. Resort zapewnił również, że opóźnienie nie oznacza utraty wsparcia, a po pozytywnej weryfikacji i podpisaniu umowy pieniądze mają trafić do beneficjentów nie później niż w ciągu 30 dni.
Program „Aktywna Wieś” budzi kontrowersje
Obojętnie wobec kontrowersji krążących wokół programu „Aktywna Wieś” nie przeszedł poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Kowalski, który napisał interpelację do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi z prośbą o wyjaśnienia w sprawie zaistniałych nieprawidłowości. Polityk wskazał na te same trudności, o których informowali redakcję „Tygodnika Poradnika Rolniczego” beneficjenci programu.
– Szczególny niepokój budzi sytuacja, w której beneficjent ma realizować zadanie przed podpisaniem umowy i wypłatą środków. Powstają wówczas wątpliwości, czy poniesione koszty zostaną uznane za kwalifikowalne oraz kto poniesie odpowiedzialność finansową w przypadku opóźnienia, odmowy zawarcia umowy albo zmiany warunków programu – alarmował poseł.
Kowalski domagał się również podjęcia pilnej interwencji i przedstawienia im wiążącego harmonogramu oraz zagwarantowanie, że opóźnienia po stronie instytucji odpowiedzialnej za program nie spowodują utraty dofinansowania ani negatywnych konsekwencji finansowych.
Dlaczego umowy nie zostały zawarte?
W odpowiedzi na interpelację posła Kowalskiego, wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Jacek Czerniak przekazał, że umowy z beneficjentami, których projekty zakwalifikowano od dofinansowania, są zawierane sukcesywnie po ich weryfikacji oraz usunięciu braków i nieprawidłowości. Jak wskazuje, w toku procedowania dokumentacji stwierdzono następujące uchybienia i nieprawidłowości:
- błędnie wskazane numery rachunków bankowych,
- nieprawidłowe numery PESEL,
- rozbieżności w kalkulacjach kosztów i błędne podsumowania,
- nieprawidłowo wskazane źródła finansowania,
- brak wymaganych podpisów,
- podpisywanie dokumentów przez osoby nieuprawnione do reprezentowania organizacji,
- niekompletne lub nieprawidłowo wypełnione umowy i załączniki,
- brak wymaganej dokumentacji w przypadku stowarzyszeń zwykłych, w szczególności dokumentów potwierdzających prawidłowe umocowanie do zawarcia umowy.
Wiceminister rolnictwa poinformował również, że w przypadku braków lub nieprawidłowości beneficjent musi je usunąć lub uzupełnić dokumentację, ponieważ dopiero kompletne i prawidłowe dokumenty pozwalają na dalsze procedowanie i zawarcie umowy. Z przekazanych informacji wynika, że część beneficjentów nie odesłała jeszcze podpisanych umów, dlatego brak zawarcia umów ze wszystkimi zakwalifikowanymi osobami nie oznacza zakończenia procedury ani rezygnacji ze wsparcia, ponieważ umowy są zawierane sukcesywnie, po spełnieniu wszystkich wymaganych warunków formalnych.
15 mln zł na program „Aktywna Wieś” – 200 beneficjentów czeka na umowy
Czerniak przekazał również, że aktualnie ok. 200 beneficjentów czeka na umowy, ponieważ w mniej więcej tylu przypadkach stwierdzono nieprawidłowości. Wiceminister podtrzymał także, że na program przeznaczono obecnie 15 mln zł i że trwają już wypłaty w tym zakresie. Dodał również, że umowy są podpisywane na bieżąco, kiedy tylko wpłyną z podpisem beneficjentów, a środki finansowe są uruchamiane bez zbędnej zwłoki.
Skąd beneficjenci mają wiedzieć, że poniosą koszty zanim podpiszą umowy?
Z informacji przekazanych przez Czerniaka wynika, że beneficjenci są informowani o możliwości rozpoczęcia realizacji zadania przed podpisaniem umowy na podstawie zapisów ogłoszenia o konkursie „Aktywna wieś”. W ogłoszeniu wskazano, że zadania mogą być realizowane od 30 kwietnia do 31 października 2026 r. Jednocześnie zaznaczono, że jeśli oferent rozpocznie realizację zadania przed przyznaniem dofinansowania, robi to na własny koszt i własne ryzyko. Oznacza to, że wydatki poniesione przed przyznaniem środków nie dają jeszcze gwarancji otrzymania dofinansowania.
Wydatki nie będą refundowane?
Czerniak zapewnił również, ministerstwo nie gwarantuje z góry, że wydatki poniesione przed podpisaniem umowy zostaną uznane za kwalifikowalne i zrefundowane, ponieważ Program „Aktywna Wieś” jest realizowany na podstawie ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie oraz ustawy o finansach publicznych. Oznacza to, że organizacja może rozpocząć realizację zadania przed otrzymaniem dofinansowania, ale robi to na własne ryzyko.
Dodaje również, że samo złożenie wniosku nie oznacza bowiem, że dotacja zostanie przyznana, ponieważ o tym, czy poniesione wydatki będzie można uwzględnić w rozliczeniu, decydują warunki określone w zawartej umowie, a w szczególności okres realizacji zadania i okres, w którym można ponosić wydatki.
Z kolei informacje o tym, w jaki sposób koszty będą refundowane są dostępne TUTAJ.
Ministerstwo: są telefony, mail i informacje w mediach społecznościowych
Czerniak zapewnił również, że beneficjenci programu „Aktywna Wieś” mają dostęp do informacji oraz bieżącej komunikacji z resortem. Informacje o programie są publikowane na stronach internetowych MRiRW oraz w mediach społecznościowych, m.in. na Facebooku, a od początku jego uruchomienia działają również linie telefoniczne oraz dedykowana skrzynka e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..
Jak dodał, do ministerstwa wpłynęły dotychczas trzy skargi dotyczące realizacji programu, z czego jedna została przekazana przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów z prośbą o zajęcie stanowiska, natomiast dwie pozostałe zostały wycofane przez ich autorów. Resort odniósł się także do zarzutów dotyczących usuwania krytycznych komentarzy i blokowania użytkowników, wyjaśniając, że jest zobowiązany do usuwania treści naruszających zasady, w tym zawierających mowę nienawiści lub wulgaryzmy.
Nie będzie rekompensat za opóźnienia
Czerniak podkreślił również, że organizacje, które z powodu opóźnień poniosły koszty lub utraciły płynność finansową, nie otrzymają rekompensat, zaliczek ani innych mechanizmów ochronnych. Polityk wyjaśnił, że program „Aktywna Wieś” ma charakter dobrowolny i pilotażowy, a opóźnienia w procedowaniu umów wynikają z czynników niezależnych. Zapewnił jednocześnie, że proces zawierania umów nadal trwa, a środki są sukcesywnie przekazywane beneficjentom, którzy spełnili wymagane warunki. Jednocześnie wskazał, że beneficjenci mogą aktualizować swoje harmonogramy realizacji projektów, przy czym obowiązującym terminem zakończenia zadań pozostaje 31 października 2026 r.
Kto odpowiada za wypłaty? Harmonogramu nie będzie
Z informacji przekazanych przez Czerniaka wynika, że za nadzór nad realizacją programu odpowiada Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, który za pośrednictwem właściwych departamentów prowadzi działania związane z zawieraniem umów i wypłatą środków. Beneficjenci nie otrzymają jednak oficjalnego harmonogramu zawierania umów, wypłat i rozliczeń, ponieważ – jak wyjaśnia MRiRW – wszystkie te działania przebiegają sukcesywnie, po przeprowadzeniu wymaganej weryfikacji i spełnieniu warunków przez poszczególnych beneficjentów.
Na razie nie ma więc konkretnej daty, kiedy wszyscy zakwalifikowani beneficjenci otrzymają umowy i pieniądze. Ministerstwo zapewnia, że procedura trwa, a wypłaty są realizowane sukcesywnie po zakończeniu weryfikacji dokumentów. Dla organizacji, które już poniosły koszty lub musiały odwołać wydarzenia, oznacza to jednak, że ryzyko związane z opóźnieniami pozostaje po ich stronie. Resort nie przewiduje bowiem ani rekompensat za poniesione straty, ani dodatkowego mechanizmu zabezpieczającego przed skutkami opóźnień.
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. sejm.gov.pl, TPR
